Christophe Bec
Source: Babel (2dgalleries)
seen from Australia
seen from Costa Rica
seen from Australia

seen from Czechia
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from United States
seen from China
seen from United States
seen from China

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from China

seen from Russia
seen from Malaysia

seen from Finland

seen from United States

seen from Netherlands
Christophe Bec
Source: Babel (2dgalleries)
Christophe Bec-Dorison Collana
Santuario vol. 1-2
Fantastica Mondadori 2014
Takie sci-fi życzyłbym sobie oglądać na wielkich kinowych ekranach.
Tematy przewodnie? Artefakt należący do obcej cywilizacji. Korporacja, która koniecznie musi zajrzeć do środka. Wirus, który najwyraźniej zaczyna działać z chwilą przebywania w pobliżu przedmiotu. Promienie, które zostają dostrzeżone przez ziemskie obserwatoria. Promienie mkną przez galaktyki i trzeba dodać, są śmiertelne.
Wpadłem szybko w ten świat, a zaczęło się od doskonałych ilustracji Jaouena Salaüna. Realistyczna kreska, dużo szczegółów, bogate cieniowanie. Sylwetki, sposób prezentacji postaci, ruch, ale także tła (technikalia) przypominają mi ilustracje mistrza Bogusława Polcha. Mam nawet wrażenie, że Salaün idzie o krok dalej. Skupia się na każdym fragmencie i oddaje swoje prace maksymalnie dopieszczone wizualnie. Sam gatunek również przyczynił się do tego, że szukałem podobieństw z ilustracjami Polcha. No i mamy tu motyw z teorii Dänikena, więc wszystko się zgadza.
Co do scenariusza, niech będzie, że się roztkliwiam jak stary czytelnik, którego rzecz potrafi ruszyć (jak tutaj) i wzruszyć (ponownie jak tutaj). Jest jednak tak, że historia, którą opowiedział Christophe Beca w połączeniu z rysunkami Salaüna raz, że intryguje, dwa, że trzymała mnie w mocnym emocjonalnym uścisku.
Salaün i Beca angażują więc czytelnika bardzo mocno od pierwszych stron. Działa tu ten patent na podrzucaniem kolejnej zanęty. I tak, zaczyna się od znaleziska. Co jest w środku? Autorzy odsłaniają kolejną tajemnicę, ale zaraz wrzucają kolejną niewiadomą - osoby pozostające w bliskim kontakcie z artefaktem, tylko mężczyźni, zamieniają się w zombie. Ale są to zombie szczególne, rozpala ich ogromna żądza. Zaczynają się rozgrywać dantejskie sceny, mają miejsce pierwsze napady na kobiety. Fabuła rozwija się w okrutny sposób, bo zaraz zostają dostrzeżone te kosmiczne promienie, które mogą unicestwić ludzkość.
"Eternum" prezentuje się jak najlepsze science-fiction, które ma w swoim arsenale wszystkie potrzebne rzeczy, by być dzisiaj uznanym za klasyk. Gdyby jakieś filmowe studio zabrało się za filmową adaptację, to wyszedłby z tego świetny zaangażowany blockbuster. Jest tu love story, akcja, horror. Są i sceny pełne grozy (retrospekcje z wojennej zawieruchy). Jest i sporo erotyki. Byłby z tego wspaniały film w kategorii R. Elementów jest sporo, ale wszystko mocno trzyma się szkieletu. Dla mnie to ten typ opowieści, w której najlepsze motywy są na wyciągnięcie ręki, ale jednak trudno je dosięgnąć (i to nie przeszkadza). Ta obca cywilizacja wcale nie musi być dokładnie przedstawiona (vide "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" Spielberga). Konflikt i zagrożenie ze strony tajemniczego wirusa, tak jak tutaj, jest tylko zaznaczony i są widoczne efekty. Całego wyjaśnienia nie musimy otrzymać, bo i po co? Stawka jest niewyobrażalnie wysoka, bo na szali postawiona jest cała ludzkość. Czytajcie!
Christophe Bec “Tarzan” (2023) Source
Inexistences, Christophe Bec
Inexistences, Christophe Bec
Under
by Christophe Bec and Stefano Raffaele
Titan Comics/Statix Press
Crusaders, tome 5
Aujourd'hui sur Blog à part – Crusaders, tome 5 Ce cinquième tome, Dark Flow, conclut la saga de science-fiction Crusaders, avec des Terriens dans une gigantesque coalition face à un ennemi implacable. #sciencefiction #sf #bd
View On WordPress