“Nie wiem co się ze mną dzieje.”
— bmthloverrx

blake kathryn

No title available

PR's Tumblrdome
noise dept.
🪼
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

roma★

Janaina Medeiros
taylor price

Product Placement
Cosmic Funnies
AnasAbdin
Game of Thrones Daily
Cosimo Galluzzi
KIROKAZE
dirt enthusiast
Three Goblin Art
h

❣ Chile in a Photography ❣

Love Begins
seen from United States

seen from South Korea

seen from United States
seen from Brazil
seen from Germany
seen from Canada
seen from United States

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Switzerland

seen from United States

seen from North Macedonia
seen from China
seen from United States

seen from United States

seen from Australia
seen from Brazil

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States
@aann001
“Nie wiem co się ze mną dzieje.”
— bmthloverrx
Mam być kimś? Lekarzem, prawnikiem, księgowym? Jak ja nawet nie wiem kim w środku jestem i czy w ogóle jeszcze jestem
“Czasem po prostu przebywanie wśród ludzi jest nieco przytłaczające…”
—
W pewnym momencie życia, zauważasz że zaczynasz znikać. Powoli się wycofujesz od tego całego zamieszania.
Najpierw udajesz że nie masz czasu dla znajomych, nie chcesz już chodzić w te same miejsca, do tych samych ludzi. Wolisz zostać w domu, lub przejść się samotnie po mieście.
Później przestajesz odbierać telefon, już nawet nie chcę Ci się tłumaczyć dlaczego się nie odzywasz, czekasz aż ktoś napisze sms'a, by odpisać na niego po kilku godzinach lub dniach, bo ‘telefon ci szwankuje’.
Powoli wychodzisz też z mediów spolecznosciowych. Nie dodajesz zdjęć, nic nie publikujesz ani nie udostepniasz. Nic nie komentujesz, bo wiesz że to rozpoczęło by dyskusje której chcesz uniknąć.
Jedyne oznaki Twojego życia to ta zielona kropka, mówiąca twoim znajomymi że jesteś aktywny.
Że jesteś.
Że jeszcze żyjesz.
Że wszystko w pożądku.
Nikt nie dzwoni, nikt nie pisze.
Nikt nie zapuka do drzwi.
Ta zielona kropka wystarcza im by stwierdzić co z Tobą.
Przestaliśmy być ludzi, a zaczęliśmy użytkownikami.
I Tobie się to nie podoba.
Zaczynasz wychodzić z domu bez telefonu, i tak nikt nie zadzwoni.
Patrzysz wokoło, rozgladasz się i nie możesz uwierzyć że tak naprawdę jesteś sam.
Wszystko sztuczne, wszystko na pokaz.
Ten post też.
Wszystkie.
Jestem jak my wszyscy, gapie się w ekran, jak nie od telefonu, to ten od telewizora. Klne pod nosem że nic tu nie ma, że po co. Mówię że nie rozumiem.
Bo ja naprawdę nie rozumiem, a chciałabym.
Chciałabym być jak ludzie w moim wieku, mieć znajomych, zainteresowania czy hobby.
Kiedyś ktoś mi powiedział, że skoro mam co jeść, dach nad głową i nie marzne, to mam wszystko czego potrzebuje.
Kilka lat żyłam tą myślą, odchodząc coraz dalej od ludzi. Wspomniena, te dobre, zacierają się z każdym dniem. Nie mam nowych i wiem że już ich nie stworze.
Też jestem człowiekiem, potrzebuje porozmawiać, nawet o błahostkach, przejść się i pośmiać.
Nie pamiętam już jacy są ludzie, nie pamiętam jak brzmi sarkazm ani gronki śmiech tłumu.
Chciałabym na nowo zakochać się w życiu, jak w czasie gdy sama zaczęłam go odkrywać.
Proszę, pomóż mi. Ja naprawdę nie chcę umierać, a w tych czterech ścianach czuje się jak w celi, skazana na śmierć, oczekujaca egzekucji.
Czuje się jakby klawisz codziennie przychodził pod drzwi, mówiąc “To jeszcze nie dziś”.
Coś mnie tu trzyma, pomóż mi to znaleźć.
KeyZii
i tak mnie nikt nie słucha….
“Nienawidzę swojego życia coraz bardziej”
Znowu uzależnić się od pustki w żołądku
“To boli. To cholernie boli. Więc nie mów mi, że to minie, bo to nie ty masz ochotę coś sobie zrobić.”
—
“Chciała powiedzieć “nie zostawiaj mnie”, ale nie mogła tego zrobić, nie znowu. Miała już dość błagania ludzi, by ja kochali.”
—
“Napisała “wszystko okej” i wytarła łzy spływające jej po twarzy”
—
NIE ROZUMIESZ, JAK BARDZO NIENAWIDZĘ SWOJEGO CIAŁA.
NIE ROZUMIESZ, JAK BARDZO CIERPIĘ KAŻDEGO DNIA.
NIE ROZUMIESZ, JAK BARDZO CHCĘ UMRZEĆ,
WIĘC NIE MÓW MI, ŻE INNI MAJĄ GORZEJ, NIE MÓW MI, ŻE ,,BĘDZIE DOBRZE” LUB ŻE ,,JESTEM SILNA”. NIE MÓW MI, ŻE ,,WSZYSTKO SIĘ UŁOŻY”…NIE PIEPRZ GŁUPOT, SKORO NIE MASZ POJĘCIA, JAK TO JEST.
-depresyjne
“Nienawiść do siebie rozwija się we mnie jak pieprzony rak.”
— @i-hate-me-too-xx
“Mamo nie akceptuje siebie. Przepraszam jak juz nic nie zjem”
—
~Nie potrafię zapanować nad tym czymś we mnie
To panuje nade mną~
sometimes
Nie rozumiem samej siebie, swojego zachowania, moich słów wypowiedzianych przy innych. Po prostu nie wiem kim jestem