5 sposobów pomagających zapewnić dziecku bezpieczeństwo
Niejednej mamie i tacie sen z oczu spędza troska o bezpieczeństwo swojego dziecka / dzieci. Jak je zapewnić dziecku? Jak być wszędzie, widzieć i słyszeć wszystko? Czy to jest w ogóle wykonalne? Odkąd zostałam mamą staram się zrobić wszystko, żeby moje dzieci były bezpieczne. Chodzę za nimi jak cień. Pilnuję na spacerze w parku, w lesie, na placu zabaw. Nie spuszczam z oka, kiedy odchodzą ode mnie. Staram się, bardzo się staram. Ale chyba każdy, kto kiedykolwiek pilnował małego dziecka wie, że nawet starając się z całych sił …. No właśnie. Czy możemy jakoś sobie pomóc? My jako rodzice dwóch, małych i bardzo żywotnych szkrabów mamy kilka „zapożyczonych” pomysłów. Na nasze szczęście jeszcze nie musieliśmy sprawdzać, czy faktycznie skutkują, ale nam dają poczucie, że robimy coś więcej J Chętnie się z Wami nimi podzielimy, a jeśli macie jeszcze inne to piszcie, bo zawsze warto wiedzieć więcej i zrobić więcej byle tylko dzieci były bezpieczniejsze.
1. Zapisywanie dziecku numeru telefonu do rodzica. Ten sposób podpatrzyliśmy kiedyś na wycieczce z młodym do Legolandu. Typowe miejsce, gdzie dziecku zgubić się łatwo. Tłumy ludzi, wielki obszar i setki rozpraszaczy, karuzele, klocki, kolejki, długo by wymieniać. Dzieci czują się tam jak w raju, gorzej z rodzicem próbującym nadążyć za małymi, zwinnymi nóżkami. J I kiedy po raz kolejny próbowaliśmy ogarnąć nasze małe złotko zobaczyliśmy jak rodzice podobnego szkraba piszą mu na ręce swój numer telefonu. Rozwiązanie genialne w swojej prostocie. Wystarczy długopis i już. Piszemy dziecku na ręku numer telefonu między nadgarstkiem a łokciem. Na tyle wysoko, żeby nie zmył się podczas mycia rąk, na tyle nisko, żeby łatwo można go było znaleźć. Jeśli tylko Wasze dziecko zgubi się gdzieś w tłumie szansa na to, że osoba która je znajdzie szybko Was o tym powiadomi jest bardzo duża. Oczywiście nijak to się ma do wszelkiego rodzaju porwań itp., ale chociaż w innych przypadkach może pomóc. Fajnie jest też dziecko uświadomić, co mu piszemy na ręce. Nie każde dziecko jest już w stanie zapamiętać 9 cyfrowy numer, ale wiele będzie w stanie pokazać rączkę ….
2. Wszywanie imienia i nazwiska dziecka oraz numeru telefonu w ubraniach dziecka. To już sposób bardziej praco i czasochłonny, ale również skuteczny. Działa podobnie jak wypisany numer telefonu, tylko, że tutaj musimy już liczyć na to, że osoba która odnajdzie dziecko zauważy odpowiednią informację. Warto jednak o tym sposobie pamiętać, bo jeśli zapomnimy o numerze telefonu na ręce to jest jeszcze wtedy jakaś alternatywa.
3. Rozmowy i edukacja. O tym chyba nawet nie trzeba przypominać, że rozmowa i edukacja to podstawa. Tłumaczmy dziecku jak i gdzie szukać pomocy, kogo może o taką pomoc poprosić. Oczywiście wszystko językiem odpowiednim do wieku dziecka i jego możliwości. J Ale warto zaczynać już od najmłodszych lat, bo czym skorupka za młodu nasiąknie …
4. Hasło bezpieczeństwa. Ustalenie hasła bezpieczeństwa to prewencja przed już bardziej groźną sytuacją, czyli porwaniami. Nie wiem jak Wy, ale ja panicznie boję się, że ktoś z premedytacją zabierze moje dzieci. Na samą myśl o takiej sytuacji mam gęsią skórkę. Dlatego staram się pilnować ich na milion możliwych sposobów. O tym przeczytałam gdzieś w necie (nie przytoczę autora, bo niestety nie pamiętam kiedy i gdzie to było). Cały patent polega na tym, że ustalacie ze swoim dzieckiem hasło bezpieczeństwa znane tylko Wam i dziecku. Hasło musi być proste do zapamiętania przez dziecko, ale nie banalne. Fajnie jak będzie dziecku się z czymś kojarzyło, bo wtedy łatwo je zapamięta. Trik polega na tym, żeby dziecko wiedziało, że jeśli kiedykolwiek, ktokolwiek chciałby, żeby z nim poszło musi użyć hasła bezpieczeństwa. Uczymy dziecko, że jeśli cokolwiek by się stało i ktoś obcy chciałby, żeby z nim poszło to nie wystarczy, żeby powiedział, że przysyła go mama lub tata, musi jeszcze podać hasło.
5. Numer telefonu alarmowego. 112 to dość prosty numer. Nawet kilkuletnie dziecko jest w stanie je zapamiętać, a biorąc pod uwagę jak szybko dzieci uczą się obsługi telefonu, to dość szybko dadzą radę ogarnąć temat wybierania tego numeru. Większym problemem (przynajmniej tak jest u nas) jest wytłumaczenie dziecku kiedy może użyć tego numeru, a kiedy jest to absolutnie zabronione, ale wierzę, że dzięki systematyczności i cierpliwości można wszystko.
Oczywiście stosowanie nawet tysiąca sposobów nie zwalnia nas z obowiązku pilnowania dzieci. Zawsze powinniśmy mieć je w zasięgu naszego wzroku. Ale jeśli tylko coś może nam pomóc to chyba warto spróbować. :)















