Zawsze sprawiałeś mi ból, a ja sklejałam te małe kawałeczki, żeby znów ci zaufać licząc,że już nigdy mnie tak nie skrzywdzisz…bo przecież wiedziałeś jaką krzywdę mi wtedy wyrządziłeś
Cookie Run:Kingdom Official!
almost home
official daine visual archive
sheepfilms

#extradirty
Phantogram Three
No title available
One Nice Bug Per Day

tannertan36

gracie abrams

oozey mess

Product Placement
Keni
occasionally subtle

Jar Jar Binks Fan Club
Cosmic Funnies
cherry valley forever
TMBGareOK. The Official They Might Be Giants tumblr
★

PR's Tumblrdome
seen from United Kingdom
seen from Colombia
seen from Thailand
seen from United States

seen from Bangladesh

seen from Malaysia
seen from Canada

seen from Türkiye

seen from Türkiye
seen from Russia

seen from Indonesia

seen from Malaysia

seen from France

seen from United States
seen from Germany
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United Kingdom

seen from Australia
@ziniszczmnie
Zawsze sprawiałeś mi ból, a ja sklejałam te małe kawałeczki, żeby znów ci zaufać licząc,że już nigdy mnie tak nie skrzywdzisz…bo przecież wiedziałeś jaką krzywdę mi wtedy wyrządziłeś
Obiecaj mi, że jak zgubisz siebie, to chociaż zostawisz wskazówki - Żebym mogła cię znaleźć.
@zavroczona
Ze wszystkich ludzi, których straciłam, najbardziej tęsknię za sobą..
Nie ignoruj zachowań, które ranią Cię od początku.
Nauczyłam się odchodzić bez trzaskania drzwiami. Nie dlatego, że przestało boleć. Po prostu przestałam wierzyć, że hałas potrafi cokolwiek naprawić.
Największym luksusem jest umieć odejść bez potrzeby ostatniego słowa.
Mówią, że po alkoholu ludzie dzwonią do tych, którzy są im naprawdę bliscy. Nie dlatego, że nagle zaczynają kochać bardziej, ale dlatego, że na chwilę milkną wszystkie maski. Zostaje tylko to, za czym naprawdę tęsknią i o kim myślą, gdy przestają udawać, że wszystko jest w porządku. Trzeźwość często pilnuje dumy. Alkohol częściej pilnuje szczerości. I choć nie usprawiedliwia żadnych zachowań, czasem pokazuje, kogo serce wybiera, zanim rozum zdąży je uciszyć.
Nie takiego życia chciałam
Nienawidzę go tak bardzo jak go kocham
Są relacje, które kończą się krzykiem. Nasza skończyła się ciszą, a to dużo gorsze. Bo z krzyku można się wyleczyć, a z niedopowiedzeń robi się muzeum w głowie...
Czuję się jak dom, który miał być pałacem, a stoi niedokończony, z odsłoniętymi cegłami, wystawiony na deszcz i wiatr. I nikt już nie pamięta, jaki był pierwotny projekt.
Najgorsze jest to, że ja też nie pamiętam
Byłam w piekle. Już się go nie boję
Czy to ja?
Czasem patrzę na siebie
jak na obcego człowieka
i pytam szeptem,
żeby nikt nie usłyszał:
czy to ja,
czy choroba?
Czy to moje myśli,
czy tylko chemia,
która pomyliła drogę
i rozlała się w głowie
jak coś, czego nie da się wytrzeć.
Chcę wiedzieć,
gdzie kończę się ja,
a gdzie zaczyna diagnoza.
Gdzie jest granica,
której nikt nigdy mi nie pokazał.
Dlaczego nie mogę być normalna?
Nie „wyjątkowa”,
nie „silna mimo wszystko”,
nie „inspirująca w cierpieniu”.
Normalna.
Taka, co wstaje bez negocjacji z własnym umysłem.
Taka, co nie sprawdza nastroju
jak prognozy pogody.
Taka, co nie analizuje każdej emocji
jak potencjalnego zagrożenia.
Czy to ja psuję relacje,
czy choroba mówi za mnie?
Czy to ja jestem trudna,
czy po prostu chora w sposób,
który źle się tłumaczy innym.
Najgorsze jest to,
że odpowiedź zmienia się codziennie.
Rano jestem sobą.
Wieczorem jestem objawem.
A w nocy
leżę i myślę,
że może nie ma różnicy.
Może to wszystko
to jedno i to samo ciało,
które chciałoby żyć ciszej,
łatwiej, bez konieczności tłumaczenia się
za własne istnienie.
I tylko to pytanie wraca uparcie:
czy gdyby nie choroba,
byłabym kimś innym
— czy po prostu
mniej zmęczoną sobą.
„Kłamstwo w związku działa jak pęknięcie w szkle — na początku ledwo widoczne, ale z czasem rozchodzi się na wszystkie strony, aż w końcu nie da się już patrzeć przez nie bez bólu. A najgorsze jest to, że pęknięcie zostaje, nawet jeśli ktoś próbuje je zakleić słowami.”
nigdy nie miałam „miejsca do którego chcę wracać” zawsze tylko „miejsce które mniej boli niż reszta”
Nie patrz mi w oczy, bo to brama jest do piekła
niektórym wystarczy zamknąć oczy, by zasnąć. ja zamykam i zaczynam podróż przez piekło własnych myśli.