Odrzucam wszystko i wszystkich. Odrzucam siebie, bliskich - odrzucam życie.

titsay
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Claire Keane
DEAR READER
KIROKAZE

❣ Chile in a Photography ❣
almost home
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
Not today Justin
Misplaced Lens Cap
Keni
$LAYYYTER
One Nice Bug Per Day
Cosimo Galluzzi
I'd rather be in outer space 🛸

No title available
will byers stan first human second
dirt enthusiast

@theartofmadeline

Love Begins
seen from United Kingdom

seen from Türkiye

seen from Poland
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from Germany
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia

seen from Singapore
seen from Israel

seen from Canada

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from United Kingdom
seen from India
@withoutheartevil
Odrzucam wszystko i wszystkich. Odrzucam siebie, bliskich - odrzucam życie.
Tonę, zatracam, upajam się w swej agonii.
Wszystko dookoła mnie zmienia się,
Wszyscy wokół mnie żyją własnym życiem,
A ja siedzę i myślę,
Myślę nad tym jak nie zapaść się jeszcze bardziej w swą nicość.
Chcę płynąć w morzu swojej krwi,
Chcę topić się w fali rezygnacji i wiecznego cierpienia.
Chcę by moje ciało powoli poddawało się, zmieniając się w zgniliznę,
Chcę ostatni raz zamknąć oczy.
"Czasami ciężko jest postawić kropkę. Nadużywamy wtedy przecinków chcąc przedłużyć coś, co już dawno powinno się zakończyć."
Wszystko jest jak samo-lecący film, kadry przewijają mi przed oczami, a ja tylko ślepo obserwuję.
Mimo wzroku, nic nie widzę,
mimo czucia, nic nie czuję,
mimo słuchu, nic nie słyszę,
mimo życia, nie żyję.
Ci najbliżej, bolą najbardziej. Ból co nam zadają piecze jak najgorsze poparzenie.
Za niedługo to wszystko będzie przeszłością, nic nieznaczącym pyłem, który miesza się z powietrzem.
Czekam na dzień, gdy całe moje ręce będą splamione krwią
Nie żyję dla siebie, jestem nie wartą tego "daru" zwanym życiem. Jestem, by osoby na których mi zależy mogły powoli przygotować się na chwile, gdy upragnienie zniknę.
Przepraszam
Wybacz, że ciągle przepraszam,
Wybacz, że jestem taka zlękniona,
Tyle razy pomiatano mną, byłam tylko do poprawy humoru czy wizerunku. Często ludzie nie byli dla mnie ludźmi. Wymagali perfekcji, wymagali ode mnie milczenia i cichego przyzwolenia. Za każdym razem jak szerzej otwierałam usta, tym głębsze były rany. Tym bardziej krew się lała...
Wciąż czuję na sobie wszystkich wzrok. Jak obserwują, jak oceniają. Słyszę śmiech, ciągłą drwinę. Czasem już nie odróżniam czy to tylko moje własne szaleństwo. Może jednak jestem tak "śmieszna"?
Zaglądają mi do telefonu, wyśmiewają każdy ruch. Śmieją się z prawdziwych emocji, milczą na rzeczywiste historie.
Mam w głowie mętlik. Co robię dobrze, a co źle? Czy opłaca się jeszcze starać? Robię wszystko aby się nie przekreślać. Chcę być jak najlepsza, jak najmilsza. Jednak wciąż czuję, że znikam, czuję jak mój stan mnie pochłania.
Nie chcę żałować.
Tylko jedna samotna łza spłynęła po moim policzku.
Zostawiłeś mnie, a ja już zdążyłam zapomnieć kim byłeś.
Skoro mnie kochałeś, to dlaczego teraz obrażasz mnie za plecami?
W ciemności nawet nie odróżnisz co jest czarne, a co białe.
Nic nigdy nie jest na zawsze, a Ci co to obiecują nigdy nie dotrzymują słowa.