No title available
taylor price
NASA
Peter Solarz
Misplaced Lens Cap
Sade Olutola
Today's Document
Monterey Bay Aquarium
he wasn't even looking at me and he found me
No title available
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

No title available
Stranger Things
Sweet Seals For You, Always
Game of Thrones Daily
trying on a metaphor
todays bird
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

@theartofmadeline
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
seen from Italy
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Italy
seen from United States
seen from Israel

seen from Canada
seen from United States

seen from South Africa

seen from T1
seen from Türkiye
seen from United States
@anti-creator
Ty zamieniasz ciągle ludzi i miejsca,
a ja mam sentyment do starych bluz
-Kartky
Życie jest pełne pułapek...
Wjebałam się w każdą...
Obiecujesz, że nowy dzień będzie lepszy
Gdy stopnieje śnieg, pozbędę się depresji
— Kukon, Julia Mikuła
"Nikt mnie nie oszukał tyle razy co ja siebie sam"
-szpaku
Właściwie już odpuściłem. Właściwie. I to właśnie jest problem – to słowo. Nie potrafię powiedzieć tego zdania bez słowa „właściwie”. Bo właściwie wiem, że odpuszczanie czuje się inaczej. Kiedy naprawdę się odpuściło, nie ogląda się już w kółko tych urywków filmu w swojej głowie. Kiedy potrafi się odpuścić, jest się lżejszym i bardziej wolnym, a teraz to bardziej przypomina grę z czasem. I jeśli gdzieś w środku czekam, że znów zapuka do moich drzwi – może tak nie wprost, właściwie nie, ale właściwie tak. I myślę, że dopiero kiedy nadejdzie moment, w którym to, co niemożliwe, pozostanie niemożliwe, naprawdę będę potrafił odpuścić. A do tego czasu będę po prostu mówić, że właściwie już odpuściłem.
Ciągle zaczynałem coś od nowa i nic nie umiałem skończyć. Byłem artystą, tworzyłem dobre rzeczy. Ale byłem też ćpunem i alkoholikiem. Byłem karany, byłem leczony. I byłem chujem, bo krzywdziłem ludzi i nawet nie było mi z tego powodu przykro. Mój egoizm zabierał cały możliwy smutek. Dryfowałem w nim, odlatywałem, czułem się zagubiony. Uciekałem. Zawsze byłem dobry w ucieczkach, już od gówniarza, gdy nie wracałem do domu. Szukałem wolności w różnych stronach kraju, teraz jej szukam w różnych częściach świata. I nadal nie dorosłem, cholera. Nadal nie odnalazłem siebie.
— Anticreator / 25.08.2025