Żyły były trzy Kitajki: Cyp, Cypka-dryp, Cypka-drypka-drympampoń Żyli, byli trzy Kitajcy: Jach, Jachce-drach, Jachce-drachce-droń Pożenił się Jach na Cypkę, Jachce-drach na Cypkę-drypkę, Jachce-drachce-droń na Cypkę-drypkę-drympampoń.
One Nice Bug Per Day
Jules of Nature
RMH
The Bowery Presents

izzy's playlists!

@theartofmadeline
h

blake kathryn

#extradirty
Misplaced Lens Cap
he wasn't even looking at me and he found me
🪼

tannertan36
NASA

PR's Tumblrdome
Cosmic Funnies
No title available
official daine visual archive
🩵 avery cochrane 🩵
$LAYYYTER
seen from Italy
seen from United States

seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from China
seen from United States

seen from United States
seen from T1
seen from Spain

seen from Armenia

seen from United States
seen from Malaysia

seen from Germany

seen from Italy

seen from Australia
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
@lamancejezykowe
Żyły były trzy Kitajki: Cyp, Cypka-dryp, Cypka-drypka-drympampoń Żyli, byli trzy Kitajcy: Jach, Jachce-drach, Jachce-drachce-droń Pożenił się Jach na Cypkę, Jachce-drach na Cypkę-drypkę, Jachce-drachce-droń na Cypkę-drypkę-drympampoń.
Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
- Cóż ma znaczyć to tarzanie?! Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł niezmieszany:
- Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały.
Jerzy nie wierzy, że na wieży jest gniazdo jeży.
Cześć Czesiek! Czeszesz się częściej często, czy częściej czasem?
Słów kształty krztusza krtanie. Tracz tarł tarcicę tak takt w takt jak takt w takt tarcicę tartak tarł.
Małgorzata Strzałkowska, Huczek w: Wierszyki łamiące języki
Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. Ale heca… – wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął. Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla huczka jest nauczka, by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.
Leży Jerzy obok wieży i nie wierzy, że na wieży jeszcze jeden leży Jerzy.
Rozrewolwerowany rewolwerowiec przestrzelił wypolerowany kaloryfer.
Szedł Sasza suchą szosą susząc szorty.
Piętnastu rewolwerowców jest zarewolwerowanych ale jeden rewolwerowiec jest niezarewolwerowany.
Powiedziała pchła pchle: pchnij, pchło, pchłę pchłą. Pchła pchnęła pchłę pchłą – i po pchle!
Promienie słońca przenikły jaskółeczek mokre piórka, ożyły, pierzchły i znikły, jak spłoszonych wróbli chmurka.
Stół z powyłamywanymi nogami.
Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.
Wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu.
Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie, W szczękach chrząszcza trzeszczy miąższ, Czcza szczypawka czka w Szczecinie, Chrząszcza szczudłem przechrzcił wąż, Strząsa skrzydła z dżdżu, A trzmiel w puszczy, tuż przy Pszczynie, Straszny wszczyna szum.
Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury, bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy i nad Bzurą w bzach bajdurzy, bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika.
Szałaławia grał na bałałajce, połykając ser półtłusty.
Czarna krowa w kropki bordo gryzła trawę kręcąc mordą.
Małgorzata Strzałkowska, Byczki w: Wierszyki łamiące języki
W trzęsawisku trzeszczą trzciny, trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny, a trzy byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.
Czy trzy cytrzystki grają na cytrze, czy druga gwiżdże, a trzecia łzy trze?
Dom z powybijanymi oknami.
Archimininamarepetemnikiwiczowie wyindualizowali się z rozentuzjazmowanego tłumu prestigitatorów, którzy czytali przeintelektualizowaną i przekarykaturalizowaną literaturę, a następnie wspieli się na dziewięćset dziewiędziesięcio dziewięcio tysięcznik, na ktorym tkwiła kosmopolitańczykowiańska sakwa.
Małgorzata Strzałkowska, Żaba w: Wierszyki łamiące język
Warzy żaba smar, pełen smaru gar, z wnętrza gara bucha para, z pieca bucha żar, smar jest w garze, gar na żarze, wrze na żarze smar.
Z rozentuzjazmowanego tłumu wyindywidualizował się niezidentyfikowany prestidigitator, który wyimaginował sobie samounicestwienie.
Nie pieprz wieprza pieprzem Pietrze, bo bez pieprzu wieprz jest lepszy.
Jolanta lata lojalnym latawcem lejąc jajka.
Gdy pomorze nie pomoże, to pomoże może morze, a gdy morze nie pomoże to pomoże może Gdańsk.
Koszt poczt w Tczewie.
Leży Jerzy na wieży i nie wierzy, że na drugiej wieży leży drugi Jerzy.
Niełatwa słów wymowa,
Ha! Trudna na to rada,
Jeszcze trudniejsze słowa,
Gdy się je w całość składa.
Spójrz w przestrzeń, w blaskach zorzy
Gra życiem, skrzy srebrzyście,
Zaś w drzewach wietrzyk boży
Splątane czesze liście.
Z otchłani tchnęła mgła obła,
Czmychnął trznadel, pstrąg głąb pruje.
Wybrnęła wydra z brodła,
Dżdżownica źdźbło dżdżu żuje.
Chrząszcz pszczołę wstrząsł w szczelinę,
Mdła pchła pchłę pchnęła w popiół.
Trwożliwie brzmiał trzmiel w trzcinie
Póki swego nie dopiął
I ty też dopnij, chociaż słów
Kształty kruszą krtanie.
Co jednak umiesz – pokaż,
Ułóż je w płynne zdanie!
Cyklopentanoperhydrofenantren
Suponuję, iż konglomerat twojej wiedzy jest cokolwiek wyalienowany, aczkolwiek truizmem byłoby twierdzić, że animozja, jaką czuję do twojej aparycji, implikuje przypadek.
Czy się Czesi cieszą, gdy się Czesio czesze?
Podczas dżdżu nie zmiażdż dżdżownicy.
Bezczeszczenie cietrzewia cieszy moje czcze trzewia.
Na wyścigach wyścigowych wyścigówek wyścigowa wyścigówka wyścignęła wyścigową wyścigówkę wygrywając wyścig wyścigowych wyścigówek.