xd
nie pisze nic zadnych podsumowan bo jestem dziwka i sie nie potrafie wziac w garsc i jem za trzech nawet na wage nie bede stawac bo jestwm pewna ze zobacze z 3kg wiecej tlumacze to sobie ze mam okres zara ale huja a nie wymowki rok temu to ja sie okresem martwic nie musialam bo mi sie spoznial dniami i miesiacami przysiegam sobie ze jutro zjem moze tylko obiad jakis u babuni i elo bo tesknie za uczuciem pustki w zoladku a pustke w sobie czuje cale zycie wiec zeby czuc ja doslownie w calym ciele musze wziac sie w garsc jutro do sklepu ide to kupie cos low cal a nie ze w domu ciagle chipsy i inne smakolyki bezsensowne i ta matka to tez narzeka jaaka to ona nie okropna i ze ja okropna a kupuje to wszystko chciaalabym zeby ona czasem sie zamknela dzis jej to powiedzialam jednak zawsze gdy sie z nia kloce to placze bo nie potrafie zniesc obelg w moja strone doslow staram sie jak mmoge a ona i tak bedzie pierdolic bezkonca i doszukiwac sie czegos by mi dojebac xd dzis sie przypierdolila o to ze dzwonili ze szkoly do niej ze nie dalam oryginalu swiadectwa i wynikow egz tylko kopie no przepraszam ze nikt mi nie powiedzial o tym albo jedszcze mi probowala wmowic ze nie odkirzulam w lazience bo byly tam dwa okruszki 😂😂 brzmi to blacho jednak ton jakim ona to mowi jest czyms tak obrzydliwym, z pretensja ze to szok ojciec jej to czesto mowi a ona dalej i jeszcze problem jak on jej odpowie zle hipokrytka jest taka ze nie moge na nia patrzec bo czuje obrzydzenie wszystkim co zrobi i ze ojciec jej wybaczyl zdrade xd nie no nie wybacyzyl raczej bo jej to wypomina w klotniach ale ze jakos to wytrzymuje to go podziwiam i tak mu wspolczuje ze musi zyc z kims takim kto nie dal mu szacunku ja wiem ze on tez ma akcje ale nie dopuscilby sie czegos takiego najlepiej gdyby sie rozwiedli te kilka lat temu ale jatez swiadoma nie bylam to nie wiem z matka bym mieszkala a szczerze to bym z ojcem wolala przez niego czuje sie kochana i zrozumiana szkoda jedynie ze ma prace w ktroej go nie ma od poniedzialku do piatku no czyli moral z moich wypocin jest taki ze nie wiem co czuje do swoejjej matki, bo to ze jej nienawidze jest okresleniem zbyt mocnym, ale nie powiem tez ze ja kocnham. wiec wcyhhodzi jak zwykle ze nie wiem co czuje pogodzmy sie z tym ze jest tak w kazdej relacji bez znaczenia z kim











