To co chcę zrobić, to pomóc sobie. Zawsze było tak, że mimo swojego wyglądu, miałam wielu przyjaciół, znajomych i to takich prawdziwych.
A gdy wczoraj wieczorem, w piątek, bardzo chciałam się z kimkolwiek spotkać, dotarło do mnie, że nie ma nikogo. Zupełnie.
Przez chwilę za bardzo skupiałam się w swoim życiu na sobie, nie na problemach i potrzebach innych ludzi, i w chwili gdy wyszłam z długoterminowego dołka, okazało się, że nie ma nikogo, każdy świetnie się bawi w ten wieczór, ale nikt nie pomyślał o mnie, po prostu wypadłam z obiegu.
Dlatego w pełni dotarło do mnie, że muszę się zmienić, muszę schudnąć, dojść do swojego celu, uczyć się, po prostu stać się piękna i zabawna.
Tak, żebym już nigdy nie była najgorszą osobą w paczce, za którą nikt specjalnie nie zapłacze.
Jeszcze tylko trzy, cztery miesiące i kończy się rok szkolny. Od następnego idę do nowej szkoły, do nowego miasta. I to daje mi motywację i nadzieję. Mam szansę zacząć od nowa, tylko teraz muszę się odpowiednio przygotować.