Skrótowa rekonstrukcja przypadku samo-uduszenia
W środku nocy wspina się powoli po klatce piersiowej nieznany przybysz. Palcami zakleszcza się na koszuli nocnej. Paznokcie muskają zanurzone we śnie ciało. Właściwie ma bardzo blisko, nie jest z daleka.
Syndrom obcej ręki często pojawia się na skutek przeprowadzanej z powodu epilepsji operacji rozszczepienia półkul mózgowych lub po wylewach. Odizolowana aktywność kończyny jest na ogół dla jej właściciela niezauważalna. Znany jest jednak chociażby przypadek próby samouduszenia kobiety podczas snu pierwotnie zaklasyfikowany jako jeden z brutalniejszych owego syndromu przejawów.
Jaka siła życiowa nią zarządza? Dlaczego sprzeciwia się reszcie ciała? Czemu chce je nawet niekiedy unicestwić? Czy jest o coś zazdrosna ? Jakie kierują nią powody, jeśli w ogóle kierują, choć ten drugi wariant wydaje się jeszcze bardziej złowieszczy.
Przypisanie jej jakichkolwiek ludzkich intencji paradoksalnie tę absurdalną i niepokojącą zarazem sytuację udomawia. Bogowie greccy też wydawali się bliżsi wyposażeni w ludzkie emocje i przywary. Podobnie jest z nadawaniem imion huraganom, które wcale o to, by mieć imię nie dbają.












