nasze pokolenie ma przepalone płuca, pokruszone serca i zmęczone oczy
No title available

No title available
Today's Document

Phantom Pulse

titsay
Doug Jones
almost home
noise dept.
Game of Thrones Daily
Mike Driver

Product Placement

oozey mess
The Bowery Presents
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Claire Keane
No title available

shark vs the universe

#extradirty
No title available
Keni

seen from United States

seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from United States

seen from Netherlands
seen from Malaysia

seen from Türkiye
seen from Netherlands

seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States
seen from Germany

seen from Malaysia

seen from Denmark
seen from United States

seen from Türkiye

seen from Türkiye
seen from Türkiye

seen from Mexico

seen from Türkiye
@lupiez-szatana
nasze pokolenie ma przepalone płuca, pokruszone serca i zmęczone oczy
30 moods in 30 minutes.
Przerażają mnie moje myśli nocą,chce wyjść wtedy ze swojego umysłu
“jedno z najlepszych uczuć na świecie to to gdy rozmowa z kimś sama się toczy i tematy biorą się z nikąd i nie zastanawiasz sie co masz mówić”
— (via 0ddech)
Tyłek vs piersi
Serce
Odliczałem jeden, dwa, trzy, jeden dwa trzy, i tak do pieprzonej dziesiątki. Za każdym razem, kiedy pozostawiłaś mnie w ciszy. Teraz patrzysz, jak wspinam się ku górze. I mówię to każdemu, każdemu z wyjątkiem Ciebie; że tak się da, że można żyć z resztkami siebie.
Wcześniej unosiłem się przez płacz gdy tylko o tym pomyślałem, teraz mogę śmiało wykrzyczeć; że to już koniec. Że daję radę. Tyle przez Ciebie wycierpiałem. Tyle przez Ciebie straciłem. Chęć życia, nadzieję na lepsze jutro. Ale najgorsze jest to, że straciłem siebie, dla Ciebie.
Nigdy więcej nie popełnię tego błędu. Większego od Ciebie, przecież już nie ma.
‘‘Byłaś tylko błędem’‘
Nie ma ust, które smakowałyby lepiej od Twoich, tak samo nie ma serca, które pokochałoby mnie bardziej od Ciebie.
Kiedyś nadejdzie taki dzień, że będziesz tęsknił coraz mniej. I już nawet nie spojrzysz na ten ekran, bo będziesz wiedział, że żadnej wiadomości tam nie ma. I jakoś tak nagle wszystko Ci zobojętnieje, nawet uczucie do Niej, które jak myślałeś - nigdy nie otępieje. A podobno kochałeś bardziej, niż myślałeś, że jesteś w stanie. Ale tak jest. W życiu nic nie trwa wiecznie, i mimo, że życie niby kolorowe, częściej jednak jest niesłonecznie. Przyznaj, że to teraz nic nowego. Uśmiechnij się. Potraktuj to, jako coś normalnego.
‘‘Taki dzień’‘
Wracając ze szkoły autobusem, dostrzegłem przepiękną dziewczynę. Była sama, słuchała muzyki. Dosiadłem się do pięknej Pani, i spytałem, czemu jest smutna.
Uśmiechnęła się do mnie, i odparła, że nie chce dożyć jutra.
‘‘Przepiękna dziewczyna’‘
Na dworze coraz chłodniej. A nieznajome twarze na ulicy wyglądają na coraz smutniejsze. Patrzę tak na Was z niepokojem, kiedy przechadzacie się między sobą, a w górze czuć tylko Wasze zmęczenie. Nie współczułem. Doskonale wiedziałem, jak się czujecie. Ta ponura jesień, towarzyszy mi 365 dni w roku. Wszyscy z Was są zatraceni w pośpiechu. A ja stałem, nieruchomy. Czułem się omijany i niewidoczny. Domyślałem się, że pędzicie do domu. Do osoby, przy której czujecie się, jakbyście przeżywali najgorętszy dzień lata, w tę zimną, chłodną noc. Może dlatego czuję się, że coś we mnie się zmienia, że jesień tak szybko w zimę się przemienia; kiedy wiesz, że w domu nie dostaniesz ani garstki ciepłego przytulenia od osoby, bez której nie wyobrażasz sobie istnienia.
‘‘Ponura jesień’‘
I trochę martwi mnie to, co powiem wszystkim, gdy dorosnę. Że całą młodość spędziłem w jednym, wielkim szarym kącie?
Boże, dlaczego nie mam cholernego powodu do szczęścia? Jestem o krok, od odejścia.
Błagam, daj mi go. Przecież to nic wielkiego.
‘‘powód’‘
Nie chcę, żebyś był przy mnie dwadzieścia cztery na dobę. (Wystarczy, żebyś był, gdy zadzwonię) Nie chcę, żebyś mówił kłamstwa, tylko po to, by nie sprawić mi przykrości. (Dopiecz mi, powiedz, że wyglądam dziś jak haniebny strojniś) Nie chcę być ciągle w centrum Twojej uwagi. (Oddychaj. Spotykaj się z kim chcesz i kiedy chcesz) Ja chcę tylko, żebyś wysłuchał, przyszedł o czwartej nad ranem. Żebyśmy wyszli na miasto - gdzieś w nocy. (Otwarci na chęć wzajemnej pomocy) Żebyś wyciągnął dłoń, odpalił papierosa, dosunął pieprzone krzesło, i usiadł ze mną na pieprzonym balkonie. Ponarzekał razem na życie, nawet jeśli bylibyśmy teraz najszczęśliwsi na świecie.
‘‘przyjaciel’‘
milczymy od roku, ale codziennie rozmawiam z Tobą w myślach