Jednym z najgorszych błędów, jakie popełniłam, to pozwolenie by trudności życiowe zniszczyły moje zdrowie psychiczne i fizyczne.
Dochodziło do momentu, w którym odczuwałam efekt kuli śnieżnej. Wszystko zwalało się na mnie diametralnie. Związki, przyjaźnie, relacje z rodziną, relacje z samym sobą. Odczuwałam coraz mniejszą siłę do czegokolwiek. Zaczynając od wychodzenia z domu po wstanie z łóżka czy umycie się.
Wysunęłam wnioski, że zamiast działać, poświęcałam godziny, dni, a potem tygodnie na powtarzaniu jakie moje życie jest okropne i że nigdy nie wstanę na nogi, zamiast działać. Zamiast robić małe kroczki, które mógłby się zaczynać od zjedzenia kanapki po pójście pobiegać. Nie, ja karałam się za rzeczy, za które nie rozumiałam, że było zbyt wcześnie, bym mogła je zrobić
Więc proszę cię, znajdź w swoim dniu najgłupszą rzecz i z pozoru najprostszą, jaką zrobiłeś/aś i podziękuj. Nie karaj się.
@ezycie













