Koniec końców cieszę się, że chociaż przez jakiś czas był w moim życiu ktoś taki jak Ty. Nawet jeśli teraz jest ciężko. Tak bez Ciebie.
RMH
NASA

roma★
TVSTRANGERTHINGS
No title available
Keni
ojovivo
Jules of Nature
Claire Keane

❣ Chile in a Photography ❣
Noah Kahan
🩵 avery cochrane 🩵
Game of Thrones Daily
No title available
EXPECTATIONS

No title available
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
art blog(derogatory)

JVL
I'd rather be in outer space 🛸
seen from United Kingdom

seen from United States
seen from Belgium
seen from United States

seen from Italy

seen from Malaysia
seen from Romania
seen from United States
seen from South Africa

seen from United States

seen from Indonesia

seen from Finland
seen from Greece

seen from Ireland

seen from United States
seen from Saudi Arabia

seen from Malaysia
seen from Belgium
seen from Romania
seen from Italy
@tajemnicca
Koniec końców cieszę się, że chociaż przez jakiś czas był w moim życiu ktoś taki jak Ty. Nawet jeśli teraz jest ciężko. Tak bez Ciebie.
,,Jak ja mogłam myśleć, że ktoś taki jak ty mógłby mnie chciec i kochać,,
04.03.2025
" Lecz nie ma na świecie nic równie okrutnego, jak poczucie opuszczenia wywołane tym, że nie ma się na co czekać. "
~ Haruki Murakami
Przysięgam, że dźwięk złamanego serca było słychać aż w Chinach. Tak mi kurwa było przykro.
" Kiedy ktoś nie wpuszcza Cię do środka, w końcu przestajesz pukać do drzwi. "
~ Ransom Riggs
Spojrzał na mnie, jakby bardzo tęsknił. Ja też tęskniłam. Bardzo. I chyba to wiedzieliśmy, ale żadne z nas nie śmiało o tym mówić. Uczucia były w tych czasach zakazane. Zakazane i zbyt drogie. Ludzie próbowali zatem żyć bez nich. Niektórzy stosowali marne podróby, inni przepłacali na czarnym rynku, a jeszcze inni otwierali przydomowe manufaktury. To się generalnie kończyło źle, ale przecież nie można było nikogo winić. Przecież nikt się temu nie dziwił. Świat cierpiał na wiele deficytów i to był jeden z nich. Uczucia stały się towarem luksusowym. Byliśmy dorośli, a siedzieliśmy obok siebie przerażeni jak dzieci. Trzęsło się w nas wszystko. Misterne, klejone klejem na gorąco konstrukcje z emocjonalnych zapałek. Mentalne rusztowania, które chwiały się pod wpływem najmniejszego podmuchu wiatru.
- Nie zepsuj mi, dobra?
- Czego?
- Wszystkiego.
Załamał mi się głos.
- Nie chcę, żeby cię nie było.
- To mnie nie wyrzucaj.
- Już nie.
Zamilkłam. Przecierał nerwowo ręce, jakby czekał na moją odpowiedź. Co miałam powiedzieć? Że się nie boję? Że mam mnóstwo energii na kolejne próby? Że w ogóle nie zrzygam się pod siebie, jeśli znów mi ktoś z dnia na dzień zniknie z życia?
- Ok.
- Ok.
Uśmiechnął się i przyciągnął mnie do siebie. Chyba odetchnął. Poczułam intensywnie jego zapach i choć przez ostatnie dwa tygodnie marzyłam tylko o tym momencie, tak teraz, gdy w końcu nadszedł, byłam zdrętwiała i przestraszona. "No jest. No wrócił. O niczym innym nie marzyłaś ostatnie dwa tygodnie, bardzo proszę." Oparta o jego klatkę spojrzałam martwym wzrokiem w podłogę. W ogóle nie odetchnęłam z ulgą. A miałam.
Marta Kostrzyńska
“Bądź wdzięczy za to, co masz, a będziesz miał tego więcej. Jeśli koncentrujesz się na tym, czego nie masz, nigdy nie będziesz miał wystraczająco dużo.”
— Oprah Winfrey
"Zawsze prosiłam Boga o to, żebym umarła we śnie, bym się nie obudziła nigdy więcej. Teraz proszę Boga o siłę na kolejny dzień, ale sama staję na kolana. Mimo strachu ubieram uśmiech na twarz i podnoszę się na duchu. Pewnie nie jeden z nas zakrywa za uśmiechem strach. Tak już musi być, żeby przetrwać każdy pieprzony dzień, aż do końca świata."
~ Hotoke 27.05.2021
Nie jestem najlepszym co Cię spotkało, ale zawsze możesz na mnie liczyć. Zawsze będę cieszyć się Twoim szczęściem i Cię wspierać.
~xchujowax
Wiesz, że nigdy nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia. Uważałam to, za durne bajeczki, dla dziewczynek. Uważałam, że miłość nie wyskakuje, jak biały królik z nory wprost przed nogi Alicji. Że kochanie, to proces, że trzeba dobrze znać drugiego człowieka, aby go pokochać. I siedząc tak, wśród nowo poznanych mi ludzi i kłębów dymu papierosowego, odurzona już delikatnie kolejnym piwem, patrzyłam na niego i rozmyślałam nad tym, jak bardzo chciałabym zakończyć ten proces poznawania. Myślałam o tym, jak bardzo lubię z nim dyskutować, ale wciąż nie znam jego wnętrza na tyle, by coś poczuć. I nagle, z tego wszystkiego, wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Gospodarz wstał, otworzył i wprowadził, w środek całego zamieszania, Ciebie. Spojrzałam w Twoje oczy i wiedziałam, że to Ty. Znałam Cię już wtedy. Znałam Twoje wnętrze - tak rozedrgane nerwami i błogo spokojne za razem. I może wydawać się to płytkie, ale do dziś mam w głowie słowa, które wtedy do mnie wypowiedziałeś "Mieszkam obok Twojej szkoły i nigdy Cię tam nie widziałem. Masz tak charakterystyczną urodę, że na pewno bym Cię zapamiętał." Wiem, że Ty też już tego wieczora wiedziałeś. Widziałeś. A ja "Przyszłam ujrzałam i wybrałam" parafrazując Kazika. Wybrałam Ciebie i tylko Ciebie. Nie chcę juz nigdy nikogo innego.
Ile dróg musieliśmy przejść, by w końcu złączyć się w całość? Ile trudu i bólu musieliśmy znieść i zadać sobie nawzajem, by być teraz w tym miejscu? Najdroższy mój, dla Ciebie przeszłabym chociażby i drugi raz tyle. Byle byśmy w końcu się odnaleźli.
I była "czwarta w nocy i pisałam przez chwilę to, co mi się we łbie ułożyło", tuż po tym, jak skończyłam rozmowę z Tobą, Najdroższy. Dziękuję, że wyrwałeś mnie z tego cholernego listopada. Dziękuję, że już nie umieram z tęsknoty, a zaledwie czekam na Twój powrót. Jesteś moim wszystkim.
'Kiedy go poznałam, pomyślałam, że może być bezpieczną przystanią, w której na czas sztormu mogę się ukryć, by w ciszy odpłynąć do Naszego Domu, gdy wody się uspokoją. Spędzałam z nim chwile, będące cudowną ucieczką od rzeczywistości, poznawałam kawałek po kawałku jego świat. Tak bardzo zatopiłam się w przyjemności tych pięknych dni, że nawet nie zauważyłam, kiedy jego świat zaczął zlewać się z moim, a on sam stał się częścią mojego życia. I właśnie wtedy, leżąc w jego objęciach o 4 nad ranem, słuchając bicia jego serca, czując ciepłe wargi na mym czole i słuchając jak bardzo mnie kocha, uświadomiłam sobie, że dotarłam do własnej Itaki.'
Pertraktacje
Chciałam kogoś kto mnie z Ciebie wyleczy lecz tak naprawdę tylko ja sama mogłam to zrobić. Potrzebuje tylko ogromnej siły żeby odpuścić, bo czasem musimy odpuścić nawet, jeśli w chuj nam zależy. Zrozumieć, że nic już do mnie nie czujesz i uświadomić sobie, że to co było między nami jest już za mną i w żaden sposób tego nie uratuje w miejscu, gdy tylko ja ciebie kocham, a ty mnie nie. Musze pogodzić sie z tym wszystkim. Tak ogromnej siły nie mam, żeby zrobić to tak szybko, a może zależy mi na tobie zbyt mocno i mam jeszcze tą pierdoloną nadzieję na jakiś cud. Wiele razy miałam chęć się zajebać, bo nie miałam już siły i nie mogłam poradzić sobie z tym, że nie ma Cie już przy mnie i nie będzie. Potrzebowałam nocy przemyśleń i wylania setki łez, żeby choć przez chwilę o Tobie nie myśleć.
“Miałam sporo za uszami, robiłam w życiu wiele kretyńskich rzeczy, ale zawsze bardzo uważałam, żeby nie robić innym krzywdy. I zazwyczaj mi się to udawało. Niestety zakładałam, że inni mają takie samo podejście do mnie, co niekoniecznie było prawdą. W efekcie zwykle to ja dostawałam po dupie. Ale, z dwojga złego, wolałam tak. Mogłam wtedy mieć żal do innych, losu, karmy, czy chuj wie czego jeszcze, ale byłam w zgodzie z samą sobą.”
— Paulina Świst - “Fighter”
“Poczułam się dziwnie lekko. Tak jakbym przestała z tym wszystkim być sama. Musiałam na to bardzo uważać. Był typem faceta, któremu po prostu chciało się pozwolić zrobić w swoim życiu porządek. (…) Łatwo można było się na tym przejechać. Zwłaszcza, że nie miałam wątpliwości, iż obydwoje lecimy na pierwszej fali totalnego zauroczenia. (…) Wszystko zgadzało się tak bardzo, że od razu pomyślałam, że kiedy się zepsuje, to wyląduję jak gołą dupą na drucie kolczastym. Znałam się jednak dobrze. Nie wpakowałabym się w to tak ochoczo i szybko, gdyby nie było w tym emocji high level. Nie jarało mnie nic letniego, mdłego i spokojnego. Miało być gorąco, ostro i niebezpiecznie. Jak mawiał dziadek Roman: „Kiedy nie ma obawy porzygania się na karuzeli, to moja wnuczka nawet na nią nie wsiada”.”
— Paulina Świst - “Fighter”
Ostatnie dni były okropne.. może nawet jedne z najgorszych w moim życiu.. Codziennie płakałam, cięłam się, miałam ataki paniki, nie mogłam w nocy usnąć a w dzień chodziłam jak trup.. Nic nie sprawiało mi radości jakbym była wyprana ze wszystkiego.. Moje życie i szkolne i prywatne tak mnie męczyło że byłam bliska już przycisnięcia żyletki mocniej by wszystko zakończyć i mieć spokój.. Może i dziś tego nie zrobiłam ale z każdym dniem myśle o tym więcej i coraz bardziej chce po prostu uciec od wszystkiego nawet jeśli będę tchórzem o ile to tylko wszytko zakończy mogę nim być.. Niby kończę właśnie szkołę średnią i za chwile zaczynam studia.. Będę próbować się wyrwać z tego miasta i zacząć wszystko od nowa ale nie wiem czy tego chce.. Nie wiem czy chce dalej walczyć o każdy dzień i czy mam w ogóle jeszcze na to siłę.. Czy mimo „wkraczania w nowy etap życia” stare życie nie będzie ciagle powracać nawiedzając mnie i powodować że znów będę zamykać się w sobie, wszystko wokół niszczyć i tracić ludzi.. Po prostu życie mnie przerasta..
12.30a.m 24.04.2021
“W życiu człowieka bywają chwile, kiedy nie wie, co ze sobą zrobić i dokąd pójść, a cała przyszłość wydaje się być jedynie czarną pustką. I bynajmniej nie interesuje cię, co w tej pustce znajdziesz.”
— Jacek Piekara, Alicja
,,Porozmawiajmy o tym, jak trudno jest powiedzieć komuś dlaczego jesteś smutny. Jak trudno jest wyjaśnić przyjaciołom i kochanym, że po prostu masz ten niewyjaśniony ciężar w klatce piersiowej.“