Zaskakujący Bóg #5
Dawno nic tutaj nie dodawałam, ale poczułam potrzebę podzielenia się swoją ostatnią rozmową z Bogiem. :)
Ostatnie parę miesięcy było troszkę dla mnie ciężkich. Często bywały momenty, że po prostu nie potrafiłam ogarnąć rzeczywistości, swojego życia. Praca zajmowała 3/4 mojego życia. Bywały tygodnie, że z nikim bliskim nie rozmawiałam i po prostu czułam się samotna. Miałam wrażenie, że Bóg na modlitwie nic do mnie nie mówi, a zwłaszcza, że tego najbardziej potrzebowałam. Chaos. Milion myśli kotłujących się w mojej głowie dotyczących przyszłości, przeszłości i teraźniejszości. I Bóg, który nic nie mówił.Miałam problemy z modlitwą, przez co nie mogłam do końca wypełnić mojej pokuty, którą była systematyczna modlitwa i czytanie Pisma Świętego przez tydzień. Trzy razy nie byłam na mszy świętej, a na spotkaniach wspólnoty przez pracę też bywałam rzadko.
Gdzieś około tydzień temu postanowiłam coś z tym zrobić i systematycznie przychodziłam do Boga na modlitwie. To nie jest tak, że prze tamten okres nie chciałam z Nim rozmawiać, bo chciałam. Przeżywałam z Nim każde cierpienie, ból i żal. Kiedy zaczęłam się systematycznie modlić i być przed Nim szczera, to zauważyłam, że już nie skupiam się na tym całym chaosie, który krążył/krąży przy mnie. Stopniowo moje samopoczucie, emocje i uczucia zaczęły się stabilizować, a życie cały czas idzie w górę. Kiedy skupiłam się całkowicie na naszej relacji, rzeczywistość i moje życie same po prostu zaczęły się układać.
Wczoraj na modlitwie ponownie prosiłam Go, aby coś do mnie powiedział, bo potrzebuję Jego konkretnych słów. Wylosowałam psalm 103 do przeczytania i pomyślałam “Oh, zaś ten psalm, nic nowego, nic mnie nie zaskoczy.” I o dziwo się myliłam, Bóg postanowił mnie zaskoczyć.
“On leczy wszystkie twe niemoce” (Ps 103, 3b)
Bóg w tym fragmencie mówi mi: “To ja leczę wszystkie twoje niemoce. Każdy moment, w którym cierpisz, płaczesz i myślisz, że nie dasz rady się podnieść. Leczę wszystkie twoje bóle, żale i nieprzespane noce. Zmian, którą teraz doświadczasz pochodzi ode mnie. Tylko pozwól mi ogarnąć twoje życie i patrz na Mnie!” Okazuje się, że każda poprawa mojego stanu, emocji i uczuć pochodzi od Niego.Nie jest przypadkowa. Jezus jest lekarzem, którego potrzebuję. On chce rozmawiać ze mną i z Tobą również.
Czy pozwolisz mu uleczyć twoje niemoce?












