Throwback | EX’ACT Album Monster Jacket Photoshoot (SEHUN)

if i look back, i am lost
tumblr dot com
🪼
Acquired Stardust

PR's Tumblrdome

Discoholic 🪩
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
wallacepolsom
No title available
ojovivo
$LAYYYTER

oozey mess
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

tannertan36
Cosimo Galluzzi
DEAR READER

⁂

@theartofmadeline
occasionally subtle

seen from Singapore

seen from Türkiye
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from Jordan

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Singapore
seen from France
seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States

seen from Yemen

seen from United States
@drufire
Throwback | EX’ACT Album Monster Jacket Photoshoot (SEHUN)
{{ Please reblog this if you’re a mun who’s open for angst plotting. Death, pain, drug abuse, alcohol abuse, illness, misery, fighting, screaming, tears, hate, disgust, trauma, graphic gore, etc; I’m in need of threads. Thank you. }}
““Miracles don’t exist in this world. All that exists are accidents, inevitabilities and the actions that one takes.””
— ef - a tale of memories
I’m much stronger than you could even begin to imagine.
(via memes-musings-rp)
Gdyby nie nerwowy wzrok wlepiony w ekran, zacząłby się zastanawiać jak marnym obserwatorem jest ich przyjaciółka, nie wyczuwając jakiegokolwiek grama dyskomfortu. Dał upust ciężkiemu westchnięciu, jakby mając nadzieje, iż dzięki temu rozładuje kłębiące się w nim emocje. Cała aktualna sytuacja wydawała mu się do reszty komiczna, w końcu zostali przyparci do ściany, aby zachowywać się czysto neutralnie wobec siebie. Pytanie Jaeyoona obiło się głucho po ścianach pokoju, ponieważ koleżanka stale zapatrzona była w jasny ekran, powoli uwydatniając niezadowolony grymas. ' Wpadla na pomysl wyciagniecia cie z domu, podobno spedzasz w nim za duzo czasu. ' Odpowiedział mrukliwym, spokojnym tonem głosu, spoglądając w ciemne tęczówki mężczyzny. Zero potrafił idealnie zapanować nad własnymi emocjami, więc wydawał się kompletnie zrelaksowany w aktualnej sytuacji. ' Miales wyjsc sie z nami zabawic. Taki byl plan. ' Kontynuował, sięgając po jedną z puszek, którą zgrabnie otworzył, upijając od razu większy łyk.
Najwidoczniej przyjaciółka niedojrzała drugiego dna, ponieważ już po krótkiej chwili przedstawiła dwójkę sobie wzajemnie, zaraz zajmując się pozbywaniem wierzchniej kurtki. Jian ponownie ułożył wargi w zauważalnym niezadowoleniu, jedynie skinięciem głowy demonstrując nieme przywitanie. Kompletnie nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, poczuł się jak w chorym reality show, w końcu ponownie ich ścieżki się ze sobą skrzyżowały, a w jego mniemaniu nie wróżyło to niczego dobrego. Właściwie wszystko wskazywało na to, iż mają całkowicie identyczny gust do płci przeciwnej z jakimi się prowadzali. Po pozbyciu ciężkiego okrycia oraz obuwia, pokierował się za starszą koleżanką, która w najlepsze rozsiadła się na skórzanej kanapie, szybko prosząc Jaeyoona o jakąkolwiek formę orzeźwienia gardła. Zero postanowił zająć miejsce bez słowa, jedynie rozglądając się po wnętrzu mieszkania.
Jian nie widział jakichkolwiek problemów, aby do ich wspólnego wyjścia dołączyła jeszcze jedna osoba, całkiem polubił towarzystwo w jakim obracała się przyjaciółka, więc propozycje skwitował pewnym kiwnięciem głowy. Mimo wewnętrznego spokoju wypowiedziane przez nią imię głucho odbijało się w jego głowię, jakby miał przyjemność już kiedyś o nim usłyszeć. Drogę do mieszkania wspomnianego mężczyzny całkowicie przegadali, podczas rozmowy starsza niejednokrotnie żartobliwie rzucała, iż dwójka w jej mniemaniu od razu się dogada i jeszcze nieraz urobią ją na jakieś utajone, wspólne wyjścia. Dopiero w momencie, gdy stanęli przed drzwiami, a charakterystyczny sygnał pukania zmusił nieznajomego do otwarcia drzwi, wcześniej uniesione, rozbawione kąciki ust Zero opadły. Najprawdopodobniej sytuacja miałaby się kompletnie inaczej, gdyby przy jego ramieniu nie stała przyjaciółka, nie chciał dokładać jej kolejnych problemów, więc zmusił się do mrukliwego. ' Czesc. '
I like it when it rains hard. It sounds like white noise everywhere, which is like silence but not empty.
Mark Haddon (via quotemadness)
Słowa towarzyszki skomentował zmęczonym westchnięciem, chowając zmarznięte dłonie do kieszeni bluzy. ‘ Ciesz się, że w ogóle tam z Tobą idę. ’ Oznajmił krótko w akcie irytacji. Nie lubił, gdy ktoś przerywa mu w pracy, a już zdecydowanie, gdy w grę wchodziło przesiadywanie w studiu. ‘ Jesteś pewna, że zostawiłaś to akurat w tym miejscu? Nieszczególnie chce dziś tam wracać. ’ Pokręcił głową w akcie niemego podkreślenia własnych słów, zaraz dając upust ochrypłemu kaszlu, który już od dobrych tygodni męczył jego zmęczone gardło. ’ Nie denerwuj się tak. Najlepiej wiesz, że nie byłbym sobą bez jakiegokolwiek marudzenia. ’
I love making people who already hate me hate me more
He’s toxic. His smile will poison you. His boyish charm dangerous. The glint in his eyes as he challenges you to do something devious is lethal.
(via hellothisistruth)