Culver City, Kalifornia, 18 kwietnia 2016, 20.40 Dziś pierwszy raz zobaczyłem Victorię Clark.

seen from United States
seen from Russia

seen from Portugal

seen from Portugal

seen from Russia
seen from United States
seen from United States
seen from Italy
seen from Taiwan
seen from Canada
seen from Argentina
seen from South Africa
seen from Australia
seen from Poland
seen from Canada
seen from T1

seen from United States
seen from Australia
seen from United States
seen from United States
Culver City, Kalifornia, 18 kwietnia 2016, 20.40 Dziś pierwszy raz zobaczyłem Victorię Clark.
Przyłożyłem kubek do ust, przymykając powieki.
Pierwszy łyk - jego spojrzenie. Znajoma głębia czarnych tęczówek. To dla jego spojrzenia padłam?
Drugi łyk - jego dotyk. Rozgrzana skóra na moim ciele. To dla tego dotyku się poddałam?
Trzeci łyk - jego zapach. Mieszanka wody kolońskiej, dymu z często palonych papierosów i miętowej gumy do żucia. To dla tego zapachu zaryzykowałam?
Czwarty łyk - jego głos. Zachrypnięty, cierpki bas, którym grał tak, abym tańczyła, jak chciał. To dla tego dźwięku kusiłam los?
Piąty łyk - on. On cały. W każdym calu taki wyniosły, zimny, kapryśny. Zmienny i tajemniczy, ale przy tym przesadnie pewny swego.
Nie grał, bo wiedział, że i tak wygra. I wygrywał. Wygrywał wszystko, podczas gdy ja przegrywałam siebie.
To dla niego się rujnowałam?
To TY jesteś moim bezpieczeństwem.
- Nathaniel Gabriel Shey
"Wierzę w każde twoje słowo i to, że miejsce w samym środku piekła czeka na nasze rozbite, samotne dusze."
but it almost killed you
Wattpad Pizgacz „Burn The Hell”