Chcę mieszkać sama już. Pragnę tego widoku
Bez niepotrzebnych podkuszeń i jakieś rozpierdolone jedzenia w lodówce.
Cosimo Galluzzi
RMH

Product Placement
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
🩵 avery cochrane 🩵

oozey mess

Game Changer & Make Some Noise
noise dept.
ojovivo
official daine visual archive
Today's Document
The Bowery Presents
almost home
cherry valley forever
Mike Driver
taylor price

Jar Jar Binks Fan Club
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
YOU ARE THE REASON
d e v o n

seen from Morocco

seen from United States
seen from Brazil

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Kazakhstan
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from Costa Rica

seen from Indonesia

seen from Russia
@yozuu
Chcę mieszkać sama już. Pragnę tego widoku
Bez niepotrzebnych podkuszeń i jakieś rozpierdolone jedzenia w lodówce.
Mam dosc, co to za zasiegi😭
na poprzednich kontach mialam taka dobra aktywnosc jezu
nienawidze tumblr
Pls pomozmy sb moots reblog🙏🏻🙏🏻
🌸𝐓𝐖𝐎́𝐉 𝐏𝐎𝐑𝐀𝐍𝐄𝐊 𝐏𝐎 𝐒𝐂𝐇𝐔𝐃𝐍𝐈𝐄̨𝐂𝐈𝐔🌸;
⛧Wstałaś o 9 i z dobrym humorem skierowałaś się do łazienki. Z lekkością wskoczyłaś na wagę która pokazała twoje ugw. Przejrzałaś się w lustrze zachwycając się swoim płaskim brzuchem, wąską talią, zgrabnymi nogami, wystającymi obojczykami..
⛧Po zrobieniu skincare i związaniu włosów (bo przecież, już nie musisz nimi zakrywać ulanej twarzy) skierowałaś się do kuchni. Wypiłaś ciepłą wodę z cytryną oraz przygotowałaś niskokaloryczne ale smaczne śniadanie. Byłaś pełna już po kilku gryzach. Zjedzone kalorie wpisałaś do yazio.
⛧Ubrałaś top i krótkie spodenki nie musząc przejmować się tłuszczem którego już nie posiadałaś. Zrobiłaś lekki makijaż i wstawiłaś posta na bloga aby dawać innym motylkom motywacje do osiągnięcia tego co ty osiągnęłaś.
𝔽𝕒𝕛𝕟𝕚𝕖 𝕔𝕠?
ᴀ ᴡ ʀᴇᴀʟɴʏᴍ ᴢ̇ʏᴄɪᴜ ɴᴀᴅᴀʟ ᴛʏᴊᴇꜱᴢ ᴢᴀᴍɪᴀꜱᴛ ᴄʜᴜᴅɴᴀ̨ᴄ́.
siema. wróciłam.
o ironio schudłam 3kg kiedy tu mnie nie było.
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
Schudnę do wakacji 10kg
dostałam właśnie dwie lubianki truskawek, będę miała co wpierdalac zamiast słodyczy
Ja nabijajacy kroki w nocy (każdy to słyszy)(sneaky)
reblog = brak napadow, udany fast i utrata wagi
Ja kiedy jem:
Ja kiedy nie jem:
Ja:
Ja pisząca do przyjaciółki, że jest piękna, chroniąca ją przed wpadnięciem znowu w ëd podczas siedzenia na 500kcal dziennie
doslownie, poza tym mam wrażenie że od jakiegoś czasu po prostu chudnie w oczach i martwię się o nią :(
TIPY DLA POCZĄTKUJĄCYCH MOTYLKÓW🦋
Uciekaj póki możesz - zacząłem jak miałem ok 13 lat, teraz mam 18, zbliżam się do 19, i chciałbym cofnąć czas by nigdy tu nie trafić. Nawet jak byłem na recovery to nie umiałem przestać myśleć źle o jedzeniu, już nigdy nie będę miał z nim zdrowej relacji. Póki w tym nie siedzisz, uciekaj. Ale jeśli chcesz zostać to czytaj dalej mam parę rad jak ułatwić ci robotę. Nie jestem tu od moralizowania.
Deficyt - wiele osób kiedy to wchodzi zaczyna od razu z grubej rury. 500 kcal na dzień, 700/800. Tylko, że to nic wam nie da. Łatwiej o binge=wyrzuty sumienia, później fast żeby wyciszyć wyrzuty, później znowu binge, błędne koło.... Jeśli kiedyś jadłxś 2000 kcal, to najlepiej zacząć od wyższych limitów. 1300/1200. Mniejszy szok dla organizmu. NA MAŁYCH KROKACH TRUDNIEJ SIE PRZEWRÓCIĆ!
Przyjemności - jak zaczynasz nie ucinaj wszystkiego od razu. Kolejny szok dla organizmu. Np. zacznij pierw od cukru i fast foodów. Przez pierwsze dni będziecie chodzić jak wkurw**na osa, w końcu cukier działa jak narkotyk. Jak już nie będziecie czuć potrzeby by to jeść, zacznijcie odstawiać mleko (zwykłe mleko ma laktozę=cukier), później białe pieczywo itd.
Witaminy - przy odcięciu pewnych produktów możemy stracić źródło wielu witamin, co może skutkować wypadaniem włosów, pojawieniem się pryszczy, łamiącymi paznokciami, brakiem sił. Dlatego szukajcie alternatyw, warzyw/owoców, które je posiadają. Wybierajcie też takie warzywa które mają właściwości nasycające/wspomagające trawienie/metabolizm. Uzbrójcie się w tabletki które uzupełnią te witaminy, bo te warzywa nie zawsze mogą wam gwarantować taką ilość witamin jaką powinniście dostać.
Skincare/haircare - nawiązując do punktu powyżej, warto zadbać o kremy, pianki do mycia twarzy, wcierki do włosów. Może to pomóc w niwelowaniu niechcianych efektów braku witamin. Plus daje mega satysfakcję, i zajmuje czas w którym możesz bingować.
Waga - nie waż się codziennie! Ja wiem, że chcesz widzieć efekty, ale to nic ci nie da. Serio, tylko się zniechęcisz. Waga z dnia na dzień może lekko skakać, a to coś stanie w jelitach, a to woda się zatrzyma. Dlatego rób to co tydzień, łatwiej o widoczne efekty.
Robię wszystko git ale waga stoi - jeśli regularnie ćwiczysz/uprawiasz aktywność fizyczną i trzymasz się deficytu, to wszystko powinno iść gładko. Ale nawet w takich sytuacjach waga może stać. Może to być przez wodę która stanęła ci w organizmie albo spowolnił ci się metabolizm w jakiś sposób. W takiej sytuacji zwiększ limity o 300 kcal na parę dni. Później znowu z nich zejdź. Jeśli nie podziała to co wtedy? Już tłumaczę. Jak ćwiczysz i mało jesz, to schodzi ci tkanka tłuszczowa i rośnie mięśniowa. Mięśniowa też swoje waży. W takim momencie, wizualnie chudniesz ale na wadze stoisz. Więc nie przejmuj się, że coś nie działa. Działa, tylko nie tak jak tego chcesz. Polecam robić bodychecki co 1/2 tygodnie, jeśli nie chcecie wstawiać tutaj, to dawajcie sobie do szyfrowanego folderu w telefonie jak ja. Łatwiej zauważyć wizualne efekty, daje to mega motywację!
Fasty - przekleństwo i błogosławieństwo w jednym. Fajne uczucie jak to robisz, beznadziejne jak robisz to bez jakiegokolwiek wiedzy. Jak dopiero zaczynasz z Aną, odpuść sobie. Serio, nie warto, szok dla organizmu. Jeśli już ci zależy, to rób sobie takie krótkie, np od 16-8. Łatwiej się przyzwyczaisz. Rób takie przez jakiś czas i później stopniowo zwiększaj czas godzin fasta. Nawadniaj się dobrze, a gdy czujesz że trzęsą ci się ręce i masz mroczki przed oczami, zwyczajnie zjedz coś lekkiego. Tłuste jedzenie w dużych ilościach da ci tylko ból żołądka i wymioty.
Ważenie jedzenia - totalny game changer, łatwiej o kontrolę tego co jesz i w jakich ilościach. Jeśli wcześniej tego nie robiłxś, to kryj się z tym przed rodziną. Mogliby coś podejrzewać.
Jedzenie z rodziną - wiem, często obiady mamy/babci/taty są mega tłuste. Ale jak zaczniesz unikać każdego wspólnego jedzenia to zaczną coś podejrzewać a tego nie chcesz right? 1/2 razy w tygodniu zjedz coś z nimi jeśli możesz. Unikniesz nie potrzebnych pytań.
Tworzenie iluzji - ja, żeby nikt się nie skapnął, robię moją rutynę którą miałem przed Ana. Stanie przed lodówką rano, kręcenie się po kuchni, narzekanie, że jest się głodnym, pytanie co na obiad, itd. Tylko, że teraz ja tylko to robię ale nie jem. W ten sposób utrzymuje widok, że nic cię nie zmienia, kiedy zmieniło się tak właściwie wszystko.
Gotuj samemu - chyba nie muszę dużo gadać o tym, po prostu łatwiej o kontrolę co jesz.
Wymówki - np, "idę ze znajomymi, zjem na mieście", "brzuch mnie boli", "ząb mnie boli", "źle pachnie", "nie smakuje mi". Nie ważne jaka wymówka ważne że przekonująca.
Nie mów o tym nikomu spoza społeczności - będą chcieli ci pomóc, kazać jeść itd. a tego chyba nie chcemy.
Nie wychodź z tym na tiktoka/inne platformy - pomijając temat dzieci które tam są i mogą wejść w ed, to zwyczajnie postując o tym możecie tu ściągnąć ludzi którzy zaczną tworzyć konta na Tumblr i będą blokować nasze co spowoduje usunięcie konta z np 1000 obserwacji. Nie warto kochani. To co na Tumblr zostaje na Tumblr.
mialam dziś takiego okropnego binge na komunii siostry ughh🥴 wpadłam w taki trans jedzenia że nawet nie pamiętam co jadłam
Unpopular opinion
kocham siniaki i blizny na nogach
nawet nie wiem dlaczego ale strasznie mi się to podoba
Dąże do niezdrowej wagi ale nie będę pod postami osob na ig z większą wagą pisać ,,grubas" ani tym podobne.
Dąże do niezdrowej wagi ale nie mam zamiaru wyśmiewać sie z osob "grubszych" bo halo przeciez to ich ciało i wybor!
Dąże do niezdrowej wagi ale gdy widzę filmiki typu,, to normalne ze po jedzeniu brzuch rosnie" itd to uważam ze słodkie jest pokazywanie czegos naturalnego.
Dopóki osoby żyją sobie bez niepotrzebnych sprzeczek ja będę je szanowac i akceptować ich postępowanie. Ja moge chciec zmienić swoją sylwetkę ale ktos inny wcale nie chce i powinnam to USZANOWAĆ.
🗣️🗣️🗣️
Motylki aktywne na maj/czerwiec reblogujcie! 🎀✨️
Aktywne motylki na maj / czerwiec reblogujcie !!!