Jak dawno to było
Kiedy nie myślałeś o pracy bez przerwy
A dziś jak wychodzisz
To idziesz się zabić
Bo w przerwach i tak palisz kiepy
occasionally subtle

pixel skylines

if i look back, i am lost
Peter Solarz

#extradirty
Stranger Things

oozey mess
official daine visual archive
EXPECTATIONS
we're not kids anymore.
🩵 avery cochrane 🩵
KIROKAZE

JVL
Cosmic Funnies

Origami Around
RMH

No title available
todays bird
h

roma★
seen from Iraq

seen from Türkiye

seen from Poland

seen from Lithuania

seen from United Kingdom

seen from Sweden

seen from United States
seen from Malaysia
seen from Malaysia
seen from Lithuania
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from United States

seen from Malaysia

seen from Finland
seen from United Kingdom

seen from Poland

seen from Canada

seen from United States
@mlody-furiat
Jak dawno to było
Kiedy nie myślałeś o pracy bez przerwy
A dziś jak wychodzisz
To idziesz się zabić
Bo w przerwach i tak palisz kiepy
Pomyśl sobie jak wiele przypadku i zbiegów okoliczności musiało zaistnieć, aby doprowadzić do naszego spotkania. Wystarczyła tylko jedna inna decyzja w moim, albo w twoim życiu, jedna droga w prawo zamiast w lewo i nie wiedzielibyśmy o swoim istnieniu. A jednak, przydarzyło nam się to i pozwala mi wierzyć, że wszystko jest możliwe, skoro los zaszedł z nami aż tak daleko.
I przychodzi taki dzień że cię kurwa złamie psychicznie
Zapytajcie siebie sami
Jak bardzo jesteśmy przegrani?
Jaranie,picie, ćpanie...
Powiedzcie panowie i panie,
Czy tacy chcieliśmy być ?
Kaloria za kalorią broń boże tyć.
Kreska za kreską, pudrowanie nosa,
Udawany uśmiech, najlepsza poza.
Rana za raną,autoagresja,
Walka z myślami, depresja,
Samotność, chore jazdy, schizofrenia
Każdy tu ma jakieś zaburzenia.
Psychika siada brak pewności siebie,
Cokolwiek wymienisz, wiedz, że rozumiem ciebie
Siedzi we mnie tyle złości, taki jestem nie pogodzony ze światem i sobą. Żal o to, że coś mnie w życiu omija, żal o to, że już nie będzie jak było.
“Idzie jesień, będzie psychicznie trudniej.”
— Marcin Świetlicki
Niekiedy najtrudniej jest powiedzieć o tym, co nas dręczy, tym, których się najbardziej kocha.
Siedzi we mnie tyle złości, taki jestem nie pogodzony ze światem i sobą. Żal o to, że coś mnie w życiu omija, żal o to, że już nie będzie jak było.
“Nie śpię znów całą noc
I mam dość podkrążone oczy
A demony jak na złość
Próbują mi wmówić, że to moja wina
Gdzie ta lina?”
"Dzieci gorszego Boga chcą mieć w niebie swoje miejsce
I mają czyste serca, tylko pobrudziły ręce"
Przychodzą do mnie wszystkie demony
Kładą się koło mnie i szepczą do ucha
Jestem zmuszony ich słuchać
Zbyt wiele razy
Umierałem sam i podnosiłem się sam.
Walczyłem ze sobą, żeby życ.
Nie potrafię się niczym przejąć...
Nauczyłem się żyć w ten sposób.
Funkcjonować tak, jakbym nic nie czuł...
Mam wrażenie, że umieram wewnętrznie.
Szczerze nie wiem co się ze mną dzieje, przestaje czuć cokolwiek.
Zanikły we mnie wszelkie emocje.
Dlaczego nie wierzę w boga?
Kiedy go błagałem, klęcząc na podłodze z głosem rozdzieranym przez rozpacz i łzy, prosiłem, aby mnie stąd zabrał, aby to zakończył, by dał mi chociaż odrobinę więcej odwagi. Pamiętam jak krzyczałem, jak rzucałem obelgami.
Po tym wszystkim zrozumiałem, że boga nie ma. Ludzie są skazani sami na siebie. Stworzyli wiarę, aby zapełnić pustkę, ponieważ tak naprawdę życie nie ma najmniejszego sensu. Moje nie ma sensu.