No title available

No title available
Cookie Run:Kingdom Official!
hello vonnie
taylor price

izzy's playlists!
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
No title available
h
TMBGareOK. The Official They Might Be Giants tumblr

oozey mess

Jimmy Eat World
No title available
noise dept.
Interview Vampire Daily
Show & Tell

gracie abrams

ellievsbear
RMH
Sade Olutola
seen from United States
seen from Saudi Arabia
seen from Germany

seen from Türkiye
seen from Türkiye

seen from United States
seen from Saudi Arabia
seen from China

seen from Türkiye
seen from Iraq
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
@gackow
“miłość przyjdzie po ciebie, gdy nauczysz się żyć bez niej”
—
my eyes?
Całe życie szukałam ciszy, jednocześnie panicznie bojąc się tego, co się stanie, jeśli jednak ją znajdę. W ciszy człowiek słyszy siebie. To trudne, wiesz? Tylko najodważniejsi mają odwagę usłyszeć siebie. Denerwowałam się strasznie za każdym razem, gdy docierało do mnie, że i mi tej odwagi brakuje. Mi? Odwagi? No komu, jak komu, ale MI? No mi. Królowej prędkości. Księżnej skutecznej ucieczki. Od zawsze frustrowali mnie ludzie, którzy się nie spieszyli. Poirytowana wymijałam ich na ulicy ostentacyjnie, tak jakbym próbowała coś usilnie udowodnić. Ci, co się nie spieszyli, najpewniej nie robili nic istotnego. Ci, co nie biegli, najpewniej nie mieli żadnego ambitnego celu. Ci, co nie pędzili, zawadzali na drodze, stopując tych, którzy wiedzieli, czego chcą. Moja prędkość była synonimem siły. "Nie da się za tobą nadążyć.". Sama nie byłam w stanie. Każde "szybko" było zawsze niewystarczająco szybkie. Każdy tramwaj i autobus za długo stał na przystanku, a pociągi przejeżdżały przez stacje niczym ciężkie, spalinowe lokomotywy. Każda minuta, w której musiałam po prostu być, dłużyła się niemiłosiernie, powodując nerwowe przebieranie nogami.
Pewnego dnia dociera do ciebie, że biegniesz nie dlatego, że tak lubisz, ale dlatego, że nie potrafisz się zatrzymać. Pewnego dnia dociera do ciebie, że biegniesz, bo nie masz po co się zatrzymać. Biegniesz dalej. Mijasz tych sunących powolnie osobników. Mijasz ich i masz ochotę zapytać: "Państwo tu są, prawda? Są. Tutaj, teraz." Państwo nie rozumieją. Państwo po prostu są.
Ciebie nie ma. Ty biegniesz.
Marta Kostrzyńska
polskie-zdania.pl
Mogłem opisać wszystkie niematerialne rzeczy w naszym istniejącym świecie. Nie miałem ograniczeń; aż do momentu, kiedy cię spotkałem, ty byłaś niemożliwym do uchwycenia. Żadne słowo nigdy nie porównywało się do twojej duszy i nigdy nie było sposobu, by cię zapisać na kartce papieru. I oczywiście próbowałem, kto by tego nie zrobił? Czułem potrzebę pisania o tobie. I szczerze mówiąc, niektóre z moich najlepszych dzieł są o tobie, choć nigdy nie mogłem tego uchwycić w pełni. Zawsze byłaś taka wolna, nigdy nie należałaś tylko do mnie. Byłaś wierszem, którego nigdy nie odważyłem się uchwycić. I za to ci dziękuję, bo byłaś jedyną rzeczą, którą nigdy nie postrzegałem wyłącznie jako poezji, o której mogłem pisać.
"Każdy rozdział życia trwa tak długo, jak długo sobie na niego pozwalasz."
Moja babcia mówiła mi, żeby zakochać się w czyichś oczach. "włosy będą siwe, waga będzie się zmieniać stale, zęby będą wypadać, serce się rozpadnie, a my będziemy się kurczyć z wiekiem. ale oczy. oczy człowieka starzeją się razem z nim".
„Nie odkładaj niczego na później. Później kawa jest zimna. Później tracisz zainteresowanie [...] Później ludzie się starzeją. Później żałujesz, że czegoś nie zrobiłaś...”
- Kaja Wolnicka
I może, gdy nadejdzie właściwy czas, spotkamy się ponownie jako obcy.
Nieznajomi, którzy znają się trochę za dobrze.
Nieznajomi, którzy w jakiś sposób wciąż czują się jak w domu.
„Nie bój się zostawić człowieka, który nie bał się, że Cię straci, gdy Cię krzywdził”
- autor nieznany
Nie chodzi nawet o to, że się skończyło. Chodzi o to, że dosłownie powiedziałem ci słowo w słowo, dlaczego jestem taki, jaki jestem. Dlaczego mam problemy z zaufaniem, dlaczego zaangażowanie zajmuje mi wieki, dlaczego boję się wchodzić w związki, dlaczego jestem smutny, dlaczego mam mur, dlaczego nie dopuszczam ludzi do siebie. Powiedziałem ci, jak byłem traktowany w przeszłości, bo ci ufałem… Powiedziałem ci, że łatwo upadam i że przedkładam uczucia moich bliskich nad moje, powiedziałem ci, że kiedy upadam, upadam ciężko, a ty powiedziałaś, że nigdy mnie nie skrzywdzisz i nigdy nie potraktujesz mnie tak, jak oni mnie potraktowali. Więc nie, nie chodzi o to, że skończyliśmy, tylko o to, że wykorzystałaś wszystko, gdy czułem się komfortowo, mówiąc ci, a potem odwróciłaś się i zrobiłaś to samo, a wiesz, że na to nie zasłużyłem.