Opowiem wam historię ,smutną ale cóż.....
Była sobie wesoła brunetka, dziewczynka o wielkim sercu i nigdy nie kończącej się radości...
Jej rodzice kłócili się kiedy tylko ojciec nie wracał po całym tygodniu spędzonym ,w pracy... był kierowcą tira...
Dziewczynka bardzo kochała swojego tatę ,zawsze nazywał ją swoim promyczkiem bo kiedy tylko była przy nim uśmiech nie schodził im z twarzy ....
Dziewczynka z 8 letniego dziecka szczęśliwie rosła przy rodzicach i szczęściu ,aż nie miała już 14 lat ,a jej rodzice rozwiedli się po przez ich kłótnie...
Mama już nastolatki cały czas zajęta była pracą i nawet nie zauważyła co się dzieje z jej córką... ojciec wyprowadził się do swojego ojca i dziadka nastolatki...
Potem znalazł sobie dziewczynę ,którą zapoznał ze swoją córką...
Nastolatka zmieniła się nie do poznania... ze ślicznych brąz włosów przefarbowała je na czarne ,z kolorowych ubrań np niebieskich koszulek czy kremowych spodni przeszła na czarne ubrania ,wszystkie koszulki ,bielizna ,spodnie czy nawet buty ...wszystko było czarne....
W prawym płatku ucha powstał tunel ,w wardze planowała zrobić sobie kolejny kolczyk...
Ta szczęśliwa dziewczynka zmieniła się nie do poznania... mocny makijaż ,papierosy ,alkohol ,cięcia na nadgarstkach ,udach ,nawet kostkach .....
Dziewczyna ma teraz 17 lat ,jej życie wygląda podobnie ... papierosy ,alkohol ,cięcia ,imprezy ,wulgarne odzywki ,bójki ....