Ja zamknęłam rozdział
Ty spaliłeś książkę
Lint Roller? I Barely Know Her
Interview Vampire Daily
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

roma★
The Stonewall Inn
No title available
almost home
No title available
tumblr dot com
Game of Thrones Daily
The Bowery Presents
hello vonnie
Monterey Bay Aquarium

Game Changer & Make Some Noise
official daine visual archive
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ

Origami Around

shark vs the universe
I'd rather be in outer space 🛸

ellievsbear
seen from United States
seen from Vietnam
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Brazil
seen from Germany
seen from Germany

seen from Netherlands
seen from Malaysia
seen from Brazil
seen from Venezuela
seen from United States
seen from Indonesia
seen from T1

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Türkiye
seen from United States

seen from Germany
@sztormy-latem
Ja zamknęłam rozdział
Ty spaliłeś książkę
"Czy trzeba to podkreślać? Nic tak nie rani, nie zatruwa, nie pognębia serce jak rozczarowanie. Bo rozczarowanie to ból zrodzony z rozwianej nadziei, porażka wynikająca ze zdradzonego zaufania, z odmiany zachowania kogoś, komu wierzyliśmy. Kiedy go doświadczasz, czujesz się oszukany, wyśmiany, upokorzony. Jesteś ofiarą nieoczekiwanej niesprawiedliwości, niezasłużonego bankructwa."
- Oriana Fallaci, "Kapelusz cały w czereśniach"
,,Zrozumienie jest sztuką, a nie każdy jest artystą."
“Ludzie często pytają mnie dlaczego kogoś nie mam. Że wybrzydzam, że mam za wysokie wymagania albo, że nie dopuszczam do siebie ludzi. Oceniają mnie w ogóle mnie nie znając. Ale to tak wcale nie jest. I zupełnie nie o to chodzi. Nie narzekam na brak zainteresowania i nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, wręcz przeciwnie. Czy skreślam ludzi szybko? Nie wiem, może rzeczywiście coś w tym jest. Ale raczej nazwałabym to “wycofem”, dlatego by nie dawać komuś złudnej nadziei na to, że coś może być. Że coś kliknie, jak nie klika. U mnie się to nie sprawdza. Po kilkunastu latach relacji, związków, dłuższych i krótszych człowiek po prostu wie, nie tyle czego chce ale czego nie chce i blokuje się na amen. Jest taki piękny cytat w filmie Sara “Kobieta, wie kto jest jej mężczyzną”. I to jest święta prawda. I zawsze mówię, że bym chciałam poznać kogoś, kto mnie po prostu zmiecie z powierzchni ziemi. Że się pojawi a ja pomyślę “O - oł, zaczynają się kłopoty”. Nie wymuskanego księcia na białym koniu, bo mnie samej do księżniczki daleko, ale prędzej żabę z charakterem. Takiego lodołamacza, który wpadnie do mojego życia z czekanami i roztrzaska lód w moim sercu. Lód, który powstawał przez lata. Przez mężczyzn roszczeniowych. Niezdecydowanych Piotrusiów Panów. Mężczyzn którzy chcieli mnie ograniczyć. Którzy mieli wyidealizowany obraz mojej osoby w głowie. Którzy za wszelką cenę chcieli mnie później zmieniać, chcąc bym wpasowała się w jakiś ich szablon, ale nie patrząc na to ze zakochali się we mnie własnie takiej jaka byłam i jakie życie prowadziłam. Mężczyzn - dzieci, których wiecznie trzeba prowadzić za rączkę. Awanturników. Furiatów. Zazdrośników. Przewrażliwionych na swoim punkcie obrażalskich. Szukających wrażeń na boku. Lodołamacza, który będzie chciał się przedrzeć przez cały ten syf i bałagan, który w sobie noszę i doskrobać się do mnie prawdziwej. Chciałabym mieć kogoś z kim będę malować napisy na murach, demolować miasto nocą, wychodzić na dach, karmić kaczki w parku. Kogoś dzięki komu może pokocham znienawidzone święta. Kogoś przed kim nie będę musiała na non stopie czegoś udowadniać. Spinać się. Tłumaczyć się z czegoś. Kogoś kto zrozumie, że nie zawsze mogę iść gdzieś z nim, że nie mogę go zabrać, że muszę być gdzieś sama. Ale na tyle dojrzałego, żeby wiedział, że i tak do niego chcę zawsze wracać. Kogoś o kogo będę mogła dbać i być mu potrzebna, bo ja najbardziej na świecie czuje się spełniona jak mogę o kogoś dbać. Kogoś przy kim będę chciała być lepszym człowiekiem. Kogoś kto będzie potrafił nade mną zapanować. Kogoś kto pozwoli mi mieć swój własny świat. I też będzie miał swój - a nie będzie we mnie zapatrzony jak w obraz święty. Kogoś komu będę chciała spojrzeć w oczy i powiedzieć: “Chodź ze mną człowieku”. Kogoś z kim będę mogła iść ramię w ramię i stąpać tak twardo, że za nami będzie tylko ziemia pękała. Kogoś kto będzie moim huraganem i równocześnie spokojem. Kogoś z kim będę chciała zaszyć się na tydzień nie wychodząc z łóżka, wyłączając telefony. Kogoś dla kogo będę najlepszą przyjaciółką. Kogoś kto swoje sukcesy może świętować beze mnie przed całym światem, ale ze mną będzie w swoich chwilach zwątpienia i słabości i będzie “ten mój”. Kogoś kto będzie zaczynał powroty do domu od słów: “wiesz.. muszę Ci coś opowiedzieć.” Kogoś na tyle cierpliwego co da radę ze mną wytrzymać i nie zrezygnuje przy pierwszej przeszkodzie i na tyle wrażliwego dla którego ja będę siłą. Kogoś przy kim nigdy nie będę miała wątpliwości, a on sam nie będzie się musiał za mnie wstydzić. Kogoś szczerego. Kogoś przy kim będę się czuła “lekko”. Kogoś za kogo nie będę musiała na non stopie myśleć. Kogoś kto pozwoli mi być kobietą. Kogoś kto mi nigdy nie da powodu bym odeszła. Kogoś kto będzie moją ulubioną osobą. Kogoś przy kim nie będę się bała być matką i chciała po prostu stworzyć rodzinę, której nigdy nie miałam. Z kim będę miała psa i jeżyka. I wspólne współrzędne geograficzne. Kogoś. Tego kogoś.”
— Słowem w sedno
“Wiesz kim jestem? Zwykłym przypadkiem. Delikatnym strumieniem płynącym swoim czasem. Wielkie wodospady, czyli ego nadmuchane bez kontroli są mocarne, lecz szybko tracą orientację. Gubią się tacy potem, gdy nie potrafią już niczym się wykazać. Próżność ich zjada. A gdy braknie im pożywienia, jedzą innych. Pożerają serce, duszę i osobowość. Ranią. A ja niczego nie wymagam. Może poza ciepłym dotykiem który sprawi, iż nie pomylę drogi”.
Mężczyzna pisze sercem
“Ważna jest obecność, a Twojej mi zabrakło.”
— (via krolewnabezkorony1)
Twoje oczy są pogrążone w stagnacji, a twoje usta to czysta poezja - nie wiem co tu jest nie tak.
Wiesz co mnie rozbawia? Nie tęsknie za twoja osoba, tęsknie za tym, że rozumiałam człowieka a ten człowiek rozumiał mnie, przynajmniej do pewnego momentu.
“Jebie schematy, czy wyrażam się jasno.”
Kali x Magiera - “F. I. R. M. A.”
"Bardziej cenię ludzi, którzy zamiast modnej metki pokazują dobre serce".
Nawrocki
“Kiedyś zrozumiesz, że to, za czym gonisz nie ma sensu. Że uroda przeminie. Że kasa to nie wszystko. Kariera się skończy. Ciuchy przestaną być modne. Kiedyś zrozumiesz, że najbardziej liczy się wspólny spacer, wspólna kawa. Dobry kąt na chłodną jesień. Bezpieczeństwo i poczucie takiego ciepła, jakie podarować ci może tylko miłość”.
Kaja Kowalewska
W sumie w chuju masz to, że się nie goją blizny
- Gedz
A przepraszam, mogę zapytać kim jesteś? Trochę mi się wydaje, że już się nie znamy, pomimo tego ze kiedyś trochę znaliśmy się za bardzo.
Upijmy się razem a potem opowiedz co Cie w życiu zniszczyło
Jeśli nikt ci tego nie powiedział:
“Walking away had been easy. Not looking back was harder.”
— V.E. Schwab, A Gathering of Shadows
“Opowiedziałem setki żartów i anegdot, rozbawiałem ludzi do łez, kiedy tak naprawdę chciało mi się płakać. Zawsze dławił mnie smutek, nieważne, jak głośno bym się śmiał.”