Louis Parkinson training dynamic movement on slopers
Sade Olutola

Product Placement

Kiana Khansmith

Kaledo Art
Claire Keane

❣ Chile in a Photography ❣
No title available
DEAR READER

Andulka
Cosimo Galluzzi

Discoholic 🪩

JBB: An Artblog!
cherry valley forever
ojovivo
I'd rather be in outer space 🛸
we're not kids anymore.
AnasAbdin
Cosmic Funnies
Lint Roller? I Barely Know Her
KIROKAZE
seen from South Korea

seen from United Kingdom

seen from Germany

seen from United States

seen from Austria

seen from Malaysia
seen from France
seen from Poland
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Germany

seen from United States
seen from United States

seen from France
seen from Brazil

seen from Italy

seen from United States
seen from Netherlands
seen from United States

seen from United Kingdom
@vnderoath
Louis Parkinson training dynamic movement on slopers
Powrót do jako takiej formy, nowe czerwone 6a+.
Wygląda na to, że coś znowu powoli rusza do przodu. Ponad dziesięć dni bez wspinaczki, w tym choroba rozstroiła kompletnie mój organizm. Ogólne osłabienie sprawiło, że sekcje tydzień temu były kompletnym koszmarem, nic mi nie wychodziło, czułam się jakbym zaczęła tracić to wszystko co wypracowywałam miesiącami.
Wczoraj natomiast miałam wrażenie, że wracam do formy. Poprawiłam pracę nóg, dobieranie jak najwygodniejszej pozycji na stopniach, oddech. Ćwiczenia z wagą własnego ciała także przyniosły efekt - większa wytrzymałość, chociaż nie zmienia to wciąż faktu, że nadal mam niesamowicie słabe ramiona i jeżeli chcę zaliczyć kolejny progres to muszę "przypakować".
Miła niespodzianka - nowa czerwona droga po krawądkach wyceniona na 6a+. Gdybym na zakończenie dobrze ustawiła nogi na stopniach (błąd taktyczny a nie techniczny, więc i tak się cieszę bo tragedii nie było!) w trzeciej próbie wejście byłoby zwycięskie. Ale narzekać nie mogę bo namiętne oglądanie wspinającego się Chrisa Sharmy czy Joe Kindera przyniosło swoje efekty: bardziej skupiłam się na pracy nóg i o dziwo (jak na mnie) wszystko i tak poszło niesamowicie płynnie i... lekko.
Ogólnie mówiąc, wczoraj była fantastyczna sesja wspinaczkowa. Lekkie przeczołganie a wciąż miałam siły się wspinać pomimo zmęczenia. Dobrze jest poznawać granice własnej wytrzymałości... i odkryć, iż dalej jest możliwość łojenia.
There’s only one way down. Photo: Jay Kolsch, Iceland http://ift.tt/1UOkzO2
Alex Megos pulling a gastoncling - La Sportiva Legends Only Comp
When you ask Alex Megos for beta on Lidija’s Mouth … it’ll go …
Photo: Hayley Baker
Hidden Worlds (by Ivan K. Maras)
Pierwsze 7a na wędkę.
No cóż, pierwsze wkręcenie się w 7a mam już za sobą. Co prawda na wędkę, ale to dobrze, mogłam się skupić na ruchach, sekwencjach. Świetne ćwiczenie na równowagę, balans... plus można zobaczyć co mnie czeka w przyszłości. Nie zdarłam sobie skóry z twarzy, więc jest sukces... nawet jeżeli nie przeszłam jej całej. Wszystko przede mną.
A póki co należy skupić się na prowadzeniu 6a i 6b. I ładować jak najwięcej w przewieszeniu.
Adam Ondra climbs world’s first 9c (5.15d) | Project Hard - Flatanger (Norway)
Credits: Pavel Blazek
Books of ‘18 >> Art of Freedom: The Life and Climbs of Voytek Kurtyka Bernadette McDonald
That’s the most important thing with your climbing, to continue climbing through your whole life. Keep renewing your inspiration someway. A big part of that is the progression, you know, trying to get stronger and do hard routes. The interesting thing in climbing is that we can keep progressing not only just in difficulty but like in our experiences, traveling and see new places…
Chris Sharma - Back in Céüse (Interview with Petzl July ‘12)
Getting a taste of “Id rather be climbing her”
@waywardbelle bouldering - Squamish, BC
Squamish, BC
Leavenworth, WA
Adam Ondra on L'ètrange Ivresse des Lenteurs (9a+) in Ceüse, France, taken in Bernardo Gimenez