Czegoś Mi Brak幸せの湖(◕︵◕) - Tesknie za kodeina..
Tesknie za pierwszymi razami kiedy 150mg mnie klepalo.
Tesknie za tym jaka motywacje dostawalem od niej, na pisanie tekstow, na nagrywanie numerow, na to zeby by zarabiac kwit i kupowac sobie nowe ciuszki.
Tesknie za tym ze moglem kupic cole i thiocodin co kosztowalo mniej niz 15zl i miec przepiekna faze
Tesknie za pisaniem postow na hyperreal w ktorych cieszylem sie ze wszystko jest w porzadku.
Niestety po czasie tolerka na kodeine byla zbyt wysoka i skoczylem na PST i Oksykodon.
Wtedy zaczelo sie paniczne bieganie po sklepach, dzwonienie do dilerow... Pare miesiecy pozniej juz gonie za morfina. Nie chce mi sie wstawac z lozka, a jest 12:36. Benzodiazepiny mnie zamulaja i ich nie lubie, alkoholem szczerze sie brzydze, stymulantami rowniez. Skonczyla sie zajawka na psychodeliki, na nagrywanie numerow, mam tylko paru przyjaciol z ktorymi wzajemnie narzekamy na zycie albo cieszymy ze wpadly nam jakies narkotyki w rece.
To nie jest tak ze ja zaluje pierwszego razu z kodeina i wjebania sie w nia. Przeciez przed kodeina bylem chlopakiem ktory dostawal napadow lekowych w szkole i mial wrazenie jakby jako jedyny nie mial zajawki. Kodeina pomogla mi odnalezc siebie na pare miesiecy. Teraz juz nie dziala, zostalo mi wkluwanie sie po kablach i wjazd z morfiny. Niektorzy ze mna zostali, niektorzy nie potrafili pojac jak dziala uzaleznienie i sie odwrocili, bardzo mi przykro z tego powodu. Psychiatra i antydepresanty nie pomogly, wrecz przeciwnie. Kiedys cwiczylem, dzis nie chce mi sie jesc, pale papierosy. Zdarzaja mi sie odruchy wymiotne na mysl o zjedzeniu obiadu. Nie wierze nikomu kto mowi ze bedzie dobrze. Opiaty nas zepsuly, ale hej. Jebac normalne zycie, przeciez w glebi serca nie chcialbym zyc jak przecietna osoba tak samo jak wiekszosc z was, przeciez widzimy jak nasi rodzice zyja. Praca dom, praca dom, praca. Zero czasu dla dziecka, nie pamietam zadnej troskliwosci i wyrozumialosci z ich strony za dziecinstwa, wieksza dala mi kodeina.
W ciagu roku zepsulem sobie zycie, ale przynajmniej mam pare osob ktore zawsze sa chetne zeby zeby poprawic mi humor. Zmienilbym sie ale juz jest za pozno, kiedy zdobede pieniadze kupie nastepna dzialke. Aha, i ostatnio diler proponowal mi heroine, prawie wpadlbym w jeszcze wieksze bagno gdyby nie to ze musialbym na niego czekac 4h na dworcu. Wam dziekuje ze jestescie, bardzo doceniam kazda konwersacje, buziaki. :*
https://youtu.be/NIfBuo66vsA













