Billie Sparrow, “Arkusz poetycki”
seen from Germany
seen from Brazil
seen from United Kingdom

seen from Russia
seen from Italy

seen from Germany
seen from Germany
seen from Italy

seen from Australia
seen from China
seen from United States
seen from France
seen from Germany

seen from Netherlands
seen from Türkiye

seen from Canada
seen from Russia

seen from Türkiye

seen from United States
seen from Netherlands
Billie Sparrow, “Arkusz poetycki”
Artystyczny chaos, perfekcyjna nierówność.
“#17 #11.08.16 Cztery i pół godziny życia wyjęte z życiorysu… dlaczego? Sprzątałem. Tak, i choć wielu ludzi nie może w to uwierzyć, to prawda jest taka, że jestem strasznym pedantem. Może nie tak do końca pedantem, ale na pewno cholernym perfekcjonistą. To, że nawet przy błahych czynnościach zwracam uwagę na detale jest moją zaletą i jednocześnie przekleństwem. Zawsze jak już zacznę coś robić to musi to być zrobione doskonale, idealnie i na 100% porządnie. Ale tak swoją drogą jestem dość nieszablonowy, bo zależnie od sytuacji, w określonych momentach, również nie przeszkadza mi totalny chaos i bałagan, a wręcz mogę się świetnie bawić w takich okolicznościach #woodstock. Olbrzymią satysfakcję sprawiła mi jednak mimo wszystko konkretne posprzątanie mojego małego M1. Porządek, ład wprowadza harmonię i napawa mnie wewnętrznym spokojem ^^” Na biurku leży długopis. Nic takiego, nikt nie zwraca na niego uwagi ani na to gdzie dokładnie i jak dokładnie leży, ja również go ignoruje w dużym stopniu. Jednak jeśli to jest mój długopis, na moim biurku, w moim domu… to już nie może sobie leżeć ot, tak sobie byle gdzie. Wtedy zwracam uwagę na każdy szczegół. Musi leżeć równo względem innych przedmiotów w otoczeniu lub według jakiegoś określonego wzoru, konkretnego układu i oczywiście na swoim, odpowiednim miejscu. Może w określonych sytuacjach leżeć nierówno, wydawałoby się chaotycznie, jednak nie do końca, pod warunkiem, że potrafię ten chaos, tę nierówność jakoś opisać, wytłumaczyć. Oczywiście minimalnie teraz hiperbolizuję, ale myślę, że całkiem dobrze, obrazowo przedstawiłem na tym przykładzie, swój tok myślenia, faktem jest, iż lubię kiedy wszystko jest logiczne, poukładane, wytłumaczone, opisane czy też jakkolwiek określone i to nie tylko w sensie fizycznym, w świecie rzeczy materialnych, także mentalnie, w emocjonalnej sferze. Ten perfekcjonizm przeplatający się z pedantyzmem ujawnia się na każdej płaszczyźnie mojego życia. Od wspomnianego krzywo leżącego długopisu, aż po egzystencjalne refleksje i sprawy uczuciowe. Czasem wychodzi mi to na dobre, a czasem zupełnie przeciwnie. Myślę, że każdy z nas ma coś takiego, coś swojego i każdy z nas jest trochę świrem i przez to każdy z nas jest ciekawy. Cały czas podczas pisania tego posta chodziły mi po głowie dwa utwory idealnie wpisujące się w temat. Jeden z nich to “Zrozumiem, człowieku” - jednego z moich ulubionych raperów - Łony, artysta który jest swoją drogą w mojej opinii bardzo inteligenty, tak samo z resztą jak i jego muzyka. Nawiązuje on właśnie w tym kawałku do tego, że każdy z nas ma jakieś swoje dziwactwa i jest to spoko. “Więc jeśli gadasz ze mną i rozmowa nigdzie nie zmierza, To chociaż przestaw mi na stole każdy przedmiot żeby równo leżał. Wiele to nie da ale znam ten stan niewoli, Mi to ganz egal, a ciebie to niewątpliwie uspokoi.” Druga piosenka natomiast to “Balet” zespołu Akurat, który opisuje mnie jak żadna inna w tym aspekcie. “Czasem patrzę na detale chociaż tego nie chcę wcale bo to z czasu mnie okrada a tu kończy się zabawa Detalicznie drobiazgowo nie wiem czy to znaczy zdrowo.“
Z szaleństwa rodzi się ład.
Laini Taylor ,, Sny bogów i potworów "
Ład - pierwsze próby:)
W ramach Ładu czyli tematu, który przewodzi temu miesiącowi postanowiłam zacząć od porządków w szafie, kosmetykach czy pudełku z biżuterią. W czasie porządków zauważyłam ile rzeczy mam nowych, których właściwie wcale nie używałam. Dlatego pomyślałam, że podzielę się kilkoma pomysłami na to, jak pozbyć się zbędnych rzeczy, które nadają się do użytku a nie nadają się do wyrzucenia.
Jeśli chodzi o kosmetyki to dobrze najpierw sprawdzić datę ważności. Jeśli danego kosmetyku nie używamy, pojemnik jest pełny i wiemy, że komuś może się przydać, zadzwońmy do koleżanki, siostry czy kogokolwiek, kto mógłby go chcieć i zapytajmy czy czegoś takiego nie potrzebuje. Można też dogadać się z koleżankami i zrobić spotkanie, na które każda przyniesie kosmetyki, których nie używa a które nadają się do użytku. Na takim spotkaniu będzie można się wymienić.
To samo można zrobić z ubraniami i biżuterią. Rzeczy w dobrym stanie możemy komuś oddać albo spotkać się z innymi i tak jak w przypadku kosmetyków zrobić wymianę.
Robiąc porządki pomyślałam też o szafkach w kuchni oraz o lodówce. Tam też jest wiele rzeczy, które się marnują. Pomyślmy co możemy zużyć, sprawdźmy daty ważności i zastanówmy się czy na pewno zużyjemy te produkty. Jeśli do głowy nie wpadnie nam żaden pomysł na danie możemy zaprosić znajomych i przyrządzić coś razem. Do tego wino i muzyka i mamy całkiem dobry wieczór.
Po wielkich porządkach postanowiłam zorganizować cały tydzień i zaplanować co muszę zrobić i w jakich godzinach. Często brakuje mi czasu a mam wiele rzeczy do zrobienia. Wiele z nich łączy się z pisaniem i czytaniem a czas wykonania tych zadań nie zawsze jest mierzalny. Dlatego zrobiłam sobie coś w rodzaju planu lekcji. Rozpisałam wszystko to, co powinnam robić, opisałam godziny i dokładnie jakie to czynności. Zobaczymy, może pomoże mi to w organizacji tygodnia i sprawi, że nie będę panikować, że brakuje mi czasu.
A dzisiaj wymyśliłam, że odpiszę na wszystkie zaległe maile. Pewnie wy też macie kilka zaległych wiadomości. Odpiszcie dzisiaj!
Zdjęcie: http://www.stockvault.net/photo/116358/jewelry