Nigdy nie pałałam miłością do świętych. Byli mi zupełnie obojętni, a ich orędownictwo uważałam za niepotrzebne – przecież nie muszę nikogo prosić, żeby się za mnie modlił. Ich przykład życia?…
Cześć!
Dzisiaj wspominamy św. Maksymiliana Marię Kolbego, więc napisałam posta na temat teg,o jak z człowieka w ogóle nierozumiejącego świętych, powoli staję się ich wielkim fanem. Szczególnie tych najbardziej radykalnych i “dziwnych” - męczenników.

















