czasem uśmiecham się do słońca i lubię patrzeć, jak falują trawy przy Wiśle jak na jesień lecą liście i jak tańczą na tle pogodnego nieba jak pierwsze krople deszczu są za duże i zbyt ciepłe jak na balkon przylatuje sikorka i szuka miejsca na gniazdo jestem wtedy taka łagodna, taka zjednoczona ze światem, taka pełna dziecięcej radości i entuzjazmu a później trzymam w rękach ostre narzędzia i rzucam nimi na oślep ufam tylko zimnym i nierównym chodnikom przytulam się do nagich ścian a z balkonu chcę skoczyć
borderline to za mocne, ale ta linia jest cienka jak włos
a ja zawsze miałam cienkie włosy













