Tracę tlen, czasem wiem że może go odzyskam. Czasem nie, w pogoni ubezwłasnowolnionych. Odnaleźć sens, moja przystań, ten wers to łatwizna. Stąd zbiec najtrudniejsza część, by dalej biec.
Buka - Trace Tlen
seen from United States
seen from United States
seen from Mexico

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Spain
seen from United States

seen from Spain

seen from Spain
seen from Brazil
seen from Qatar

seen from Spain

seen from United States
seen from United States
seen from South Korea
seen from United States
seen from Chile
seen from Netherlands

seen from Spain
Tracę tlen, czasem wiem że może go odzyskam. Czasem nie, w pogoni ubezwłasnowolnionych. Odnaleźć sens, moja przystań, ten wers to łatwizna. Stąd zbiec najtrudniejsza część, by dalej biec.
Buka - Trace Tlen
Dzisiaj nienawiść zabierzmy bez kropli żalu na cmentarz I pochowajmy pomału, zakwitną róże Za wszystkich, którzy w to wierzą Razem nie damy im umrzeć Bo Kwiaty, które nie więdną to dobrzy ludzie
Rób tak by ugrać to co nie zdobyte Nigdy nie dosięgniesz sufitu, gdy podłoga będzie szczytem
Bo ja jestem alkoholem, którym się upijasz. Jak amfetamina robię tobie w głowie miraż. Zmieniam nastroje i klimat, i nie możesz mnie powstrzymać. Uzależniam cię na dobre, może lepiej nie zaczynać.
Ten świat nigdy nie dał mi odpocząć I może po drodze krocząc tak dźwięki Cię zauroczą.
Ostatni raz daj mi skraść księżyc, nim zburzy go brzask i zgnębi błękit. Układać z gwiazd obrazki, pamiętnik, nim skończy się czas i piaski klepsydr…