hejka!
Słuchajcie uznałam że chyba jednak zatrzymam moją obecną wagę czyli 48 kg. Jest to już dla mnie niedowaga mam bmi 17.
Ana nie daje mi szczęścia, nie czuję się dobrze a już nawet spadające liczby nie sprawiają mi radości. Czuję że marnuje swoje życie zamartwiając się takimi rzeczami. Nie przechodzę na recovery oraz nie chce przytyć poprostu odczuwam ogromny stres codziennie który wpływa nawet na moją mordę xd nie poddaję się poprostu chce żyć.
Najprawdopodobniej odinstalowuje tumblr, kalorie nadal liczę żeby nie przytyć i będę jadła 1200 najpierw żeby moje ciało się przyzwyczaiło a potem około 1300 ponieważ tyle muszę jeść żeby ani nie przytyć ani nie schudax. Mam plan odżywiania się dość zdrowo, regularnie ALE bez fast foodow oraz śmieciowego żarcia ogólnie bo ich nadal się boję xd codziennie będę ćwiczyć brzuch oraz uda
papa i powodzenia wam życzę!








