,,Czy to sen?" Natalia Klewicz
Łucja to osiemnastolatka, szykująca się do matury i spędzająca beztrosko czas z przyjaciółmi. W sumie można stwierdzić, że to taka typowa normalna nastolatka... tylko że w nocy napadają na nią niezwykle realistyczne sny, które bardzo często są przyczynami silnych ataków paniki. Dziewczyna ma tak od dziecka. Już wtedy ciężko było jej odróżnić sen od rzeczywistości, co bardzo martwiło jej rodziców, którzy chcąc jej pomóc, zapisywali ją na przeróżne terapie. Jednak Łucja sądzi, że nie ma już dla niej nadziei... sytuacja jednak pogarsza się jeszcze bardziej, gdy pewnej nocy spotyka tajemniczego chłopaka, który wywraca jej życie do góry nogami.
Jak pisze wydawca: Jest to niepokojąca i mroczna opowieść o miłości, przyjaźni i niedopasowaniu. Ja jednak nie do końca się z tym zgadzam. Ujęłabym to bardziej, że jest to historia trudnej sytuacji, w której zabrakło nadziei na normalność i rzeczywistą miłość. Bo czy chłopak, którego spotkała Łucja był prawdziwy, czy był tylko wytworem jej wyobraźni? To pytanie wciąż kotłuje mi się w głowie. Tak samo zastanawia mnie to ile tego uczucia, które poczuła Łucja było prawdą a ile paskudną chorobą. Oraz ciekawi mnie co myśleli o niej jej najbliżsi przyjaciele, a zwłaszcza Alex, kiedy poznała prawdę. Dlatego byłam naprawdę zmieszana gdy dotarłam do końca tej książki. Czułam jednocześnie strach, desperacje, zrozumienie i irytacje. Bo do tej pory nie wiem, co się finalnie stało i to mnie boli. Czy Łucja zaznała szczęścia? Czy jej rodzice zrobili to, co zamierzali?
Nie wiem... i to naprawdę mnie boli. Jednocześnie takie zakończenie sprawiło, że sama mogę sobie wymyślić zakończenie, ale nie chcę tego robić. Tak samo jak stwierdziłam, że nie będę o to pytać autorki (Byłam gotowa napisać do niej na Insta, żeby dowiedzieć się co było potem). Pozostawię to jako jedną wielką zagadkę, która ma w sobie taką samą magię, jaką miały sny Łucji. Magię tajemnicy.
Wracając jednak do przypisu wydawcy: Tak, jest to mroczna opowieść. Tak, mamy tutaj ciężką sytuację miłosną i tak, wątek przyjaźni też się pojawia... ale nie pasuje mi on zupełnie. Naprawdę nie potrafiłam zrozumieć zachowania Łucji i Alex. Zwłaszcza tego, że Alex po jednej wiadomości odpuściła na jakiś czas i przyszła, kiedy było tylko gorzej. Jasne, widać potem jej zmartwienie i chęć pomocy... ale gdzie była wcześniej kiedy Łucja starała się ją od siebie odrzucić? Alex sama zdecydowała odpuścić i odejść. Wróciła, kiedy w moim mniemaniu było już za późno i moim zdaniem nie była prawdziwą przyjaciółką. Jasne, przyjaciele potrafią siebie zranić jak nikt inny... ale tylko prawdziwy przyjaciel będzie trwać przy kimś kto naprawdę cierpi i będzie go wspierać tak długo, jak będzie trzeba.
Myślę, że ,,Czy to sen?" to ważna książka, nad którą trzeba chwilę się zastanowić i zrozumieć. Książce daję 7/10.
















