Pokonałam depresję. Jak, zapytacie?
Po ponad trzech latach siedzenia gdzieś na dnie, wmawiania sobie, że jest ok zaczęłam nad sobą pracować. Przeprosiłam leżące w kącie skrzypce, które zdążyły zebrać już sporą warstwę kurzu. Zaczęłam pisać, rysować. Szukać inspiracji. Spełniać się artystycznie.
Można powiedzieć, że odkryłam, czym jest szczęście. Szczęściem nie musi być miłość, nie musi być bogactwo.
Przestałam wymagać od świata nie wiadomo czego.
Szczęściem są tak drobne rzeczy, jak wygodny materac, gorący prysznic, dźwięk śniegu pod butami, lub smak ulubionego dania. Szczęściem jest świadomość, że jestem wolna. Mogę zrobić ze swoim życiem co tylko chcę i to ode mnie zależy, czy będę szczęśliwa, czy będę gnić na dnie.
Moje szczęście zależy tylko i wyłącznie ode mnie. Twoje zależy od ciebie.
Więc zamiast przeglądać depresyjną część Tumblr’a, zrób coś. Zacznij biegać, albo rysować, albo chociaż uczyć się, czy grać w gry free to play. Rób cokolwiek. Uwierz mi, zajaranie się czymś pozwala zapomnieć o wszystkim, a nic nie daje takiej satysfakcji jak świadomość, że coś się robi i przynosi to efekty.
Możesz powiedzieć, że jesteś samotny. Że nie masz przyjaciół. Przykro mi, ale w dobie internetu, to nie jest wymówka. Na Facebooku jest PEŁNO grup związanych z zainteresowaniami. Oglądasz jakiegoś Youtubera? Znajdź jego grupę na Facebooku. Zacznij się na niej udzielać. Wyjdź do ludzi. Przy odrobinie dobrego podejścia i chęci możesz zyskać przyjaciela.
Na Ziemi mieszka ponad 7 miliardów ludzi. W Polsce mieszka 38 milionów ludzi. Z kimś na pewno się dogadasz, niezależnie od tego, kim jesteś.
Przykro mi to mówić, ale przestań się nad sobą użalać. Bo to właśnie robisz spędzając na Tumblr godziny swego życia. To właśnie robisz pisząc, jakie to okropne masz życie. Wiem, że to drażni, ale tak właśnie jest. W ten sposób nie zmienisz tego, w jakiej sytuacji jesteś.
Wszystko zależy od ciebie. Więc, do cholery, ZRÓB COŚ Z TYM.