Malcolm Cardwell ๐๐ Abigail Richards I'm Malcolm Cardwell, an outlaw, savage and cold-blooded criminal. I'm in love with the mafia leader, my beautiful queen and beloved sweetheart, Abigail Richards. She's the second half of my black heart and the greatest soulmate. But among enemies we're quickly changing into dangerous and ruthless gangsters.
Bogaty, wpลywowy biznesmen zamieszkujฤ cy na obrzeลผach Izmiru. Przywรณdca regionu i ktoล, kogo nikt nie chciaลby spotkaฤ w ลlepej uliczce. Handlarz narkotykรณw i przemytnik broni na zachodnim wybrzeลผu Turcji. Jest mฤลผem Zeynep Aydogan, dyrektorki fundacji charytatywnej, lecz w tajemnicy przed niฤ ลatwi interesy z odpowiednimi ludลบmiโฆ Wลaลciciel willi z widokiem na morze, gdzie zdradza ลผonฤ z cรณrkฤ gangstera, Neslihan Gorkan. To wลaลnie ona coraz dobitniej podsuwa mu myลl pozbycia siฤ maลลผonki raz na zawsze.
Usiadลem na fotelu w salonie w ustach trzymajฤ c papierosa. To byล ostatni dzieล spฤdzany w tak zwanej โdelegacjiโ. Rzygaฤ mi siฤ chciaลo na samฤ myลl o powrocie do Zeynep, bo czasu spฤdzonego z cรณrkฤ Halita Gorkana nie zamieniลbym na nic innego. Liczyลem po cichu, ลผe ta sama Neslihan Gorkan wykorzysta swoje nieograniczone moลผliwoลci i za pomocฤ osรณb wspรณลpracujฤ cych z Halitem bezboleลnie pozbฤdziemy siฤ ciฤลผaru. Rozstawaliลmy siฤ dลugo, ale tym razem wszystko miaลo pรณjลฤ gลadko i caลa farsa ลผycia z kobietฤ , ktรณrej nie kocham, zbliลผaลa siฤย ku koลcowi szybciej niลผ mogลo siฤ wydawaฤ. Od miลoลci do nienawiลci jest stosunkowo blisko, trzeba byลo zadbaฤ o to, by nie narobiฤ wiฤkszych problemรณw sobie i mojej kochanceโฆ
- Nie wyjeลผdลผaj proszฤ, Fatihโฆ - szepnฤลa cicho Neslihan.
- Rozwiฤ ลผmy ten problem raz na zawsze, a nie bฤdฤ musiaล tam wracaฤ. Mogลabyล mi pomรณc?
- Co mam zrobiฤ Skarbie?
- Twรณj ojciec ma mnรณstwo szemranych typรณw pod sobฤ . Wynajmij jednego z nich, gotรณw jestem solidnie zapลaciฤ. A czy zaproponujฤ mu morderstwo na zlecenie, czy jakiekolwiek inne rozwiฤ zanie, o tym zdecydujฤ ja. Wszystko wiesz? Czy jeszcze raz powtรณrzyฤ?
- Tylko do tego mnie potrzebujesz? ลปebym byลa ลฤ czniczkฤ miฤdzy Tobฤ a moim ojcem?
- Dobrze wiesz, ลผe to nieprawdaโฆ Dlaczego prรณbujesz mnie wkurwiaฤ!? Naprawdฤ uwaลผasz, ลผe robiลbym ten pierdolony cyrk, gdyby mi na Tobie nie zaleลผaลo!?
Neslihan zamyลliลa siฤ przez moment i wiedziaลa, ลผe nie to miaลa na myลli. Zreflektowaลa siฤ chwilฤ i biorฤ c z kredensu broล, oznajmiลa;
- Skoro tak mรณwiszโฆ To zrรณbmy inaczej, osobiลcie siฤ jej pozbฤdฤ. Ewentualnie razem z Tobฤ .
- To wszystko nie jest takie prosteโฆ
- Nie, mรณj drogi; to jest prostsze, niลผ nam obojgu mogลoby siฤ przyลniฤ.
Jedno naleลผaลo przyznaฤ Neslihan, a mianowicie to, ลผe miaลa faktycznie racjฤ. To byลa kwestia kilku minut, moลผe nawet kilku mgnieล oka, by pozbyฤ siฤ Zeynep z mojego ลผycia. Jeลli zaleลผaลo mi na cรณrce najpotฤลผniejszego przestฤpcy w regionie, musiaลem to zrobiฤ. Mimo, ลผe plan w gลowie ukลadaลem juลผ od kilku tygodni, to nadszedล wลaลciwy czas dopiero teraz.
Staraลem siฤ jednak, by nikt tego zabรณjstwa nie poลฤ czyล z Neslihan, aby nie miaลa przeze mnie przejebane, gdyby wyszลo na jaw, ลผe ze mnฤ wspรณลpracowaลa. Nie myลlฤ tutaj stricte o niej, lecz o dalszej relacji z jej ojcem. Nie miaลbym ลผycia ani wspรณlnych interesรณw jeลli jej cokolwiek siฤ staลo. Straciลbym kontakty i ลบrรณdลo finansowe, z ktรณrego do tej pory czerpaลem peลnymi garลciami. Zresztฤ moja pieprzniฤta ลผona teลผ z tego czerpaลa profity, ona i jej fundacja. A teraz zaczฤลa jฤ trzyฤ i dociekaฤ, kim jest domniemany inwestor. Nie robiฤ tego tylko dla siebie i dla swojego ลwiฤtego spokoju, lecz rรณwnieลผ dla Halita i jego ukochanej potomkini, bo przez niฤ znaleลบli siฤ w niebezpieczeลstwie, z czego nawet dobrze nie zdawali sobie sprawy.
Niestety, trzeba byลo uลwiadomiฤ Zeynep, ลผe nie gryzie siฤ rฤki, ktรณra jฤ karmi. Bo zwyczajnie o tym zapomniaลa, kiedy zwrรณciลa swoje kroki na komisariat, by namierzyฤ biznesmena. A pozbycie siฤ jej to jedyne rozsฤ dne rozwiฤ zanie caลej tej skomplikowanej sytuacji.
Wลoลผyลem garnitur, po czym szybko opuลciลem mieszkanie. Wsiadลem do srebrnego Mercedesa zapiฤ ลem pas, czekaลem jeszcze dobre piฤฤ minut na Neslihan. Pistolet trzymaลem zawsze w schowku, niczego wiฤcej w tej chwili nie potrzebowaลem. Nie planowaลem porwania, chciaลem tylko, by poszลo gลadko, najlepiej tak, by Zeynep nie miaลa ลwiadomoลci, kto jฤ zabiล, jeลli nawet tฤ wiedzฤ zabierze do grobu.
Rรณwnieลผ Neslihan, ลwiadoma swojego zadania w caลej operacji, wyjฤลa broล i wลoลผyลa jฤ do schowka miฤdzy fotelami. Zdecydowaลa, ลผe jest w stanie poprowadziฤ, gdyลผ sam byลem po szklance bursztynowego trunku. Pojechaliลmy pod siedzibฤ fundacji, ktรณrej dzierลผawcฤ byล wลaลnie jej ojciec, a o czym w pewnym momencie chyba moja ลผona zapomniaลa. Nie ลผal mi jej, czekaลem dลugo na moment, aลผ zaprowadzฤ jฤ do samych bram piekลa. Im szybciej siฤ to stanie, tym lepiej dla naszej trรณjki; przynajmniej nie odwaลผy siฤ juลผ przeszkadzaฤ we wspรณlnych interesachโฆ
- Dlaczego tak nagle zmieniลeล zdanie i zechciaลeล siฤ pozbyฤ Zeynep? - dopytywaลa mnie kochanka, lecz nie do koลca rozumiaลem, do czego zmierza.
- To ลบle? Chyba juลผ najwyลผszy czasโฆ - stwierdziลem zgodnie z prawdฤ , bo ile moลผna byลo ciฤ gnฤ ฤ tฤ farsฤ.
- Tak siฤ zastanawiam, czym takim podpadลaโฆ
- Juลผ nie pierdol, masz kominiarkฤ? Lub jakฤ kolwiek innฤ szmatฤ zakrywajฤ cฤ twarz?
- Mam, spokojnie, wyluzujโฆ Czyลผby drฤczyลy Ciฤ resztki sumienia, jeลli w ogรณle je posiadaszโฆ
Cholernie denerwowaลa mnie swฤ gลupiฤ gadkฤ , ale staraลem siฤ tego nie okazywaฤ i po prostu zamilkลem. Im mniej wiedziaลa tym lepiej, a z jej postawy wywnioskowaลem, ลผe gรณwno wie o tym, ลผe moja ลผona kazaลa organom ลcigania patrzeฤ na rฤce zarรณwno jej jak i Halitowi. Juลผ bez tego trudno stwierdziฤ, czy byลa jakaล policyjna wtyka w grupie, czy jeszcze sprawy nie zaszลy na tyle daleko. Gdyby siฤย o tym dowiedziaลa, miaลbym problem, bo byลaby pierwsza chฤtna poplamiฤ sobie rฤce krwiฤ Zeynep; czego jak czego, ale zdrajcรณw mafia nie jest w stanie przetrawiฤโฆ
Gdy tylko Zeynep pojawiลa siฤ na widoku, razem z Neslihan puลciลem seriฤ strzaลรณw w jej stronฤ, aลผ padลa na ziemiฤ, po czym z piskiem opon odjechaliลmy, udajฤ c siฤ do mojej willi i pozostawiajฤ c ofiarฤ na miejscu zbrodni. Ktoล tam siฤ przy niej pojawiล, ale jechaliลmy na tyle agresywnie, ลผe nie wiem kto to byล i szczerze mรณwiฤ c gรณwno mnie to obchodziลo...
Zbliลผaลa siฤ piฤtnasta, czyli moja maลo rozgarniฤta ลผona chwila moment wyjdzie z biura. Czekaliลmy na niฤ na parkingu, w kominiarkach, gotowi do tego, by zakoลczyฤ ten rozdziaล, bo tego juลผ byลo za wiele.