nikt nie przeprosił mnie za to, jak mnie traktował, ale wszyscy obwiniali mnie za to, jak reagowałam

izzy's playlists!
Xuebing Du
No title available

titsay
🩵 avery cochrane 🩵
Jules of Nature

★

PR's Tumblrdome
No title available
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

No title available
No title available

Discoholic 🪩
tumblr dot com
todays bird
he wasn't even looking at me and he found me
h
Noah Kahan
Show & Tell
$LAYYYTER

seen from Brazil

seen from United States
seen from Russia

seen from Tunisia

seen from France
seen from United States
seen from New Zealand

seen from Netherlands
seen from Bangladesh
seen from France
seen from Russia
seen from United States
seen from Philippines

seen from United States
seen from United States

seen from Türkiye

seen from Australia

seen from Austria
seen from Canada

seen from Iraq
@milosc-upada
nikt nie przeprosił mnie za to, jak mnie traktował, ale wszyscy obwiniali mnie za to, jak reagowałam
czasem najbardziej boli to, że już nie boli tak jak kiedyś
moje myśli to mieszkanie pełne starych ubrań których nie noszę.. każdy wieszak to wspomnienie i każdy zapach przypomina coś czego nie chcę czuć a jednak nie potrafię wyrzucić tego wszystkiego jednocześnie
ludzie przychodzą z prośbami jakby mieli listę życzeń.. i ja stoję przy okienku rozdając swoje kawałki jakby było ich nieograniczenie a potem zostaję sama z pustymi rękami i pytam kim jestem bez cudzych oczekiwań
nauczyłam się uśmiechać jakby to była umiejętność na egzaminie. udaję że wszystko gra bo mówienie prawdy kosztuje mnie za dużo energii, więc chowam ból do kieszeni i udaję że to tylko materiał
kiedy pytają co u mnie kłamię żeby ich nie zawieść
nigdy nie miałam „miejsca do którego chcę wracać” zawsze tylko „miejsce które mniej boli niż reszta”
mam ludzi wokół ale nie mam dokąd pójść kiedy robi się naprawdę źle
nie płakałam przez innych. płakałam przez siebie. przez to, że pozwoliłam, by ktoś tak bardzo zatruł moje myśli, że nie potrafię już znaleźć spokoju nawet w własnej głowie. i nikt nie widział tych łez, bo nauczyłam się je chować głęboko, tam gdzie nikt nie zagląda
zbyt długo uczyliśmy się, że sukces to liczby, statusy i opinie innych, zamiast tego, co naprawdę czujemy w środku. zapomnieliśmy słuchać własnego głosu, zatraciliśmy się w oczekiwaniach, które nigdy nie były nasze. a prawdziwą siłą jest odwaga, by zacząć od nowa, nawet gdy świat mówi, że to za późno
wszyscy mówili, że zasługuję na kogoś lepszego. ale nikt nie powiedział, że zanim ten „lepszy” przyjdzie, będę musiała odbudować siebie po tym, co zrobił ten pierwszy
to nie jest tak, że nie potrafię ufać. ja po prostu zbyt wiele razy byłam dowodem na to, że obietnice nic nie znaczą.
czasami myślę, że nikt mnie nigdy naprawdę nie poznał. tylko przyzwyczaili się do mojego istnienia. do obecności, która nie zadaje pytań, nie prosi, nie krzyczy. po prostu jest
wbił ci nóż w plecy, a ty zapytałaś go, czy się zranił
on wciąż oddycha. gdzieś. może właśnie teraz się śmieje. może kogoś całuje. a ja tu siedzę, jak po pogrzebie, którego nikt nie ogłosił. płaczę po kimś, kto zdecydował, że jego życie nie będzie już miało mnie w środku
najgorsze w dorastaniu jest to, że zaczynasz rozumieć, że nie każdy kto cię kocha, potrafi cię nie skrzywdzić. i nie każdy, kto zostaje, jest dla ciebie dobry
nie chcę być silna. chcę, żeby ktoś w końcu zauważył, że nie jestem. że od dawna się rozpadam, tylko robię to w ciszy, żeby nikogo nie obciążać sobą