Tabula rasa
Od jakiegos czasu rozpoczalem nowe zycie. Jestem inny, pelniejszy, rozumiem się. Chcialem to napisac na moim blogu zalozonym jeszcze w gimnazjum, ale wlasnie sie okazalo, ze juz go nie ma. I trudno w sumie. Zostawilem za soba tak potezna ilosc emocji, wspomnien i rzeczy, ze utrata zapiskow z gima wydaje sie byc malo znaczace.
To taki wstep. Mobilizacyjny. Zamierzam sie tu troche uzewnetrznic, mozliwe ze mam cos ciekawego do opisania.









