Muszę przyznać, że życie ma w sobie jakiś smutek. Trudno powiedzieć, co to takiego. Nie chodzi mi o te cierpienia, które wszyscy znamy, jak choroba, bieda czy śmierć. Nie, to jest coś innego. To jest tu w głębi, to jest częścią nas, jak oddech. Choćbym nie wiadomo, jak ciężko pracowała i trudziła się, wystarczy, że na chwileczkę przerwę i już czuję, że czeka. Czasem się zastanawiam, czy wszyscy mają to samo.


















