Pewnego dnia chłopak przychodzi do ojca i mówi.
Chłopak- Tato, zraniłem dziewczynę.
Ojciec- Weź proszę te gwoździe i za każdym razem, gdy ją zranisz wbij jeden w ścianę.
Po miesiącu syn znów przychodzi do Ojca.
Chłopak- Ściana jest już zapełniona, tato. Co teraz mam zrobić?
Ojciec- Teraz za każdym razem, gdy ją przeprosisz, wyjmij jeden gwóźdź.
Po kolejnym miesiącu wszystkie gwoździe zniknęły.
Chłopak- Wyjąłem już wszystkie, ale... na ścianie pozostało wiele dziur.
Ojciec- Bo widzisz synku, nieważne ile razy przeprosiłeś dziewczynę, rany i tak się nie zagoją.














