Się spóźniłam lekko xD ale...
Dziękuję za nominację! Uważam, że to całkiem fajna "zabawa", może przyznanie się do naszych porażek, pomoże nam zrzucić z siebie chociaż częściowo ich ciężar.
1. Studia na których teraz jestem- filologia indyjska. Moje zainteresowanie nawet jeśli kiedykolwiek było, to było nikłe. Poszłam na te studia tylko dlatego, że nie dostałam się na filologię polską (dostałam się w drugiej turze, ale za bardzo się bałam, że nigdzie się nie dostanę, więc złożyłam na indologie), ponadto byłam tak trawiona poczuciem bezsensu i strachu, że chwytałam się czegokolwiek.
2. Dałam się oszukać i nie zapłacono mi za miesiąc pracy. Niby to tylko 4 tysiące złotych, ale z racji że była to umowa zlecenie, to nie mam żadnych praw i nie mogę nic z tym zrobić. A dodatkowo namieszali mi w papierach w ZUSie i mam obywatelstwo ukraińskie, z czego nie potrafię wybrnąć już od dwóch lat.
3. Byłam zbyt zmęczona po szkole, żeby pójść do mojej babci- następnego dnia karetka zabrała ją do szpitala i już nigdy jej nie zobaczyłam. Teraz wykorzystuję każdą okazję do zobaczenia się z kimś na kim mi zależy, nawet jak nie jest to opłacalne ani nie za bardzo mi się chce, ale to już pozostanie we mnie na zawsze.
4. Wycieczka do Indii...? A dokładniej tego, że nie wiedziałam o niej wcześniej i nie mogłam zaoszczędzić więcej z pieniędzy zarobionych w Biedronce.
5. Byłam tak podatna na manipulację, że wykręciłam się w pseudo związek internetowy z laską, która potem wyjawiła wszystkie moje problemy na forum discorda na którym było ponad tysiąc osób a ja byłam modem, tylko dlatego, że nie odpisałam jej przez jeden dzień na wiadomość.
6. Brak asertywności przez całe życie, który sprawia, że ludzie ciągle mnie wykorzystują, biorą to co moje nawet nie pytając o zdanie.
7. Doprowadzenie się do wagi prawie 80kg i nie przejżenie w porę, że coś jest nie tak
8. Matura z rozszerzonego polskiego, którą napisałam na 9%, nie byłam w stanie uzasadnić, dlaczego egzaminator się mylił, mimo, że nie było to aż tak trudne, a teraz już na to za późno.
9. Jestem strasznym people pleaserem. Czuję się wartościowa, tylko wtedy, gdy ktoś mi tą wartość nada. Nie potrafię postawić granic, zawsze to ja żebram praktycznie o kontakt, nigdy odwrotnie, zawsze piszę pierwsza. Zawsze zachowuję się tak, żeby to innym było lepiej a nie mi.
10. Nadwrażliwość i brak zdecydowania. Każdą rozmowę i wydarzenie obracam w głowie miliony razy, analizując każde słowo i gest. Potrafię to doprowadzić do momentu, że nie wiem co się wydarzyło na prawdę, a co sama wytworzyłam w swojej głowie. Tak samo analizuję każdy mój wybór, mimo, że ostatecznie nie ma to znaczenia.
11. Jestem zbyt pracowita, a potem i tak nic z tego nie mam 🤷🏼♀️.
To chyba tyle, nie mam tego bardzo dużo i mam nadzieję, że mi się ta liczba nie zwiększy. Dziękuję bardzo za nominację i sama nominuję: @uwiklaanaa-blog @duszy-katusze2 @t0ost3r5 ale tak naprawdę każdy kto to przeczyta może czuć się nominowany! 🫶🏼🐀