Nowa płyta zaspołu muzycznego Ten Typ Mes w edycji specjalnej jest po prostu książką. Kartagina nie za długo utrzymała koszulkę lidera w wyścigu o najlepiej wydaną polską płytę z muzyką.
hello vonnie
NASA
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
art blog(derogatory)

#extradirty

pixel skylines

if i look back, i am lost

blake kathryn
dirt enthusiast
$LAYYYTER

Janaina Medeiros
Claire Keane
Cosmic Funnies

Origami Around

Love Begins

Discoholic 🪩
Sweet Seals For You, Always

@theartofmadeline
todays bird
DEAR READER

seen from Japan
seen from United States

seen from United States
seen from Bahamas
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Saudi Arabia
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Argentina
@pa100rex
Nowa płyta zaspołu muzycznego Ten Typ Mes w edycji specjalnej jest po prostu książką. Kartagina nie za długo utrzymała koszulkę lidera w wyścigu o najlepiej wydaną polską płytę z muzyką.
Cześć,
po kilku dniach przerwy wracam do moich kochanych 11 folowersów. Nie martwcie się, nic się nie stało po prostu w ostatnich dniach całkowicie pochłonęła mnie zła strona mocy w postaci Die Antwoord. Jakoś wcześniej mimo tego, że słyszałem kilka ich kawałków, to nie doceniłem tego majstersztyku. Nawet fakt, że nie rozumiem 95% słów, nie odrzuca mnie wcale. Co więcej, po obejrzeniu ich ostatnich teledysków nie jestem pewien czy chciałbym rozumieć te słowa ;)
W tym roku wychodzi ich nowa płyta Donker Mag i w związku z trasą koncertową powiązaną z premierą albumu "artyści" wpadną do Polszy na dwa koncerty. WWA 12.08 i GDA 16.08. Jedziemy?
BTW: Cookie Thrumper = penis.
Tym optymistycznym akcentem kończę. Bez odbioru
Dobra czarnuchy, wczoraj wylądował nowy klipson do nuty Mesa “LOVEYOURLIFE”. Jest bardzo dobrze, a nawet lepiej… ale…
Pierwsze, co rzuca się w oczy to bicior rodem z Reaktora (klub muzyczny w Janowie, pod Mińskiem Mazowieckim, pod Warszawą), Nie mówię tu o jego jakości, a o tempie. Zapierdala elegancko, buja niesamowicie, Sprawa rzadka w hip-hopie jak śnieg w Boże Narodzenie. 5/5
Drugi aspekt to tekst,.. no cóż storytelling to moja słabość, więc nie mogłoby mi się nie podobać. Historia o koleszce z pod Lichenia i Anecie z małego miasteczka przedstawione w ciekawy jak zwykle u TTM sposób i zarapowane książkowo. Super.
Trzecia rzecz to klip, no i tu mam problem bo nie mogę go zrozumieć. Niby pojawia się tytułowy miś, ok. Jest rapujący dresiarz Mes, ok. Jest dziewczyna co chodzi po mieście, WTF? Tego nie łapię, to jest niby ten miś co spełnia życzenia?
Dziś u mnie małe hip hopowe święto! Nie dość, że drogą kupna nabyłem Kartaginę (najlepsze wydanie płyty jakie widziałem, więcej szczegółów wkrótce) to mordeczki z Alkopoligami wypuściły zapowiedź nowej płyty Tego Typa Mesa… jaram się jak tęcza na placu Z.
Sama zapowiedź wygląda na zrealizowaną metodą chałupniczą choć znając wcześniejsze dokonania chłopaków (pacz klip Alkopoligamia 2013) po prostu tak ma być, do mnie trafia ten sznyt mordeczki.
Mesa darzę Uberrespektem za jego rapsy, mam wszystkie płyty solowe i zapewnę rozważę zakup również tej ;-). Nikt nie brzmi tak jak on na rodzimej scenie, a inne mnie średnio interesują. Ten flow, luz i historie opowiadane w mistrzowski sposób. Na tym diamencie jest jednak rysa! Na ostatniej płycie nawinął: “nuda jak stąd do Mińska”. Zamierzam koniecznie wyjaśnić z autorem czy na pewno chodzii o ten Mińsk z którego pochodzi pewien DJ ze stajni Alko? Przy następnej okazji może się odważę, bo już ze dwa razy się czaiłem na niego na jakiś eventach, ale wiecie na trzeźwo to można kozaczyć tylko w internecie! Żeby była jasność ja chce po prostu podejść i zapytać, ale się wstydzę XoXo. Wracając do płyty, cieszę się, że wydaje solówę bo czułem pewien niedostyt po Lepszych Żbikach.
Także mordeczki, niedługo będziemy się zastanawiali czy nie lepiej było zostać dresiarzem, ja sie zastanawiam już nie od dziś…
Pozdro Mordeczka P100R
Wczoraj równolegle z premierą sklepową albumu ukazał się kolejny (tytułowy) klip O.S.T.R.a i Marco Polo - “Kartagina”.
Na razie nie powiem Wam nic o utworu treści (coś o jakiś czarnych kapturach), wiem tylko jedno bit rozpierdala.
Płyta sprzedała się świetnie już w przedsprzedaży, osiągając pułap 15 000 na kilka dni przed premierą. To cieszy, fajnie, że ludzie są w końcu w stanie wyciągnąć z portfela te 30-40 zeta. Nie bez znaczenia jest grupa odbiorców wykonawców takich jak Adam czy SiMS, na pewno są oni skłonni wydać hajs chętniej niż powiedzmy “młodsze grupy wiekowe ;-)”.
Nie mówię, że ludzie młodsi nie słuchają np. wspomnianego Ostrego bo wiem, że tak nie jest (potrójne zaprzeczenie ha!). Mam taki swój niezawodny tester: niedaleko mojego domu jest gimbaza, niestety gimbazjaliści wychodzą na szlugi na moją ulice i wtedy słyszę te wszystkie gorące rytmy grające w telefonach komórkowych. Sokół jest zawsze, Hemp-Gru także, OSTR as well, często też Chada itp. Jednak szczerze wątpię, że to wszystko są pozgrywane na komóry oryginalne płyty.
Wracając do Kartaginy. Dlaczego nie powiem nic o rapu treści? Ponieważ, mam inne sposoby słuchania płyt (lub pojedynczych kawałków). Nigdy nie oceniam ich po pierwszych kilku odsłuchach. Z reguły wygląda to tak, że katuję płytę przez tydzień non stop, następnie odstawiam ją na kilka dni i powracam na kilka repeatów. Wtedy wiem co mnie jara szczerze, a co było tylko wpadającym w ucho bitem lub dwoma fajnymi metaforami, które zamieniały kawałek w cudo po pierwszym usłyszeniu. Jest jednak kilku wykonawców których ta zasada nie dotyczy. Jednym z nich jest właśnie reprezentant eŁDeZet, tu czasami muszę płytę przesłuchać wracając do niej 10 razy aby wyłapać wszystkie smaczki i niuanse. Zasada jest prosta - im płyta trudniejsza do rozszyfrowania tym lepiej. Oczywistość jest banalna.
Pozdro
P100R
"Czasem cierpię i zamykam się sam w sobie,
Wtedy muzyka mnie leczy rozpala we mnie ogień."
Dziś miał premierę klip Mister D. Haj$. Ekhm…
Teledysk promujący film Harcore Disco w reżyserii …a nie przepraszam.. film “by Krzysztof Skonieczny”. Te kilka osób na świecie które mnie dobrze znają, wiedzą, że naprawdę bardzo mało rzeczy potrafi mnie zdenerwować. Jednak jedną z takich rzeczy jest używanie fancy określeń obcojęzycznych (zauważyliście ironię?). Film “by”??? WTF to już nie mamy filmów wyprodukowanych przez, tudzież filmów w reżyserii? Może już ktoś taki, jak reżyser nie istnieje? Dobra i tak nie jest źle, bo 11 stopień wkurwienia w dziesięciostopniowej skali osiągam jak słyszę, że film jest “Szumowskiej” albo reżyserowała go “Migoń”. Nosz kur.. nie mamy w Polsce imion czy jak? Sorry bo wiem, że to tylko taka moja fanaberia ale czasami bywam takim językowym radykałem ;)
Troszkę odszedłem od tematu, przepraszam. Dorota Masłowska w roli wokalistki jest hmm, jak by to powiedzieć…? Może pozostanę przy stwierdzeniu, że nie trafia to w moje gusta. Sam tekst jeszcze potrafię zrozumieć, ale wykonanie “sorry taki mamy klimat” do mnie nie trafia!
Tak to bywa jak wyłączam hip-hop, myślę sobie “odchamię się trochę, muzyki z wielkiego świata posłucham, nowe trendy poznam” a tu dupa.
Dobra idę słuchać Hubsona po raz stodwudziestyczwarty.
Pozdrawiam
P100R
Klipem miesiąca został Started From The Bottom Drake'a.
Głównie ze względu na znakomite właściwości wypalania głośników. WOW bas taki niski WOW bas taki długi WOW.
I chociaż, z 15 razy więcej widziałem Beyonce Drunk In Love to i tak Drake zgarnia palmę pierwszeństwa, również za scenę w supermarkecie która nieodłącznie kojarzy mi się z pewnymi kolegami: jeden zarośnięty grubcio bajerant, drugi ciemny przystojniacha król cyganów...
Swoją drogą to miłe popatrzeć na tych biednych, skromnych ludzi z zachodu którzy cieszą się, że udało im się odbić od dna i coś osiągnąć w życiu!
Elo rap!
Czasami błądząc po YT trafi mi się przez przypadek jakaś perełka, chyba właśnie się udało 8-F
Rzadko w tym gatunku zdarza się pianino, a jak już jest to często bardziej denerwuje niż urozmaica. Tu jest bardzo miło, a że do tego mamy radomskiego gracza, który moim zdaniem swoją świeżością wygrał końcówkę zeszłego roku i początek CY14…. Szczerze, jeszcze nic nie przebiło Kękusia, czekam na wspomnianego już dziś weterana z Łodzi, zobaczymy next week…
Kawałek na lajcie, jest chłopak, jest dziewczyna, jest story które gdzieś tam mi się miesza, ale nie o to chodzi. Po prostu w tym momencie coś mi się tu zgadza ;-) ot taki easter egg…
Uszanowanko P100R
Odpowiadając na tytuł utworu - pytaniem jest: czy kolejny album O.S.T.R.-a wydany we współpracy z Marco Polo będzie tak dobry jak single go promujące?
Od kilku płyt można zauważyć u Pana Adama wyraźny spadek formy w warstwie tekstowej kawałków. Po jego szczytowym osiągnięciu - “Tylko dla dorosłych” (recenzja wkrótce) zauważyłem gwałtowny spadek jakości nawijanych wersów aby na ostatniej płycie z Hadesem osiągnąć drugi metr mułu poniżej dna.
Jednak klipy z nowej płyty wydane do tej pory napawają mnie nadzieją. Wygląda na to, że O.S.T.R. oddając produkcję bitów Marco Polo mógł w pełni skupić się na pisaniu i wszystko wskazuje na to, że pykło!
Ja się jaram. I pamiętajcie: kupujcie polskie Rap płyty!
Cheers
Najnowszy mix DJ. Hubsona, który od wczoraj pozamiatał na wszystkich moich soundsystemach. Zaczynając od słuchawek podłączonych do służbowego laptopa, poprzez głośniki w pożyczonym aucie, a kończąc na ukochanych Zensorach 7.
Mix jest typowo nietypowy, bit pędzi na złamanie karku przeplatając klasyczne melodie z nowoczesnymi dźwiękami. California Soul Marleny Shaw w takim wydaniu? Przechooy! Jeszcze szybszy od oryginału Gold Dust DJ-a Fresh-a? Bitch please gimme more! Zastanawiam się czy bardziej zakochałem się w początku 20 czy końcówce 27 minuty? Bejsik tu tak pięknie zapierdala, że faktycznie można zapomnieć o hip-hopowej przeszłości DJ-a Hubsona. Elektronika, pop a wszystko grubo polane dubstepową zasmażką tu jest wszystko… ale wbrew zasadzie “wszystko czyli nic” z tego mixu wychodzi seryjnie dobry kotlet - tłuściutki jak udo Grycanki.
Bierzcie i słuchajcie tego wszyscy, albowiem towar jest doskonały!!!!!1111oneonejeden
Hoooah!
Sowa feat Prezes - Dziś w klubie będzie Bang - notkorecenzja
Tym razem już na wyraźną prośbę kolegów napisałem kilka słów na temat tego arcydzieła: https://www.youtube.com/watch?v=4H4tqTOXAZg
Benger – utwór hip-hopowy charakteryzujący się dynamiczną muzyką i warstwą tekstową, o co prawda płytkiej, ale poruszającej do zabawy treści.
W historii muzyki powstało kilka lepszych lub gorszych utworów z przytoczonej powyżej kategorii „bengerów” (tudzież bangerów). Mamy „Candy Shop” czarnoskórego 50 Centa, mamy „Turlish turlish” germańskiego kolektywu Das Bo ale najjaśniej świeci gwiazda rodzimego pochodzenia Sowa z gościnnym featuringiem Prezesa i ich wspólny przebój „Dziś w klubie będzie BANG (ejjj)!”
Panowie w nonkomformistyczny sposób łączą bujający rytm klasycznego bitu z przedmieści Nowego Jorku lub Seatle lat 90-tych z niesamowitym tekstem rzucanym na wolno na majka. Takie połączenie to rzadkość w tej grze ponieważ często raperzy ulegają presji zgrania z bitem i równego tekstu. Tu autorzy idą pod prąd zgrabnie lawirując punchline’ami pomiędzy kolejnymi uderzeniami głębokiego basu.
Warstwa tekstowa onieśmiela największych tej sceny z Sokołem, OSTR-em czy Łoną na czele. Żeby długo nie szukać i skupić się na przykładach pozwolę sobie przytoczyć kilka wersów które wykuły sobie miejsce w pamięci słuchaczy na dłużej i tylko czekamy aż powrócą w wielu follow-upach.
„Dziś w klubie będzie BANG,
Ej, dziś w klubie będzie Bang!”
Creme de la creme całego utworu, jego podwalina, story line i największe przesłanie! Co więcej można dodać, każde słowo byłoby jedynie przysłowiowym kwiatkiem do kożucha. Chapeau bas dla autora za to, że potrafił się powstrzymać w tym momencie i tak pięknie ująć tak wiele w tak krótkim zdaniu!
Kolejny warty uwagi niekonwencjonalny w tym nurcie temat to dbałość o higienę, poruszany jest kilka razy: „klęczy i pucuje berło królowi”, „na obsrane gacie dupeczki nie poderwiesz” „A ty weź srako-stop na wstrzymanie, Gdy w klubie dopadnie Cię sranie”. Widać, że do dobrej zabawy potrzebne jest dobre wychowanie i czystość. Props.
Ostatni wątek jaki chciałbym poruszyć to niesamowita śmiałość do kobiet obu wykonawców. Jest to rzecz popularna wśród raperów ale tu Panowie (jak wszystko) przenoszą ją na wyższy level:
„Moja kasa jest w papierku,
Z dupcią jestem na spacerku.
Idziemy do klubu trochę potuptać,
Choć wolałbym już poruchać”
„Dziś na lajcie zajebiemy densa,
Wieczorem dasz mi swojej dupy kęsa”
Czy naprawdę trzeba to komentować? Tu wszystko broni się samo! Miłego słuchania i gwałćcie repeat jak Sowa niewiasty!
Bonus BGC - Diss na TEDE - notkorecenzja
Ot pierwszy spontan w odpowiedzi na film https://www.youtube.com/watch?v=ge8aoxaSQ5A&feature=youtu.be
W swojej kilkunastoletniej karierze słuchacza polskiego rapu nie trafiłem na tak kompletny kawałek. Świetny bit, poruszający, przemyślany i odważny tekst, wszystko uzupełnione znakomitym teledyskiem wykonanym w koncepcji „one shot”. Autor wytacza mocne działa swojego flow aby dołożyć kilkoma punch-line’ami znanemu w środowisku hip-hopowym artście – niejakiemu Tede. Miazga którą Bonus robi z Tedunia aka Wieprza rozpoczyna się już na samym początku stwierdzeniem: „Tede Ty jebany baranie” następnie poprzez zadanie pytania retorycznego: Tede, miałeś kiedyś chuja w dupie?” aby zakończyć szczytowym osiągnięciem polskiego utworu śpiewanego: Tede: Twoje nowe dojczefele, Tede, mogę spuścić na nie melę!.
Jak dla mnie? BOMBA
10/10
Co to jest?
Elo, dwa słowa słowem jednego wstępu. Co to jest i czemu ma służyć? Ma to być w zamyśle blog z recenzjami polskich płyt lub w niektórych przypadkach pojedynczych kawałków rapowych. Dlaczego? Dlatego, że słucham tego tyle, że mam swoje zdanie a czasami nachodzi mnie ochota aby podzielić się nim z innymi. Niestety w moim bliskim otoczeniu brakuje partnera do konstruktywnej dyskusji na temat hip-hopu więc postanowiłem wypłynąć na szerokie wody internetu ;-).
Na początek wrzucę dwa krótkie teksty które powstały przypadkiem na prośbę moich znajomych. Jest to tylko bardzo mocno humorystyczna próbka a w przyszłości może uda mi się spłodzić coś bardziej poważnego i realnego.
Pozdrawiam
PA100REX