aktywne motylki lipiec prosze reblog musimy miec mootsa !! ;༊
Cosmic Funnies

blake kathryn
🩵 avery cochrane 🩵

tannertan36
Cosimo Galluzzi

Origami Around
todays bird

pixel skylines
The Stonewall Inn
Noah Kahan

Product Placement

if i look back, i am lost
NASA
Claire Keane
Interview Vampire Daily
The Bowery Presents

No title available
Color Me Curious
Mike Driver
Monterey Bay Aquarium
seen from Denmark
seen from Malaysia
seen from Canada

seen from United States
seen from Kyrgyzstan
seen from United Kingdom
seen from Türkiye

seen from Germany

seen from United States

seen from Malaysia

seen from France
seen from United States

seen from Colombia
seen from United States

seen from Singapore

seen from United States
seen from United States

seen from Colombia
seen from Venezuela

seen from Malaysia
@wodazero
aktywne motylki lipiec prosze reblog musimy miec mootsa !! ;༊
ZASADY I PORADY
Ubóstwiaj Anę! Ana to nie dieta. To przyjaciółka, styl życia.
Nigdy, ale to PRZENIGDY nie jedz po 17:00. Zakładając, że idziesz spać o 22:00 a wstajesz o 7:00 to jest to już 14h fasta! + pokarm spożyty wieczorem np. kolacja jest nie zdrowy i możesz przybrać od tego na wadze, a nie o to nam chodzi ;)
Nie jedz porcji, które mają więcej niż 150g ( dla "doświadczonych" nie więcej niż 100g ) Czemu? to proste lepiej zjeść 3x po 100g niż 1x 300g. Zmniejszamy wtedy ryzyko napadu i regulujemy złe nawyki jedzenia ogromnych porcji kiedy dusza zapragnie.
Licz ile bierzesz kęsów i ile razy przeżuwasz każdy z nich. Może się to wydawać uciążliwe jeśli bierzemy mały kęs i liczymy każde przeżucie ( mi zwykle wychodzi ok. 15 :p ) z czego 1 przeżucie = 1 sekunda, ale nawet przy porcji 100g jeśli przeżuwamy wszystko powoli szybciej nam się odechce jeść. Czemu? Po prostu się zanudzimy ciągłym liczeniem i przeżuwaniem. Oczywiście to tylko na początku. Później nam to wejdzie w nawyk, ale razem z typ pójdzie nawyk mniejszych porcji ;). Jest to także czasochłonne więc do naszego mózgu szybciej dojdzie informacja, że jesteśmy najedzeni.
Bierz małe kęsy. Streszczę ten punkt bo powiedzmy sobie szczerze - jest on OCZYWISTY! Mała porcja wtedy jest męcząca ( tym bardziej w parze z punktem 3 ). Do tego oszukujemy wtedy nasz mózg, że zjedliśmy więcej co oznacza szybsze uczucie sytości.
Przed każdym posiłkiem przygotuj sobie szklankę wody ( najlepiej lodowatej ). Weź parę łyków przed, a następnie upijaj 1 łyk co 10 kęsów. Szybciej się najesz :).
Zawsze miej przy sobie wodę. NAJLEPIEJ LODOWATĄ!! Czemu? Szklanka lodowatej wody spala dodatkowe 17kcal!
Pij minimum 2 litry wody DZIENNIE. Osoba, która pije więcej wody może zjeść o jakieś 3-4% więcej.
Codziennie rano zaraz po wstaniu, pij szklankę wody z cytryną. Poprawia to przemianę materii.
Staraj się dodawać cynamon do posiłków. Spala on trochę tkanki tłuszczowej i walczy z naszym celluitem :p. Np. masz pokrojone jabłko to posyp je cynamonem!
Nie licz kalorii z napoi 0 i przypraw! Czemu nie? Prawda jest taka, że często nie ma co liczyć.
Pij miętową herbatę. Przyspiesza metabolizm!
Głodówki max. 72h! Głodówki są ubóstwiane w naszym społeczeństwie, ale jest to często powód przez, który wielu z nam się nie powodzi. Przed 3 dniową głodówką zjedz 2x tyle ile normalnie spożywasz. Np. jesz 300kcal to zjedz 600kcal. Trzeba dobrze dbać żeby nasz metabolizm się nie spowolnił aż tak bardzo bo jeśli do tego dopuścimy to może być trudno. Podczas głodówki pij dużo wody!
Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz…. ĆWICZ!!! Szybkie pytanie. Przykład osoby, która schudła bez ćwiczeń? NO WŁAŚNIE! Wiem, że nie każdy ma dobrą kondycję więc tu moja rada. Znajdź rozgrzewkę ( na YT jest ich od groma i trochę ;p ) i 10 minutowy trening. Na początku ćwicz np. o 16 i 19. Po tygodniu lub tedy gdy poczujesz się gotowx połącz ten trening w 1! Tkanka tłuszczowa zaczyna się spalać dopiero po 30 minutach ćwiczeń więc dokładaj po trochu ćwiczeń i tak minimum do 1,5h!
Wykorzystuj każdą okazje na ruch. Koleżanka prosi byś z nią gdzieś poszła? Idz! Nauczyciel szuka ochotnika, który pójdzie po kredę do tablicy? Zgłoś się! To wszystko spali chociaż kilka kalorii!
Śpij przynajmniej 6godzin! Przyspieszasz wtedy przemianę materii co oznacza, że rano na wadze też będzie mniej :).
Załóż sobie zeszyt, bloga lub cokolwiek gdzie będziesz notować swoje postępy. Pomaga to zobaczyć ile osiągnęliśmy a to motywuje nas do dalszego działania!
Mierz się co tydzień! Zrób tabelkę, w której będziesz zapisywać np. w soboty obwód talii, ramion, ud, bioder i ewentualnie biustu. Wzrost można też zapisywać. ZAWSZE DOPISUJ DATĘ CZYLI DZIEŃ, MIESIĄC I ROK!!!
Kryj się! Ana to tajemnica. Nawet jeśli innych to nie obchodzi to musisz ją kryć bo może ich zacząć obchodzić a wtedy już się nie wymigasz. Jeśli prowadzisz bloga i wiesz, że ktoś zna twoją tożsamość najlepiej zmień nazwę i zablokuj podejrzane osoby lub zrób nowego bloga.
Jedz zawsze przy stole/biurku z wyprostowanym kręgosłupem i w skupieniu. Pozbywamy się wtedy złych nawyków bo najczęściej podjadamy na leżąco lub stojąc :p. Kolejny + tego jest taki, że jedząc w skupieniu ( mam na myśli bez żadnego telefonu itp. Tylko ty i jedzenie ) przyswajasz informacje, że jesz więcej. Jedząc na leżąco i przeglądając coś lub oglądając będzie ci trudniej policzyć kęsy i przeżucia i nawet nie mrugniesz a jedzenia nie będzie! A przecież my nie bierzemy dokładek.
Tutaj nie ma konieczności ale po napadzie jest przydatne ;). Kąpiel w lodowatej wodzie. Niestety nie pamiętam ile dokładnie kcal spala ale 1h ponad 800 kcal. Jednak trzeba uważać żeby się nie zaziębić + wielu znam uczucie zimna towarzyszy nawet w najgrubszej bluzie.
MOTYWACJA! Umieść thinspiracje WSZĘDZIE! Na tapecie, jeśli możesz na ścianach, w portfelu, w kieszeni po prostu wszędzie. Np. gdy czujecie napad zobaczcie na tapetę lub jak jesteście w sklepie idziecie już do kasy z tymi okropnymi zamulającymi kalorycznymi produktami zobacz do portfela. Czy jest warto? Daj sobie czas i pomyśl, przecież dobrze wiesz, że odpowiedz brzmi NIE! Thinspiracją nie są tylko zdjęcia! Są to filmy, cytaty, książki. Wszystko co o nas :).
Znajdź dietę! Dla osób nauczonych złych nawyków polecam "The Healthy Skinny Girl Diet" ( zdj dam na dole ). Oduczy was złych nawyków i ułatwi wszystko. Tylko prawdziwa przyjaciółka Any jej podoła. Nikt przecież nie powiedział, że schudniecie z 70kg do 40kg w 2tygodnie :p, a cierpliwość i silna wola to klucz do sukcesu.
Jedz owoce, warzywa i od czasu do czasu nabiał! Tu nie muszę chyba tłumaczyć, że osoba jedząca 500kcal warzyw i owoców ( szczególnie warzyw ) schudnie więcej niż ta, która zjadła pełno słodyczy bogatych w te ohydne tłuszcze i węglowodany!
Wszystko krój w maleńkie kawałki i cienkie plastry! Wtedy myślimy, że zjedliśmy więcej :).
JEDZ WITAMINY! Jedząc warzywa i owoce dostarczamy ich trochę, ale na tyle dużo by zaprzestać nałogowemu wypadaniu włosów. Spokojnie, nie zachce ci się od tego jeść :).
Staraj się codziennie jeść! Utrzymanie metabolizmu jest naprawdę ważne. Zjedz chociaż jedno jabłko pokrojone na milion części i posypane cynamonem, ALE ZJEDZ! Dużo głodówek bardzo cie spowolni a wtedy takie jabłko nawet dorzuci ci 1kg na wadze.
Zrób listę celi! Czemu chcesz schudnąć? Wypisz wszystkie powody i w chwili kryzysu czytaj je na głos.
Ustal nagrody! Np. jak schudniesz do 50kg kupisz sobie wymarzony ciuch, jakiś drobiazg a za ugw może nawet telefon :) W końcu trochę zaoszczędzisz na nie chodzeniu do maka co tydzień ;). NAGRODA NIGDY NIE MOŻE BYĆ W POSTACI JEDZENIA!
Nie poddawaj się! Pomyśl sobie jak czuje się Ana…. pomaga ci a ty? Wystawiasz ją i ignorujesz :( Przecież ty byś się spłakałx jakby ktoś ci tak zrobił a Ana? ONA NADAL PRZY TOBIE JEST I DAJE CI KOLEJNE SZANSE!!
Co możesz, trzymaj w pokoju! Jak dostaniesz napadu to zjesz to co i tak miałxś zjeść :p.
Wafle ryżowe. Wiele z was je ubóstwia, ale mają one dużo kcal nawet w 1 i pełno węglowodanów! Genialnym zamiennikiem jest chrupkie pieczywo z firmy SONKO ( jest w biedronce ) tylko 24kcal w 1 "kromce".
Nie wymiotuj! Oznacza to bycie słabym, brak kontroli i silnej woli. Nie tego nas uczy Ana. Poza tym kwas jest szkodliwy wiec przy częstym zwracaniu narobi trochę szkód chociażby roztopi zęby O.O
Jedz przy rodzinie! Nie będą cię podejrzewać bo przecież jesz!
Napady! To przez nas znienawidzona rzecz. Ale dam wam radę. Chcesz coś zjeść? Idz do toalety i zapamiętaj zapach, wygląd po czym ugryź. Przegryź ale nie przełykaj tylko wypluj.
Nie jedz czegoś gdy nie wiesz ile to ma kalori! Co z tego, że mama powiedziała, że 100kcal? Może wie co się dzieje i to naprawdę ma 500kcal?
To tyle z mojej strony :) Jak macie pytania piszcie pv!
Trzymajcie się chudo🦋
kocham pączki z lukrem mogłabym je jeść codziennie
„nie rozumiem otyłych ludzi” a ja rozumiem
Czasem tak sobie myślę, że chciałabym iść na r3c0, pozwalać sobie na każde j3dz3n!e i nie martwić się k4l0ri4mi.
Ale wtedy wchodzę na w4g3 lub patrze w lustro.
Odrazu przestaję myśleć o głupotach.
credits: swan777queen on Instagram
moja kol dogonila moją wage, no to czas podpiąć pada i schudnąc jeszce 5
Motylkowe porady i sztuczki
| …na podstawie własnego doświadczenia💞
1. Kontrolowanie apetytu węchem - zrobiłam o tym cały post, więc nie będę się tu rozpisywać: https://www.tumblr.com/threewingedbutterfly/821037187626909696/dziwi-mnie-%C5%BCe-nikt-nie-m%C3%B3wi-o-tym-jak-mo%C5%BCna
2. Małe ćwiczenia kontroli - np:
jest 15:48, poczekam do 16, aby zjeść. | przeżułam już jedzenie, ale dla pewności zrobię to jeszcze 5 razy. | zamiast zjeść całą porcję, zostawię malutki kawałek.
Takimi drobnymi nawykami i ćwiczeniami naprawdę możecie podbudowywać swoją kontrolę i panowanie nad impulsami.
3. Wybierzcie sobie serial, który będziecie oglądać tylko podczas spaceru/na bieżni (najlepiej jakiś długi i wciągający, taki, przy którym jak najszybciej chcecie wiedzieć, co dzieje się dalej). Nie oglądajcie go w absolutnie żadnych innych warunkach, jeśli chcecie obejrzeć - chodźcie.
4. W odniesieniu do poprzedniego - możecie też wybrać sobie youtubera lub podcastera, którego content was interesuje i który często wstawia odcinki i wychodźcie na spacer za każdym razem, kiedy wstawi coś nowego. Nie musi to być też spacer - możecie np wybrać sobie jakiś trudny workout i wtedy go robić.
5. Jeśli nie masz stałego limitu, lub jeśli trzymasz się konkretnej rozpisanej diety - w dni o mniejszym limicie jedz objętościowo, w dni o większym staraj się bardziej zadbać o jakość jedzenia. Jedzenie objętościowo cię skutecznie zapcha, ale znaczna większość z tych posiłków nie dostarcza ci w żadnym stopniu potrzebnej energii, więc nie zmieniaj tego w nawyk, tylko balansuj dniami o większych limitach, gdzie upewniasz się, że dostajesz wystarczająco energii żeby funkcjonować.
6. Jeśli nie przepadasz za ćwiczeniami lub nie jesteś fanem kpopu więc nie chcesz robić tych choreografii, włącz sobie Just Dance (można znaleźć na youtube za darmo). Sporo osób zapomina, że ta gra powstała z myślą o spalaniu kalorii w przyjemny i zabawny sposób.
7. Widziałam, że dużo osób radzi aby znaleźć sobie jakieś hobby lub zajęcie - zgadzam się, ale:
Przede wszystkim zadbaj, żeby nie było ono fizycznie wyczerpujące - wtedy będziesz jeszcze głodniejsza.
Osobiście bardzo łatwo tracę zainteresowanie różnymi czynnościami i wiem, że nie wszystkie zadziałają tak, aby wystarczająco odwrócić twoją uwagę od jedzenia. Dla mnie najlepiej zadziałały prace ręczne - wycinanki, kolorowanie, robienie dekoracji do pokoju. Puść sobie w tle podcast, film, filmik na youtube, muzykę czy co tam chcesz i wyszukaj jakąś inspirację jeśli nie masz pomysłu, a obiecuję ci, że czas zleci baaardzo szybko.
8. Nie waż się codziennie.
Napewno to słyszałaś, ale jest to niesamowicie ważna rada. Dla mnie i wielu innych osób zawód lub smutek przez wagę prowadzi do binge, jakkolwiek nielogiczne by to nie było. Ważenie się co tydzień czy dwa daje ci cel - przez ten czas nawet nieświadomie dążysz do tego, aby jak najbardziej zbić wagę, żeby była jak największa różnica między ważeniami.
| To na razie wszystko co mi przychodzi do głowy, możliwe, że będę na bieżąco edytować ten post lub zrobię kolejną część
Stay safe!💞
fotka z pina na motywacje
Zdania i rzeczy, które utkwiły mi w głowie
"ja teraz spalam więcej kalorii niż jem xd"
"Żeby wyrobić nawyk wystarczą trzy dni"
Euforia po straceniu >1kg wody po jednej dobie fasta.
"Ty do mnie przychodzisz tylko żeby jeść!"
Szukanie największego rozmiaru
To jedno zdjęcie jak jem, kiedy patrzę się w obiektyw i zastanawiam się ile kalorii z melona właśnie zjadłem
Pierwszy dzień, kiedy powiedziałem mojej mamie, że nie mam apetytu, a ona zasugerowała, że może być to początek jakiejś choroby. Myślałem, że chodziło jej o jakieś przeziębienie, ale teraz wiem, że chodziło jej o ed.
"Jak źle się czujesz ze swoim ciałem to może poprostu schudnij"
Wyjście z kimś we dwójkę, ale nagle dochodzi trzecia osoba, która traktuje mnie jak powietrze
"Ej powiedz mi szczerze, idziesz do domu bo ci sie nudzi, czy dlatego, że skończyło sie jedzenie?"
"Ja nie chcę jeść śniadania, bo później mi brzuch wyskoczy"
"Co ty jesteś, głodne dziecko z afryki że musisz na lekcji jeść?"
Leki na pusty żołądek
"Eaten345kcal, burned550kcal, net-205kcal"
"Ja jem 400kcal dziennie, a ty?"
Pretty privlage
Ciocia zabierająca mi miske z sałatką.
"dont felt like eating today"
Pierwsza udana próba rzygania.
"Zjesz to za mnie?"
"Nie chcesz obiadu który ugotowałam? Czyli dzisiaj wybierasz głód, tak?"
dorastanie jako grube dziecko mnie zjebalo i uwazam ze gdybym w przeszlosci nie byla 10 letnim ulancem to 99% moich problemow by nie istnialo
Chce tylko mieć chłopaka, być ładna i chuda
Im chudsza jesteś tym więcej szans ,że kanibal cie nie wybierze do zjedzenia
Wybierz mądrze
troche zalosne ze siedze w tym tyle lat, po to żeby wygladac przeciętnie
czuję się jak świnia
Hejka kicie, tu Kesja.
Planuję zacząć nową serię pt ,,Motyl w drodze,,.
Będą się na niej znajdować różne tipy, sposoby które pomagały mi za czasów śmiertelnego wygłodzenia i może jakieś low cal przepisy.
Postaram się wstawiać jeden post z tej serii codziennie. Jestem otwarta na wszystkie propozycje i pytania. Bardzo chętnie wejdę z wami w interakcje.
Jeśli jesteś zainteresowanx, proszę o reblog. Mam okropne zasięgi na tym nowym koncie :(
Kocham was wszystkich, kisses :** ♡♡☆
Mój humor zależy jedynie od tego ile zjem i ile uwagi poświęci mi mój chłopak
mam w sobie dwa wilki