„ - Jesteś kompletnie bezwstydny.
- A to tylko jedna z moich wielu zalet.”
~ Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera „Bitter Rozkwit. Faza II”

seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from China
seen from Malaysia

seen from Vietnam
seen from Hong Kong SAR China
seen from Bangladesh

seen from United States
seen from Germany
seen from Malaysia
seen from China
seen from Pakistan

seen from United Kingdom

seen from Singapore
seen from Türkiye
seen from United States

seen from Australia
seen from Australia
seen from China
seen from China
„ - Jesteś kompletnie bezwstydny.
- A to tylko jedna z moich wielu zalet.”
~ Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera „Bitter Rozkwit. Faza II”
Pierwszy łyk – jego spojrzenie. Głębia czarnych tęczówek, która niemal elektryzowała. Pochłaniała z każdą sekundą wpatrywania się w te czarne niczym węgiel, puste, ale i przy tym emanujące tajemniczym blaskiem oczy.
Drugi łyk - jego dotyk. Pachnąca i twarda skóra na moim ciele. Wystarczyło, by dotknął mnie opuszkami palców, a dreszcz ekscytacji przebiegał po moim rdzeniu, wyginając moje nerwy w konwulsjach przyjemności.
Trzeci łyk – jego zapach. Oszałamiająca mieszanka dobrej wody kolońskiej, dymu z często palonych papierosów i mięty od tych cholernych gum, które tak często żuł.
Czwarty łyk – jego głos. Zachrypnięty i głęboki bas, powodujący ciarki na moim ciele. Potrafił modulować nim w zaskakująco dobry sposób. Bo w jednej sekundzie był w stanie z przerażająco zimnego tonu przejść do rozbawionego i lekko ironicznego głosu.
Piąty łyk - on. On cały. W każdym calu taki wyniosły, ironiczny, kapryśny. Bipolarny i tajemniczy, ale przy tym przesadnie pewny swego. Nie grał, bo wiedział, że i tak wygra. I wygrywał. Wygrywał wszystko, podczas gdy ja przegrywałam egzystencję.
Szósty łyk – pusty kubek. Wódka się skończyła
- trylogia hell BTH wattpad
"i wtedy zdałam sobie sprawę, że nie musiałam już więcej krzyczeć. bo on słyszał każdy mój szept."
extinguish the heat. pizgacz
,,Opowiem wam bajkę o tym, jak krzyk zakochał się w ciszy."
~ Pizgacz
Bo tylko cisza była w stanie zapanować nad krzykiem...
Kim byliśmy? Prawda była taka, że byliśmy po prostu ludźmi z dużą ilością błędów na koncie i miejscem zarezerwowanym w samym środku piekła.
~P.S. Herytiera: "Start a fire. Runda pierwsza"
Culver City, Kalifornia, 18 kwietnia 2016, 20.40 Dziś pierwszy raz zobaczyłem Victorię Clark.
,,Długo wierzyłam, że wszystko się ułoży. Chyba pierwszy raz w życiu tak bardzo mi na czymś zależało. I nie chodziło już o to, że życie bez ciebie nie miałoby żadnego sensu. Po prostu nie chciałam dłużej być egoistką. Myślałam, że po wielu ciężkich i burzliwych chwilach wszystko znów wróci na swoje miejsce.
Niestety tak się nie stało. Nie wiem, dlaczego akurat nam się to przydarzyło. Przecież zasługiwaliśmy na szczęście. Każdy na nie zasługuje, więc dlaczego nie my? Wznieciliśmy zbyt duży ogień, w którym igraliśmy. Teraz musimy płacić za nasze grzechy.
Jesteśmy potępieni i skończymy w piekle. Wiem to, bo wiele razy to powtarzałeś, a ja uparcie to wypierałam. Teraz już wiem, że miałeś rację. Wszyscy pójdziemy do piekła. Szczególnie my.
Bo piekło na nas czeka"
- "Start a fire" - Pizgacz
„- My nie przepraszamy. Nie jesteśmy tacy.
- Co nie oznacza, że nie możemy tacy być.”
~ Katarzyna Barlińska P.S. Herytiera „Bitter Rozkwit. Faza II”