Prawie uwierzyłam w to, że nie ma nic złego w proszeniu o pomoc.
Ale teraz już wiem, że gdy się to zrobi, inni uważają, że chce się po prostu zwrócić na siebie uwagę.
I że tak naprawdę nic się nie dzieje.
sheepfilms
Misplaced Lens Cap
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ

ellievsbear
Three Goblin Art
he wasn't even looking at me and he found me
ojovivo
🪼
KIROKAZE
Show & Tell
untitled
I'd rather be in outer space 🛸

Love Begins
almost home
occasionally subtle

tannertan36
todays bird
Claire Keane

❣ Chile in a Photography ❣

#extradirty

seen from United States
seen from United Arab Emirates

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Ukraine

seen from Malaysia
seen from France
seen from Netherlands
seen from Saudi Arabia

seen from Brazil
seen from United Arab Emirates

seen from Saudi Arabia
seen from Germany

seen from Türkiye
seen from Uzbekistan

seen from United States
seen from Philippines
seen from United States
seen from India

seen from United Arab Emirates
@tinyratprincess
Prawie uwierzyłam w to, że nie ma nic złego w proszeniu o pomoc.
Ale teraz już wiem, że gdy się to zrobi, inni uważają, że chce się po prostu zwrócić na siebie uwagę.
I że tak naprawdę nic się nie dzieje.
Chyba faktycznie każdy ma prawo spieprzyć swoje życie tak, jak mu się podoba.
To moja nowa wymówka.
Nawet nie potrafię się porządnie pociąć
Terapeutka i psychiatra wiele mówią, ale nie zmienia to faktu, że jestem
Szmatą
Szmatą
Szmatą
Do podłogi
I tylko do tego się nadaję.
Boże, dlaczego uczyniłeś mnie i głupią, i brzydką?
Niby wiem, że są ludzie, którym na mnie zależy.
Ale kompletnie tego nie rozumiem.
Dlatego nie biorę tego po uwagę.
A niby dlaczego miałabym nie upijać się w samotności?
Bo jestem młoda i całe życie przede mną?
A co to za życie bez picia?
Upadam
U p a d a m
U p a d a m
I nikt nie jest w stanie mi pomóc.
Ale to chyba dlatego, że nawet ja nie chcę sobie pomóc.
Proszę, jeżeli nie jesteś w stanie pomóc mi żyć, to przynajmniej nie przeszkadzaj mi w umieraniu.
P o w i n n a m zmienić psychiatrę.
Powiem wiecej: m u s z ę zmienić psychiatrę.
Ale to wymagałoby podjęcia inicjatywy.
Musiałabym tupnąć nogą.
Musiałabym się postarać.
Musiałoby mi zależeć.
A to nie brzmi jak ja.
Mój psychiatra za moimi plecami rozmawia z moimi rodzicami.
To niewiarygodne. Brzmi, jakbym miała paranoję.
A jednak to prawda.
A tak bardzo chciałam komuś ufać.
Nigdy o nic nie prosiłam, ale teraz pozostaje mi tylko błagać: pomóż mi. Nie daję rady.
Boże, jeżeli istniejesz, proszę, pozwól mi zniknąć.
Nic nigdy się nie zmieni. Nie ma na to szans.
Dlaczego ja po prostu nie mogę umrzeć?
Najgorsza jest świadomość, że nikomu nie można o tym powiedzieć.
Ani psychiatrze, ani terapeutce, ani znajomym, ani rodzinie.
Trzeba po prostu udawać, że wszystko jest cacy.
Tak naprawdę nie chcę umierać.
Ale chyba nie mam wyboru, bo nie wiem, jak żyć dalej.