Tak zupełnie szczerze... z takich miejsc powinnaś odchodzić z niesmakiem. Powinnaś zdegustowana odchodzić od ludzi, którzy nie są ciebie pewni. Powinnaś nie wahać się ani chwili, jeśli tylko czujesz, że nie jesteś gdzieś numerem jeden. Powinnaś z hukiem trzaskać drzwiami, za którymi byłabyś tylko opcją lub kołem zapasowym. Powinnaś stanowczo opuszczać miejsca, w których ktoś jedynie cię rozważa. Powinnaś stanowczo opuszczać miejsca, w których ktoś waha się, czy powinien ciebie wybrać. Powinnaś stanowczo opuszczać miejsca, w których, oprócz ciebie, jest ktoś jeszcze. Nie powinno być cię w miejscach, w których nie odbierają od ciebie telefonu. Nie powinno być cię w miejscach, w których prawda nie jest serwowana każdego dnia jak ciepły, domowy obiad. Nie powinno być cię w miejscach, w których twoje bezpieczeństwo i spokój nie są najwyższym priorytetem. Ze wszystkich takich miejsc powinnaś odchodzić zdegustowana, tak jak ja odeszłam z takich miejsc już dłuższy czas temu. Doskonale od tamtej pory śpię. Doskonale od tamtej pory czuję się ze sobą, każdego dnia skupiając się jedynie na tym, co mam do osiągnięcia, zamiast na zastanawianiu się, czy skapnie mi się dziś z pańskiego stołu należyta atencja. Doskonale od tamtej pory żyję, wpuszczając do swojego mieszkania jedynie osoby, którym naprawdę ufam. Przestałam być na telefon. Przestałam być na znak. Przestałam oferować się z dostawą prosto pod drzwi, w pakiecie VIP Platinum z bezterminową pożyczką (tylko dla mnie cennego) zaufania. Przestałam być dostępna dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku. Przestałam być kobietą miłą i przystępną. Przestałam być kobietą rozumiejącą wszystko bez wyjątku, na którą zrzuca się winę za wszystkie plagi tego świata. Przestałam mówić "nie szkodzi". Przestałam mówić "nic się nie stało". Przestałam mówić "oczywiście, to nie problem" trzęsąc się, że zgłaszanie problemów sprawi, że wyjdzie i nie wróci. Teraz mówię otwarcie o wszystkim, a jeśli któryś raz z rzędu zderzam się z brakiem chęci komunikacji, sama wskazuję drogę do wyjścia. Nie odbieraj tych żenujących telefonów z nieszczerymi przeprosinami. Nie odpisuj na te wiadomości w środku nocy, po tym jak nie miał dla ciebie ani chwili przez kilka ostatnich dni. Zadbaj o siebie, dziewczyno. Nie tkwij w miejscach, w których wzajemny szacunek nie jest najwyższym priorytetem.
Marta Kostrzyńska
polskie-zdania.pl













