Send 💤to cuddle with my muse

izzy's playlists!
occasionally subtle

tannertan36
Sweet Seals For You, Always

PR's Tumblrdome
No title available
RMH

blake kathryn
Misplaced Lens Cap

Love Begins

shark vs the universe
hello vonnie

ellievsbear
Sade Olutola
d e v o n
sheepfilms
TVSTRANGERTHINGS
i don't do bad sauce passes
NASA
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
seen from United States

seen from Germany

seen from United States

seen from United States
seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States
seen from Côte d’Ivoire
seen from United States

seen from France

seen from Netherlands
seen from Netherlands

seen from Malaysia

seen from France

seen from Serbia

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
@eunwcha
Send 💤to cuddle with my muse
stan astro
. . A Y e W A S s U P
》〉 drop me the HEART - and i’ll hop on your chat
》〉write me a COMMENT - and we can meet for a moment
》〉REBLOG this post - and i’ll love you the most
First person to send me a ' ❤ ' owns me for a week.
Send me a 💙 and I’ll own you for a week
genuinely sorry for the people who tried to talk to me and were disappointed by how uncool i am
>> @wheepvp
Uśmiechnął się zadowolony, że może pomóc. Wystawił rękę w kierunku w którym powinni się udać do samochodu i podstawił jej drugie ramię, by mogła wygodnie zejść ze schodów, nie martwiąc się o sukienkę, czy buty na obcasie. “Sam nie wiem, ciężko mi będzie mówić Ci po imieniu, sunbaenim...” zaśmiał się nerwowo. “Ale postaram się, jeśli sobie tego życzysz. Nie mogę dzisiaj zostać zbyt długo, zapewnię Ci jednak towarzystwo do późnego wieczora... “ zaśmiał się. Kolejnego dnia miał nagrywanie w studio, więc chciał czy nie chciał, musiał się pilnować.
“Czy przyszłaś sama? Czy reszta Twojego zespołu też uczęszcza?” dopytywał zaciekawiony. Spotkać kogoś tak znanego na wydarzeniu rodzinnym, było dla niego niecodzienne, wciąż był podekscytowany.
>> @hvnniie
W pełni to był zwykły pech, ale znalazło się w nim szczęście: nieznajoma. Eunwoo mógł przysiąść, że ostatnio życie go nienawidziło. Rzucało mu kłody pod nogi dzień za dniem i nawet kiedy próbował odpocząć, nie mógł. Znowu coś wyskakiwało, niszcząc jego spokój i swobodę. Nie wiedział, dlaczego ciągle przechodzi jakiś test. Może życie dawało mu znak, wybrał złą drogę, musi odkupić za grzechy... albo jakieś inne gówno tego typu. O ile chłopak nie był przesądny, po dzisiejszym wydarzeniu, miał wrażenie, że uwierzy.. w c o ś. To wszystko nie mogło się dziać bez powodu.
Serce biło mu szybko, waliło mocno w pierś. Starał się nie panikować bardziej, niż już to pokazał. Na jego szczęście dziewczyna nie wahała się, wręcz przeciwnie, wzięła sprawy w swoje ręce. W tym momencie nawet nie myślał czy ma jakieś inne wyjście. Poprosił ją o pomoc, więc nie wahał się, gdy usłyszał jej rozwiązanie. Zwolnił wraz z nią, starając się, by szli naturalnie. Kiedy wyjaśniła mu wszystko, pokiwał głową rozumiejąc. Szedł obok niej, jakby nigdy nic, pilnując się, by dotrzymywać jej kroku. Nie śpieszyć się, nie uciekać. Musiał walczyć z tą pokusą, niemal nogi go bolały od tego, jak bardzo powstrzymywał się, by iść powoli. Dopiero po chwili usłyszał za nich policję, zatrzymującego jakiegoś chłopaka, który zaskoczony od razu zaczął od pyskowania. Wtedy zdecydowany, zatrzymał się. Popchnął ją lekko do ściany i pochylił się, zasłaniając jej twarz swoją i kapturem. Imitując pocałunek, dotknął jej nos swoim, czekając aż policja przejdzie obok nich. Jedną ręką opierał się o ścianę, drugą mocno obejmował wąską talię dziewczyny. Spojrzał jej w oczy, swoją pewnością, że to dobry ruch, przekazując znaki wzrokiem.
Udało się, przeszli coś mrucząc do siebie. A kiedy zniknęli za rogiem, odsunął się i objął jej ramiona ręką. Nie miał zamiaru psuć planu w połowie. W każdej chwili mogli przejść z powrotem. “Prowadź dalej. Mówiłaś, że to blisko?” mruknął do niej, już mniej poddenerwowany. Był pewny, że uda im się wyjść z tego bez szwanku. Rozglądał się po budynkach, zaciekawiony, gdzie dziewczyna mieszka. Nie znał tej okolicy, więc wciąż był zdany na jej łaskę. Dopiero teraz sobie przypomniał, że jego znajomi nie biegli z nim, nie było ich w pobliżu. Miał przeczucie, że wiedzieli co zrobić, by zgubić policję. po prostu w panice go wystawili. Mógł winić tylko siebie za to, że nadal wybierał się z nimi na nieznane wody. Musiał wziąć się za siebie i w końcu zrozumieć, że z jego ścieżką kariery, takie rzeczy nie mogą się dziać. Pewnego dnia może się obudzić, a w internecie już go skreślą. To koszmar każdego aktora i piosenkarza. Musi się pilnować, nawet dlatego, że inni na nim polegają.
>> @wheepvp Na te słowa ukłonił się znowu, radosny. To był dla niego komplement. Dobrze znał piosenki grupy dziewczyny, a być rozpoznany przez nią to zaszczyt. “Ja też jestem zaskoczony, widzieć kogoś znajomego, oprócz mojej rodziny. Myślałem, że dzisiaj zginę bez towarzystwa, ale jeśli nie masz nic przeciwko sunbaenim, z chęcią potowarzyszę Ci jako partner, oczywiście jeśli jesteś sama!” podrapał się po tyle głowy. Chyba sam brzmiał za wścibsko. “Znaczy jeśli jesteś bez osoby towarzyszącej. Ja jestem bez...” miał ochotę klepnąć się w głowę. Jakby topił się w błocie własnych wypowiedzi. Poddał się już z tym tematem. “Rozumiem, że jesteś od strony panny młodej? Mój kuzyn na pewno, by wspomniał, gdyby znał jakiegoś idola. Chwaliłby się pod niebiosa.” żartował, idąc przed siebie. “Jestem tutaj z kierowcą, masz czym dojechać na wesele? Sala bankietowa jest kawałek stąd.”
💙
>> send me an emoji>> accepting!
Zapewne nic nie stoi nam na przeszkodzie, oprócz pracy. Ale myślę, że da się zorganizować i spotkać. Co Ty na to?
💙🍉
>> send me an emoji >> accepting!
Chyba mam w tym wypadku lekkie opóźnienie… pozwól, że to szybko naprawie. Najpierw aegyo, a w niedługim czasie rozmową!
credit .
‘ did it really happen if i can’t remember it ? ’ ‘ but you kept trying , didn’t you ? ’ ‘ how can someone be too young to be in love ? ’ ‘ i will never forgive you ’ ‘ you have been the star of each and every one of my nightmares ’ ‘ i’m sorry if i wasn’t the child you had in mind ’ ‘ i only ever wanted to make you proud ’ ‘ silence has always been my loudest scream ’ ‘ i used to think i was broken ’ ‘ i’ve always felt like a stranger in my skin ’ ‘ i still wonder who i would have been ’ ‘ i didn’t realize i could be my own knight ’ ‘ i’m not scared of the monsters hidden underneath my bed ’ ‘ some names will always be cursed ’ ‘ i have so much love to give , but no one ever wants it ’ ‘ in all my dreams i could find myself picking my teeth out of the carpet ’ ‘ i’m sick to death of everyone telling me how strong i am ’ ‘ death is one of the senses ’ ‘ children are not meant to die before their parents ’ ‘ fate is a fucking lie ’ ‘ everyone i love leaves ’ ‘ i’m terrified down to my very roots that there are parts of myself that can never be filled ’ ‘ fuck the idea that there is such a thing as destiny ’ ‘ the pain did not make me a better person ’ ‘ i burned the bridges to all the things i could not repair ’ ‘ i would thank you , but we both know you don’t deserve it ’ ‘ i bet you regret making an enemy out of me ’ ‘ you can hate me forever if that’s what you really want ’ ‘ hurting others is a choice ’ ‘ you can have my forgiveness but you can’t have me ’ ‘ please believe me when i say revenge was never my intention ’ ‘ i am strong enough for anything ’ ‘ i am so glad we were born during the same lifetime ’ ‘ i may not believe in fate , but i believe in you ’ ‘ i am allowed to live my life ’ ‘ do not waste a minute mourning me ’ ‘ maybe you should start treating people better for a change ’ ‘ it is a fucking tragedy when the world does not stop for you when you give it every last drop of your blood ’ ‘ your failures are just what happened — they don’t have to be who you are ’ ‘ you have to keep moving forward ’ ‘ don’t allow the world to take your kindness ’ ‘ you owe no one your forgiveness ’ ‘ love is never a weakness ’
>> @wheepvp
Zaskoczyło go nagłe “dzień dobry”, spojrzał w końcu w kierunku dziewczyny i przez chwilę patrzył na nią. Wydała mu się znajoma, nawet bardzo. Już po chwili był pewny, że ją zna. Uśmiechnął się, kiedy w końcu zrozumiał z kim ma do czynienia. Ukłonił głowę w jej stronę. “Dzień dobry.” odpowiedział, wciąż lekko uśmiechnięty.
Rozluźnił się. Mógł trochę odpocząć i nie spinać wszystkich mięśni, myśląc tylko o tym jakie ten dzień będzie męczący. Wheein była znana, na pewno bardziej od niego. Jej obecność pomoże ściągnąć z niego uwagę. Ostatecznie skupił się na ślubie, zamieniając się w oazę spokoju.
Na sam koniec, trochę mu się dłużyło. Nie poczuł magii zaślubin do końca. Był szczęśliwy za kuzyna, oboje wyglądali na bardzo zakochanych, ale ceremonia była tak nużąca, spokojnie mógłby zasnąć od ich przysięgi. Ludzie wychodzili za młodą parą. Eunwoo czekał, aż wyjdą też z jego ławki. Trzymał się niedaleko koleżanki po fachu. “Sunbaenim, kojarzysz mnie może?” zaśmiał się nerwowo, znowu kilka razy kłaniając się głową. Zapinając marynarkę na jeden guzik, kiedy podbiegał do dziewczyny.
>> @jyounq
Kiedy opadł na ziemię, miękko dzięki asyście drugiego, powiesił głowę nisko, między nogami. Przeczesał włosy palcami, wtapiając je w nie i zaciskając lekko. Po chwili zaczął nerwowo pocierać dłońmi twarz. Wszystkie myśli kłębiły się w jego głowie tak szybko. Próbował ocenić sytuację, podjąć akcję... zrozumieć co jest dobrym wyjściem, chociaż tak naprawdę, to nie było miejsce ani czas.
Jinyoung coś mówił. Łapał co drugie słowo, kręcił głową. Nie chciał doprowadzić do ekstremalnych sytuacji. Nie chciał solidarności, drugi nie powinien kierować swoją karierą w ten sposób, przecież to nie wpływało na niego... Znowu przeczesał włosy, oddech mu się uspokoił, chociaż było mu słabo. Powoli podniósł głowę, jeszcze co chwilę nerwowo pocierając czoło, policzek, szyję. Cały był czerwony, ale jego usta były sine. Po jego ciele spłynęła fala zimna. Zaczął się trząść, dosłownie marznąc. Spojrzał na swoje dłonie, ścisnął je obie, pocierając, ogrzewając je wciąż nerwowo.
“Nie...” powiedział nagle. “To moja wina. Muszę porozmawiać z menadżerem. Nie, nie przejmuj się. Zapomnij o tym co widziałeś.” odchrząknął, próbując złapać oddech. Rozglądnął się, spróbował wstać, ale nie mógł, przeniósł się tylko z tyłka na kolana. Oparł o nie ręce, plując sobie w brodę, że aż tak go złapało. Nie chciał tego pokazać ani przyznać, ale nie umiał też tego ukryć, nie ważne jak się starał. “To było... tego nie było.” spojrzał mu w oczy. “Nic nie widziałeś, nie wiesz, zignoruj to.” powtarzał się. Jeśli jego menadżer o tym wie... jeśli tylko on nie złapał tych sygnałów... będzie miał duży problem. Zgodził się na transakcję. Jeśli będzie musiał to zrobić... zrobi to. Przełknął głośno ślinę. “Dobra? Żadnych sądów, nic takiego... nie...” Zakrył oczy i ponownie spróbował się podnieść, aż przeklął pod nosem i klęknął, chowając twarz w dłoniach. Nie mógł tego wytrzymać, było mu cholernie niedobrze i cholernie zimno. Chciał zniknąć.