27.04.2019; 17:31
Jak tylko pomyśle, że ktoś miałby dotykać mojego ciała albo patrzeć na nie zbyt długo to robi mi się niedobrze…
🪼

Discoholic 🪩

titsay
Sade Olutola
No title available
cherry valley forever

pixel skylines

tannertan36
TVSTRANGERTHINGS
No title available
Jules of Nature
Alisa U Zemlji Chuda
Lint Roller? I Barely Know Her
Today's Document
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
dirt enthusiast

No title available
One Nice Bug Per Day
DEAR READER
No title available
seen from United States
seen from Germany
seen from United States
seen from Netherlands

seen from Singapore
seen from United States

seen from Australia
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Brazil
seen from United States

seen from United States
seen from Japan

seen from Türkiye

seen from Malaysia
seen from Malaysia
seen from Brazil

seen from United States
seen from United States
@nie-warta
27.04.2019; 17:31
Jak tylko pomyśle, że ktoś miałby dotykać mojego ciała albo patrzeć na nie zbyt długo to robi mi się niedobrze…
moje ulubione fragmenty z tego filmu 🤦♂️❤️
“Chcę, żebyś wychodził z kumplami na piwo. Żebyś następnego ranka miał kaca i prosił, abym do Ciebie przyszła, bo będzie Ci lepiej trzymając mnie w ramionach. Bo uwielbiasz, kiedy tulimy się do siebie. Chcę, abyśmy rano leżeli razem w łóżku i rozmawiali o wszystkim i o niczym, ale czasami chcę, żeby popołudniu każde z nas zajęło się swoimi sprawami i robiło coś innego przez resztę dnia. Chcę, żebyś opowiadał mi o wieczorach spędzanych z przyjaciółmi. O tym, że w knajpie była dziewczyna, która puściła Ci oczko. Chcę, żebyś wysyłał mi smsy, kiedy jesteś pijany ze swoimi kumplami. Wypisywał do mnie bzdury, tylko dlatego, że chcesz się upewnić, że ja też o Tobie myślę. Chcę, żebyśmy się śmiali podczas seksu. Żebyśmy wybuchali śmiechem, kiedy próbujemy jakiejś nowej pozycji i zupełnie nam nie wychodzi. Chcę, abyś podczas wizyty u znajomych chwycił mnie za rękę i zabrał do innego pokoju, bo czujesz, że już nie możesz wytrzymać i musisz kochać się ze mną tu i teraz. Chcę powstrzymywać jęki, próbować być cicho, bo ktoś nas może usłyszeć. Chcę jadać z Tobą posiłki. Chcę, żebyś nakłaniał mnie do mówienia o sobie i żebyś sam opowiadał mi o sobie. Chcę, żebyśmy dyskutowali o Północnym Wybrzeżu i o Południowym Wybrzeżu, o zachodnich przedmieściach i wschodnich. Chcę wyobrażać sobie z Tobą nasze wymarzone poddasze wiedząc, że pewnie i tak nigdy na takim nie zamieszkamy. Chcę, żebyś opowiadał mi o swoich marzeniach, nawet jeśli są kompletnie nierealne. Chcę być zaskoczona tym, że czasami przez Ciebie wypowiadam zdania typu: „Bierz swój paszport, wyjeżdżamy”. Chcę się z Tobą bać. Robić rzeczy, których nie zrobiłabym z nikim innym, bo przy Tobie czuję się pewnie. Wracać do domu pijana po miłym wieczorze ze znajomymi. Chcę, żebyś brał moją twarz w dłonie, całował mnie, używał mnie jako swojej poduszki i ciasno przytulał w nocy. Chcę, żebyś miał swoje własne życie, żebyś spontanicznie decydował się na takie kaprysy jak kilkutygodniowa podróż. Żebyś zostawiał mnie samotną i znudzoną. Chcę tęsknić i tylko czekać, aż na Facebooku wyskoczy zdjęcie Twojej twarzy i powie mi „cześć!”. Nie chcę, żebyś zawsze mnie zapraszał, kiedy wychodzisz gdzieś wieczorem i ja też nie chcę Cię zawsze zapraszać. Po to, żebyśmy następnego dnia mogli opowiedzieć sobie o tym, jak spędziliśmy czas. Chcę czegoś, co jest proste i skomplikowane jednocześnie. Czegoś co sprawia, że często sama zadaję sobie pytania, ale w chwili, kiedy jesteśmy razem, znam już na nie odpowiedź. Chcę żebyś uważał, że jestem piękna, żebyś był dumny mówiąc, że jesteśmy razem. Chcę słuchać, że mnie kochasz, a przede wszystkim chcę Ci mówić, że ja też kocham Ciebie. Chcę, żebyś puszczał mnie przed siebie, bo chcesz popatrzeć, jak idąc kołyszę tyłkiem. Chcę, żebyś zimą pozwalał mi zeskrobywać lód z szyb samochodu, bo śmieszy Cię sposób, w jaki trzęsie się przy tym moja pupa. Chcę snuć z tobą plany nie wiedząc, czy kiedykolwiek uda się je zrealizować. Chcę być w związku, który jest wszystkim, tylko nie oczywistością. Chcę być Twoją dobrą przyjaciółką. Taką, z którą uwielbiasz spędzać czas. Chcę, żebyś miał ochotę flirtować z innymi dziewczynami, ale kiedy wieczór się kończy, zawsze pragnął wracać do mnie. Ponieważ ja będę chciała wrócić z Tobą do domu. Chcę być tą, z którą pragniesz się kochać i obok której zasypiać. Tą, która trzyma się z daleka kiedy pracujesz i uwielbia, kiedy zatracasz się w swoim świecie. Chcę wieść życie singla, ale z Tobą. Chcę, aby nasze wspólne życie było takie, jak nasze dotychczasowe życie singli ale zawsze razem.”
~Isabelle Teisser
Jestem dumna że mój związek tak wygląda i mam najlepszego człowieka jakiego mogłam spotkać w życiu przy sobie 😍
Pomoc
zrebloguj to, jeśli jesteś tutaj. jeśli ktokolwiek może do Ciebie napisać, kiedy ma jakiś problem, kiedy chce porozmawiać, kiedy czuje się samotny. Kiedy chce się komuś wyżalić, a po prostu brak kogokolwiek obok. Nie zawsze pomożesz, ale przynajmniej będziesz, a to już jest wiele. zrebloguj, jeśli nie oceniasz innych, jeśli nie jest dla Ciebie ważny wygląd, płeć, odległość, poglądy czy wiek. jeśli widzisz ten post na swojej tablicy - skorzystaj. jestem dla Ciebie, jak każda osoba, która podała to dalej. brak człowieka w człowieku, pomagajmy sobie.
Popisze ktoś? Pozna? Mile widziane wiadomości!🤗
(!!!) Przemek. Proszę nie ignoruj tego. (!!!)
Witajcie, dla was może być to dzień jak co dzień, ale jak zawsze jest jakiś wyjątek i tym wyjątkiem jesteśmy my-przyjaciele Przemka. Dzis w nocy (9-10.02.2019r.) nasz przyjaciel popełnił samobójstwo, zapytacie sie dlaczego? co sie stało? Nie od dzisiaj na świecie ludzie gnębią innych za ich kolor skóry czy orientację (etc.). u Przemka padło na orientację. Miał zaledwie 19 lat, matura była tuż za rogiem, lecz jak widać było o jeden zakręt za duzo… Chcielibyśmy podkreślić to jak ważna w naszym społeczeństwie jest tolerancja, kazde słowo moze doprowadzić do tego, że ktos zobczy z kursu i wybierze jego koniec. Słowa są jak noże pamiętajcie, bo czasami jeden nóż potrafi trafic prosto w serce. Nie chcemy żeby jego śmierć poszła na daremno, dlatego opowiemy jego historię. Przemek dołączył do tumblr'owej rodziny pod koniec 2017 roku razem z nami. Tak zaczela się nasza wspolna przygoda. Każdego dnia słyszał przezwiska kierowane w jego stronę… zazwyczaj były to tylko słowa ale zdarzała się tez przemoc fizyczna. Przemek był bardzo zamkniętą w sobie osobą dlatego nie zgłaszał tego nikomu. Na przestrzeni czasu uważamy, że był to błąd, dawaliśmy mu czas, bo wiedzieliśmy, że był to dla niego trudny okres. Myśleliśmy (zresztą jak i on), że osoby, które go gnębią dojrzeją do tolerancji, bo tylko ludzie inteligentni są tolerancyjni, lecz teraz na ich barkach spoczywa czyjes zycie. Nie piszemy tego zeby was wystraszyc, tylko po to zeby była to przestroga dla innych, bo często nie zdajemy sobie sprawy z siły słów. Przemek zawsze powtarzał, że mamy czas, lecz teraz ten czas mu odebrano. Bardzo żałujemy, że nie zareagowaliśmy, przez co też czujemy się winni temu zdarzeniu.
Chcemy zeby ten post zostal odebrany przez jak największą ilość ludzi, żeby takie sytuacje nie miały miejsca, więc jesli to czytasz zrebloguj to, roześlij po świecie-w imie dobra. nie bądź obojętny na krzywdę innych, jesli spotykasz się z takimi zdarzeniami zareaguj, bo nawet przejscie obietnie obok czegoś takiego jest współodziałem biernym. Nie bądź oprawcą, bądź bohaterem. Nawet najmnijesze wsparcie, może być dla tej osoby kotwicą, do świata żywych. Nam przyjaciela już nic nie zwróci ale jego śmierć może uratować inne życia wspaniałych osób.
Jego dusza przy nas pozostała, lecz jego ciało zabrał czas.
oficjalny hasztag:
#stopnietolerancji
Siedemnaste urodziny
Imprezę urodzinową chciałam zrobić w mieszkaniu, znaczy tam gdzie mieszkam z rodzicami. Jednak było ono za małe i ostatecznie dogadałam się z Dominiką, moją najlepszą kumpelą, że wyprawimy urodziny wspólnie w jej domu, a konkretnie w garażu. Bez samochodów było tam mnóstwo miejsca. Zaprosiłyśmy poza swoimi chłopakami, praktycznie cała klasę i kilku znajomych spoza szkoły. Na jedzenie i picie wziełyśmy kasę od rodziców. Prawie wszystko było gotowe. Najważniejsze było jednak to, jak miałyśmy wyglądać, więc w weekend wcześniej poszalałyśmy na zakupach. Naprawdę odstrzeliłyśmy się wtedy. Ja kupiłam klasyczną krótką czarną spódniczkę i obcisly top - też czarny. Nie miałam zbyt dużego biustu, właściwie to był on dość malutki, za to moje uda i pośladki były delikatne, zgrabne i idealnie ukształtowane - co zawsze podkreślałam albo krótkimi spódniczkami albo naprawdę obcisłymi leginsami. Dominika wygladała rownież seksownie choć rożniłyśmy się tym czym nas obdarzyła natura. Ona miała naprawdę duży i ładny biust ale i była zdecydowanie bardziej pulchna.
Około 20.00 zaczęli schodzić się ludzie i impreza powoli się rozkręcała. Darek, chłopak z którym wtedy byłam, nie odstępował mnie na krok. Podobało mi się to. Reszta towarzystwa zaczynała się rozkręcać coraz bardziej. Kilka razy mignęła mi w tłumie ludzi Dominika całująca się Sebastianem - jej facetem. Klimat jaki zrobiłyśmy sprawiał, że coraz więcej ludzi tańczyło. Było naprawdę fajnie. Koło północy, Darek był już ostro podpity, zresztą ja też. Tańczyliśmy do jakiegoś wolnego kawałka, tuląc się do siebie, całując. Poczułam jak jego dłonie wędrują po moich plecach i pośladkach. Czułam, ze ma ochotę przylecieć mnie, ale chciałam przedtem jeszcze trochę się pobawić.
Jakąś godzinę pózniej Darek był juz nieźle podpity. Wziął mnie za rękę i ruszyliśmy w końcu do wyjścia z garażu. Kilka minut pózniej znaleźliśmy sie w Dominiki pokoju. Zrzucilismy kurtki i zaczęliśmy sie całować jak szaleni. Smak śliny mieszał sie z alkoholem. Poczułam jak położył mi dłonie na pośladkach i zaczyna podciągac mi sukienkę. Kręciło mi sie w głowie, ale czułam wspierające we mnie podniecenie. Poddałam sie bez słowa sprzeciwu. Nagle pocałował mnie namiętnie, po czym pchnął na łóżko. Upadłam na plecy i wpatrując sie w niego. Stanął przede mna, nogami rozchylil delikatnie moje uda. Dalej nie mógł bo przeszkadzała wąska spódnica. Lekko ja podciagnęłam rozchylajac się dużo szerzej i prezentując Darkowi moją skromna bieliznę. Miałam na sobie pończochy, wiec mógł bez trudu dostrzec wilgotny materiał moich majteczek wpijajacy się w cipkę. Patrzył przez chwile na mnie uśmiechając sie. Rozpiał spodnie, z których wyskoczył jego sterczący członek. Widziałam jak był nabrzmiały. Wziął go do ręki i nie odrywajac wzroku ode mnie kilka razy poruszył pokazując mi wyraźnie jego błyszczącego żołędzia. Patrzył na mnie.
- Na co czekasz…? - zapytałam cichym i zachęcającym głosem
Nie odpowiedział tylko zsunął do końca spodnie i dosłownie rzucił sie na mnie. Zerwał ze mnie majtki, a ja szarpałam go za włosy. Jeszcze bardziej rozchylilam uda i poczułam jak wbija swojego kutasa w cipkę. Zabolało mnie. Czułam jaki był olbrzymi. Jak pulsował. Wsadzał go we mnie raz za razem, mocno i bez opamiętania. Poruszałam biodrami rytmicznie i czułam, że zaraz dojdzie. Nie założył prezerwatywy, więc byłam przygotowana jak to sie zakończy. Kilka sekund pózniej wyrwał go ze mnie, wziął go w rękę, a drugą złapał mnie za włosy. Nie protestowałam (choć przyznaję, że za pierwszym razem przestraszyłam się, gdy tak zrobił) tylko otworzyłam szeroko usta pozwalając mu się w nie spuścić. Darek coraz szybciej poruszał dłonią po swoim czlonku, przysuwając go coraz bliżej do moich warg. Wbiłam paznokcie w jego pośladki. Nagle poczułam jak struga spermy wystrzeliła na moją twarz. Odruchowo zamknęłam oczy. Czułam jak jej słony smak zalewa mi usta, jak ścieka mi po policzkach. Darek sapał coraz głośniej, nie przestawając poruszać dłonią. Skończył. Trzymał mnie wciąż mocno za włosy i patrzył się na mnie. Odwzajemniając jego spojrzenie powoli zamknęłam usta połykając wszystko co w nich miałam. Wiedziałam, ze lubił w ten sposób dochodzić, a jeszcze bardziej chyba kręciło go gdy patrzył jak łykam spermę. Przyznam, że i mnie to także podniecało. Nie rozumiałam też czemu wiele dziewczyn miało z tym problem. Na buzi miałam jeszcze resztki nasienia. Uśmiechnął sie do mnie i rzucił sie na łóżko obok mnie. Ja wciąż leżałam podparta na łokciach. Byłam rozpalona, ale niestety rzadko miałam szanse szczytować przy Darku. Moze to kwestia jego wieku, braku doświadczenia czy czegokolwiek innego, ale dochodził zawsze dużo wcześniej niż mi sie udawało choćby zbliżyć do orgazmu. Nie wiem czy minęło kilkadziesiąt sekund a usłyszałam jak chrapie. Zasnął. Cóż, nie po raz pierwszy na imprezach w taki sposób kończył sie nasz seks. Chciałam sie położyć, lecz wtedy dostrzegłam jakiś cień w uchylonych drzwiach. Lekko przymrużyłam oczy starając sie dostrzec co to takiego. Wtedy zobaczyłam… rok młodszego od nas brata Dominiki - Adama. Stał na w pół schowany w cieniu korytarza. Miał rozpięte spodnie i ..onanizował sie patrząc na nas. Nie mógł oderwać wzroku ode mnie. W sumie nie można mu sie dziwić. Patrzył jak leżę na łóżku w podciagniętej spódniczce, bez majtek, z twarzą na której nie zaschła jeszcze sperma Darka. Spojrzałam na mojego chłopaka, który juz głośno chrapał, śpiąc w najlepsze.
Nie wiem co wtedy we mnie wstąpiło, ale najpewniej była to wina wypitego alkoholu i braku orgazmu, pomimo dużego podniecenia. Zamiast zakryć się, opieprzyć go, czy zrobić cokolwiek podobnego, zaczęłam.. powoli dotykać swojej wydepilowanej cipki, dając Adamowi niezłe przedstawienie. Rozchylajac ją, wsuwając do środka palce. Patrzyłam na jego rosnące podniecenie i coraz szybciej poruszającą sie dłoń. Był skrajnie podniecony. Spojrzałam na Darka - spał jak zabity. Wsunęłam głębiej paluszki w szparkę tak, aby cała dłoń była wilgotna od moich soków. Ostrożnie wstałam nie chcąc go zbudzić. Podeszłam do Adama i położyłam mu na twarzy moja dłoń, która dosłownie nią ociekała i intensywnie pachniała. Adam aż przymknął oczy, gdy moje palce ocierały sie o jego policzki i wsuwały do jego otwartych ust. Zaczął je oblizywać i ssać, przestając na chwilę pieścić swojego członka. Nie myślałam tylko czułam a właściwie to byłam skrajnie podniecona patrząc jak oszałamiam tego chłopaka! Klęknęłam i.. wsunelam jego sterczacego kutasa głęboko do ust. Mimo, że był młodszy, to jego członek był chyba większy niż Darka. Smakowal też inaczej. Zdążyłam wsunąć go do buzi może ze dwa razy, gdy poczułam jak Adam lekko się ugina i łapie mnie za włosy - nie pozwalając mi odsunąć głowy. Jego kutas tkwił prawie w moim gardle! Złapałam go odruchowo za pośladki i chciałam odepchnąć, ale bezskutecznie! Naprawdę nie wiem co mnie wtedy opętało. Stęknął cicho i poczułam wytrysk. Jego gorąca sperma dosłownie zalewała moje usta, dławiłam sie. Wtedy zaczęłam odpychać go od siebie, ale miał tak silny i zdecydowany uścisk, że nie byłam w stanie. Nie miałam najmniejszych szans. Kolejne fale jego spermy wytryskiwały we mnie. Zaczęłam się krztusić. W końcu musiałam otworzyć usta najszerzej jak mogłam, aby jej nadmiar wypłynął. Myślę że uratowało mnie to przed zadławieniem. W końcu spuścił się do końca. Wyswobodziłam głowę, a on wysunął członka z ust. Skończone. Wstałam z kolan, spojrzałam mu w oczy i szepnęłam do ucha - Idź już… - nie musiałam powtarzać. Chwiejnym krokiem ruszył do swojego pokoju. A ja w ten sam sposób poszłam do łazienki. Musiałam sie doprowadzić do porządku zanim wrócimy na imprezę. Darek wciąż spał.
Weszłam do łazienki, zapalilam światło i spojrzałam w lustro. Patrzyłam na swoje odbicie i nie mogłam uwierzyć, że to zrobiłam. Najpierw pozwoliłam sie zerżnąć mojemu pijanemu chłopakowi i spuścić prosto do buzi, aby dosłownie parę minut pózniej zrobić przedstawienie bratu mojej przyjaciółki (który nas podglądał), i na koniec obciagnąć mu do samego końca. Pierwszy raz w życiu - w taki sposób. Tak, jeżeli kiedykolwiek wyobrażałam sobie co to znaczy “głębokie gardło” to z pewnością tak to właśnie wyglada. Nigdy, żadenemu facetowi do tej pory nie obciągnełam w taki sposób. Właściwie to czułam się tak, jakby zgwałcił mnie w usta.
Przyjrzałam sie sobie. Miałam rozmazany makijaż, potargane włosy. Na policzkach, czole i włosach zaschniętą spermę Darka. Na brodzie i dekoldzie spermę Adama, której nie dałam rady połknąć. W ustach czułam smak ich obojga. Wyglądałam i czułem się trochę jak nastoletnia dziwka, która obsłużyła dwóch facetów, tyle że nie dostałam za to ani grosza.
Nie czułam jednak wstydu ani zażenowania. Spojrzałam w lustro raz jeszcze i wtedy poczułam cos dziwnego. Coś, co na zawsze zmieniło moje życie - podobało mi sie to…
Jeśli ktoś w Prima Aprilis powie ci że cię kocha Po czym powie że to żart, to napluj my w twarz i krzyknij śmingus dyngus szmato.
Zastanawiasz się jak schudnąć?
Zawsze przed snem pij szklankę/dwie wody, z rana tak samo.
Stopniowo ograniczaj kalorie, nie przechodź od razu z 2000 do 100, bo będziesz miała napad. U mnie wystarczyło z 2000 do 1600 i dalej jakoś samo szło.
Nie rób od razu głodówek, jeśli jesteś początkujący to długo nie pociągniesz.
Oglądaj filmy i seriale o anoreksji *polecam: ,,To the bone" i “Red band society”-to mnie na maksa wciągnęło.
Za każde przekroczenie limitu dawaj sobie kary. Uwaga! Ja obcinam 0,5 mm włosów i to mega mnie motywuje, bo chcę je zapuścić.
Jedz kostki lodu z solą.
Nie waż się codziennie. Ja np. robię to co 2 dni, wiem że jakiegoś dużego odstępu czasu nie ma, ale ważne że nie codziennie.
Jeśli nie chcesz żeby rodzice zauważyli że się odchudzasz, jedz TYLKO przy nich, sama nie.
Nie jedz oglądając telewizję lub będąc na telefonie. Skup się na jedzeniu, bo jeśli się rozproszysz, zjesz więcej.
Zapisuj w zeszycie co zjadłaś-uwierzcie, to mega motywuje.
Poszukaj jakichś kartonów aby chować niepotrzebne jedzenie (tutaj chodzi o obiady).
Nie odkładaj słodyczy! Obiad jest w kartonie, a więc raczej nie zjesz obiadu z wczoraj, co nie? A batona mogłabyś juz zjeść, więc w chwili kryzysu musisz wytrzymać bez niego.
Wychodź ze znajomymi. Jeśli pójdziecie np. do maka- weź jakiegoś shake'a i tłumacz że wczoraj jadłaś burgera czy coś w tym stylu. Chyba, że kupisz tego zasranego hamburgera, ale nie zjesz kolacji.
Oglądaj thinspiracje.
Znajdź opiekuna.
Przeglądaj małego rozmiaru ubrania.
Pobierz aplikację do liczenia kalorii. Ja polecam fitatu.
W kolację wigilijną możesz sobie zrobić taki MAŁY cheat day. Zjedz co chcesz, ale po troszku, ALE TYLKO JEŚLI PRZED ŚWIĘTAMI UDA CI SIĘ CHOCIAŻ TROSZKĘ SCHUDNĄĆ. Nie obchodzi mnie że przytyłaś tylko 0,1 kg, PRZYTYŁAŚ WIĘC NIE JESZ-PROSTE. Jeśli schudniesz te cholerne 0,1kg-jesz.
Codziennie zwiększaj ilość ćwiczeń. Ja zaczynałam od 200 przysiadow, 200 brzuszków i 200 pajacykow. Wiadomo że jak będziesz zwiększała to w pewnym momencie trzeba przestać.
Myj się zimną wodą.
Ustal sobie kary i nagrody.
Dużo śpij, nie dość, że odciągnie cię to od jedzenia to jeszcze spalisz kalorie.
Czytaj opowiadania o anoreksji na wattpadzie, tam znajdziesz dużo sztuczek.
Ubieraj się w dresy aby łatwiej ci było zacząć ćwiczyć.
Zadbaj o siebie. Zniszczone włosy, popękane usta i podkrążone oczy nie uczynią cię piękną.
Cofnij się w czasie. Jak brzmiało by twoje ostatnie zdanie do niej/niego?
Inna-niz-chcesz
Nie było by żadnego zdania bo nie dopuscilabym jego osoby do mojej, nie dałabym się poniżyc i zepsuć, jedynie co bym mu powiedziała to jedno wielkie "to nie ma sensu, daj mi spokój " Nienawiść do samego życia mnie nauczyła żeby nie dawać nikomu do siebie dostepu, nie dawać się przywiązywać do kogoś czy żeby ktoś się przywiązal do nas.. Jest mi przykro że w ludziach jest tyle nienawiści i sztucznej miłości...