Serio, to już jest już koniec...
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
todays bird
Cosimo Galluzzi
Game of Thrones Daily
Show & Tell

tannertan36

#extradirty
occasionally subtle
ojovivo
Peter Solarz
Keni
will byers stan first human second
Claire Keane
TVSTRANGERTHINGS
Mike Driver
d e v o n
No title available
macklin celebrini has autism
art blog(derogatory)

⁂
seen from United States
seen from United States
seen from Brazil

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from South Korea
seen from United Kingdom
seen from Morocco
seen from Mexico

seen from United States

seen from United States
@imbranatooo
Serio, to już jest już koniec...
Największy demotywator 😂❤️
A chce to zrobić dla siebie.
Tylko dla siebie.
Zajęło mi to prawie 15 lat, żeby to zrozumieć.
24.01.2022
Od 28.01.2020 schudłam 28 kilo. Do zrzucenia mam jeszcze +- 12kg. I tak mi się nie chce... A to tak naprawdę ostatnia prosta. A nad sobą mam przecież bata w postaci endokrynologa i wizytę za półtora miesiąca... A marzy mi się 8 z przodu, taka dobitna... A to tylko dlatego, że mi się nie chce, jedyne pocieszanie na chwilę obecną jest takie, że jak ostatnio trochę przytyłam, bo ważyłam już 90 kg, a waga skoczyła na 96 to teraz pokazuje 92. Wystarczyło z powrotem nie jessc słodyczy i wrócić na dobre tory dla insulinoopornych...
No bo właśnie: mam insulinooporność i niedoczynność tarczycy. Z tą drugą bujam się już 5 lat, najpierw trafiłam na taką endokrylolożke, że tylko przepisywała mi leki, raz na jakiś czas kazała zrobic badania i dalej heja, radź sobie sama. Zbiegiem okoliczności zmieniłam lekarkę i ta od razu, jak tylko mnie zobaczyła to powiedziała, że mam insulinooporność, ale musi mieć podłoże w badaniach, żeby przepisać mi leki. No i zrobiłam m.in. krzywa i tak, mamy to. I tak się zaczęła walka z insulinoopornością i moją wagą. Kilogramy szybko leciały w dół, ale później nadszedł kryzys i wirus... Ale mam nadzieję, że niedługo się ogarnę, bo serio wiem, że max. 4 miesiące i osiągnę swój cel.
Tylko żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce...
Przedwczoraj. Kocham to osiedle.
❤️
Uwielbiam.
Kiedyś pisałam na pingerze dużo, zawsze tylko dla siebie. A teraz jak to zabierają, to taka pustka mnie ogarnia...