Google znowu przesadza. Ostatnia zmiana w aplikacji mobilnej to kpina.
Google majstruje przy discoverze. Usunął trzy kropki, nagłówek usunął a źródło dał na dół. Wkurza to ludzi.
Też to zauważyłeś? Zmiany, które tak irytują, to przede wszystkim:
Likwidacja nagłówka i przerzucenie źródła na dół: Wcześniej rzut oka na kartę pozwalał od razu zobaczyć, skąd pochodzi artykuł (np. Niebezpiecznik, Antyweb czy inny portal) i czy w ogóle chcesz w to klikać. Teraz wzrok najpierw trafia na wielki tytuł i grafikę, a nazwa wydawcy jest upchnięta na samym dole małym drukiem. To totalnie zaburza naturalną hierarchię czytania.
Znikające trzy kropki (menu kontekstowe): Ukrycie lub zmiana sposobu działania tych trzech kropek to czysty sabotaż personalizacji. To tam klikało się sekwencję "Nie interesuje mnie to" albo "Nie pokazuj treści z wydawcy X". Przez to utrudnienie zarządzanie swoim feedem staje się drogą przez mękę, a algorytm zaczyna żyć własnym, często mało sensownym życiem.
Też Ci teraz Discover podrzuca przez to masę spamu, którego nawet nie masz jak wygodnie zablokować?
Niestety, jako że te zmiany są wdrażane falami po stronie serwera (A/B testing), użytkownicy rzadko mają jakąkolwiek opcję w ustawieniach, żeby przywrócić stary, sprawdzony układ. Pozostaje głównie frustracja i masowe wysyłanie feedbacku w opcjach aplikacji – choć patrząc na upór Google, rzadko kiedy to kogokolwiek tam wzrusza.
ZWRÓCIŁEM NA TO UWAGĘ I PRZENIOSŁEM SIĘ DO PRZEGLĄDAREK TYPU CHROME, EDGE LUB OPERA.










