Miłość jest piękna, a zarazem trudna i bezlitosna. W najmniej oczekiwanym momencie, nie pytając o pozwolenie, może przyjść i wyrwać Ci serce.
Misplaced Lens Cap
hello vonnie
𓃗
One Nice Bug Per Day
h
No title available

ellievsbear

★
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
todays bird

titsay
NASA
almost home

izzy's playlists!
wallacepolsom
Xuebing Du
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

Discoholic 🪩
EXPECTATIONS
No title available

seen from Belarus
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States

seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Brazil
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Australia
seen from Uzbekistan

seen from United States

seen from Belarus
seen from United States

seen from United States

seen from France
seen from United States
@h3lplessness
Miłość jest piękna, a zarazem trudna i bezlitosna. W najmniej oczekiwanym momencie, nie pytając o pozwolenie, może przyjść i wyrwać Ci serce.
“Bał się bliskości tak bardzo, jak bardzo jej potrzebował.. Bał się miłości tak bardzo, jak jej straty. Szukał jej i uciekał, gdy się pojawiała. Wolał znikać i cierpieć z tęsknoty, niż znów dać złamać sobie serce..”
Śladami miłości
“Pierwszy okres wielkiej ciszy to jeszcze łudzenie się. Śpisz z niewyciszonym telefonem przy łóżku, bo może przecież się odezwie, bo może tęskni. I tak średnio śpisz w nocy, przebudzasz się co dwie godziny by sprawdzić, czy nie przespałeś próby kontaktu. W dzień na dźwięk każdej wiadomości sms drży ci serce, a to tylko operator, tylko bank, tylko ktokolwiek inny. I mijają dni, tygodnie, miesiące i powoli dociera do ciebie myśl, że nie będzie powrotu. Że to się nie mogło tak skończyć, ale się tak kończy i nie ma instancji, do której mógłbyś wnieść zażalenie. I po uświadomieniu sobie nieuchronności sytuacji zaczyna się gniew, bo przecież nie zgadzasz się. (…) mieliście być razem już zawsze (…) Nie wiem jakie fazy są dalej, te dwie jest wystarczająco trudno przetrwać. Potem może jesteś rusztowaniem na człowieka, takim mobilnym wieszakiem. Chodzisz, mówisz rzeczy, ustępujesz miejsca staruszkom w tramwaju, pracujesz i dostajesz pieniądze. I jak kiedyś ktoś cię poprosi byś powiedział coś o sobie, będziesz miał pustkę w głowie i zostanie jedno zdanie: nazywam się jakkolwiek, a mój upadek pachnie jak Black Opium.”
—
Stoję na balkonie późną nocą, palę papierosa i przeklinam faceta, który regularnie łamie mi serce. Celowo lub nie, robi to swoim niedojrzałym zachowaniem, a ja z pełną świadomością łez pozwalam mu na tę grę.
“Nienawidziłam cię za wszystko, za to, że czułam się tak bezradna, gdziekolwiek bym poszła, za to, że zupełnie straciłam nad sobą kontrolę. Nienawidziłam cię za te rozedrgane myśli w mojej głowie, za całe to pomieszanie… Za to, jak nagle we wszystko zwątpiłam. Nienawidziłam cię za to, że postawiłeś moje życie na głowie, a potem rozbiłeś je na kawałki. Ale nienawidziłam cię jeszcze za coś. W tamtej chwili i w każdej następnej, odkąd mnie opuściłeś, byłam w stanie myśleć tylko o tobie. Chciałam, żebyś był w tym mieszkaniu. Chciałam, żebyś mnie obejmował, żeby twoja twarz było obok mojej. Pragnęłam czuć twój zapach. I wiedziałam, że nie mogę, że nie powinnam tego mieć.”
—
Czuję twój dotyk i to jak blisko już jesteśmy. Plątanina nóg i spojrzeń. Ciepło w sercu i nadzieja, że idziemy w dobrym kierunku. Teraz budzę się w nocy z płaczem, jakby to był tylko sen.
Zaczął się dla mnie otwierać. Czytam go powoli, linijka po linijce, akapit po akapicie. Zaskakuje mnie z każdym kolejnym rozdziałem. Czuję tylko niepewność, jak będzie wyglądało zakończenie.
Był dla mnie zagadką. Książką pełną sprzeczności, którą pragnęłam przeczytać i zrozumieć. Czekałam tylko, aż się dla mnie otworzy.
“Uwielbiam rozmawiać z Tobą w nocy, tuż przed snem. Jesteś najwspanialszym happy endem dnia, jaki tylko można sobie wyobrazić, bez względu na to, jak podły czy dobry ten dzień był.”
cytaty_szare
Pójdźmy razem na spacer, na rower, zagrajmy w tenisa albo nawet w szachy. Możemy pooglądać gwiazdy późną nocą, siedząc na łące gdzieś za miastem. Przecież oboje czujemy się wtedy najlepiej. Zróbmy cokolwiek, bylebyśmy mogli się lepiej poznać. Może akurat coś poczujemy. W najgorszym wypadku nieodwracalnie stracimy trochę czasu.
Kiedy napisałeś po raz pierwszy nie sądziłam, że będziesz cokolwiek znaczył
my body disgusts me // 2.18.2017
Wiecie, kiedy tak naprawdę kończy się cierpliwość? Nie wtedy, kiedy zaczynamy krzyczeć, ale wtedy, kiedy przestajemy całkiem reagować i stajemy się obojętni.
"A tak naprawdę nie mamy szans sami na siebie. To zbrodnia czy kara jest? Emanujemy chłodem i lubimy samotne noce"
Kartky "Moonlapse Vertigo"
Każda wibracja w telefonie daje nadzieję, że to wiadomość od Ciebie.
@cytaty_szare
Kilka razy obiecał, że przyjdzie. W ten sposób upijam się sama kolejną noc.