Louis Parkinson training dynamic movement on slopers
RMH
KIROKAZE

PR's Tumblrdome
The Stonewall Inn

No title available
trying on a metaphor
Cosimo Galluzzi

pixel skylines
tumblr dot com
ojovivo
Lint Roller? I Barely Know Her
One Nice Bug Per Day
Keni
Today's Document

titsay
taylor price
untitled
Stranger Things
Game of Thrones Daily
I'd rather be in outer space 🛸
seen from Bangladesh

seen from Singapore
seen from Myanmar (Burma)

seen from Netherlands
seen from Malaysia

seen from United States
seen from Bangladesh

seen from United Kingdom

seen from Bangladesh

seen from Spain
seen from United States
seen from Brazil

seen from Japan

seen from Philippines

seen from United States
seen from United States

seen from Morocco

seen from United States

seen from Türkiye
seen from Türkiye
@vnderoath
Louis Parkinson training dynamic movement on slopers
Powrót do jako takiej formy, nowe czerwone 6a+.
Wygląda na to, że coś znowu powoli rusza do przodu. Ponad dziesięć dni bez wspinaczki, w tym choroba rozstroiła kompletnie mój organizm. Ogólne osłabienie sprawiło, że sekcje tydzień temu były kompletnym koszmarem, nic mi nie wychodziło, czułam się jakbym zaczęła tracić to wszystko co wypracowywałam miesiącami.
Wczoraj natomiast miałam wrażenie, że wracam do formy. Poprawiłam pracę nóg, dobieranie jak najwygodniejszej pozycji na stopniach, oddech. Ćwiczenia z wagą własnego ciała także przyniosły efekt - większa wytrzymałość, chociaż nie zmienia to wciąż faktu, że nadal mam niesamowicie słabe ramiona i jeżeli chcę zaliczyć kolejny progres to muszę "przypakować".
Miła niespodzianka - nowa czerwona droga po krawądkach wyceniona na 6a+. Gdybym na zakończenie dobrze ustawiła nogi na stopniach (błąd taktyczny a nie techniczny, więc i tak się cieszę bo tragedii nie było!) w trzeciej próbie wejście byłoby zwycięskie. Ale narzekać nie mogę bo namiętne oglądanie wspinającego się Chrisa Sharmy czy Joe Kindera przyniosło swoje efekty: bardziej skupiłam się na pracy nóg i o dziwo (jak na mnie) wszystko i tak poszło niesamowicie płynnie i... lekko.
Ogólnie mówiąc, wczoraj była fantastyczna sesja wspinaczkowa. Lekkie przeczołganie a wciąż miałam siły się wspinać pomimo zmęczenia. Dobrze jest poznawać granice własnej wytrzymałości... i odkryć, iż dalej jest możliwość łojenia.
There’s only one way down. Photo: Jay Kolsch, Iceland http://ift.tt/1UOkzO2
Alex Megos pulling a gastoncling - La Sportiva Legends Only Comp
When you ask Alex Megos for beta on Lidija’s Mouth … it’ll go …
Photo: Hayley Baker
Hidden Worlds (by Ivan K. Maras)
Pierwsze 7a na wędkę.
No cóż, pierwsze wkręcenie się w 7a mam już za sobą. Co prawda na wędkę, ale to dobrze, mogłam się skupić na ruchach, sekwencjach. Świetne ćwiczenie na równowagę, balans... plus można zobaczyć co mnie czeka w przyszłości. Nie zdarłam sobie skóry z twarzy, więc jest sukces... nawet jeżeli nie przeszłam jej całej. Wszystko przede mną.
A póki co należy skupić się na prowadzeniu 6a i 6b. I ładować jak najwięcej w przewieszeniu.
Adam Ondra climbs world’s first 9c (5.15d) | Project Hard - Flatanger (Norway)
Credits: Pavel Blazek
Books of ‘18 >> Art of Freedom: The Life and Climbs of Voytek Kurtyka Bernadette McDonald
That’s the most important thing with your climbing, to continue climbing through your whole life. Keep renewing your inspiration someway. A big part of that is the progression, you know, trying to get stronger and do hard routes. The interesting thing in climbing is that we can keep progressing not only just in difficulty but like in our experiences, traveling and see new places…
Chris Sharma - Back in Céüse (Interview with Petzl July ‘12)
Getting a taste of “Id rather be climbing her”
@waywardbelle bouldering - Squamish, BC
Squamish, BC
Leavenworth, WA
Adam Ondra on L'ètrange Ivresse des Lenteurs (9a+) in Ceüse, France, taken in Bernardo Gimenez