ENG: New month, new chapter! Check it out: http://www.cthulhuchronicles.com/comic/cthulhu-chronicles-3-cap-08-01eng/
ITA: Nuovo mese, nuovo capitolo! Leggete qui: http://www.cthulhuchronicles.com/comic/cthulhu-chronicles-3-cap-08-01/
seen from Russia
seen from United States
seen from South Korea
seen from Japan
seen from United States
seen from South Korea

seen from Australia

seen from New Zealand
seen from United States

seen from Argentina

seen from Denmark
seen from United States

seen from Singapore

seen from Singapore
seen from France
seen from Germany
seen from Romania

seen from Japan
seen from China

seen from Russia
ENG: New month, new chapter! Check it out: http://www.cthulhuchronicles.com/comic/cthulhu-chronicles-3-cap-08-01eng/
ITA: Nuovo mese, nuovo capitolo! Leggete qui: http://www.cthulhuchronicles.com/comic/cthulhu-chronicles-3-cap-08-01/
Cthulhu
Fungi from Yuggoth WiP.
Lovecraft cover
-Doomglossar
Idy marcowe i Cthulhu, czyli Udaremniony Koniec Świata
|Eony temu| -Marzec! -Kwiecień! -Aaaaaaaaaaarrrrrgggggghhhhhhhhh! Marzec! -Haaarrrrrhhhhhrrrrrhhhhaaaarrrrhhhaarrrrrr! Kwiecień! -Mmmmmaaaaaaarzrzrzrzrzeeeeeecccccccc!
|Dzisiaj|
- Co tu się dzieje – zapytał Zorg w swoim zorgiańskim języku Borga, który nie był Zorgianinem, ale znał tę mowę, a latał z Borgiem, bo Prawo Wspólnych Lotów nakazywało parować pilotów Dwóch Ras, gdy tylko mieli rymujące się nazwiska.
- Nie mam pojęcia – odpowiedział z tym charakterystycznym borgiańskim zaśpiewem Borg. - Nie było nas zaledwie chwilkę, a tu taka niespodzianka.
- No właśnie – przytaknął Borg. - A przecież nie dostaliśmy żadnych niepokojących sygnałów od naszych agentów. Toż to niepodobna! - wykrzyknął.
Obaj zamilkli i tylko patrzyli już swoimi wielkimi, czarnymi, pozbawionymi widocznych źrenic oczami na puste, wyludnione ulice miast nad którymi właśnie lecieli swoim przypominającym katowicki Spodek spodkiem. Nie myśleli jeszcze nad tym, co zrobią, bo wręcz bali się tej myśli. Wiedzieli jednak, że sprawa jest poważna. Program Masowej Depopulacji został przygotowany eony temu, a jego początek wyznaczono właśnie na teraz. Gdzie więc do cholery podziała się ta cała owłosiona, małogłowa banda!
- Zostało już tylko kilka dni i jeżeli teraz nie zaczniemy psikać nieprzenikającymi cegieł, pustaków, keramzytobetonu, betonu i oczywiście również betonu zbrojonego promieniami PSI, wszystko trafi szlag, a gniew Cthulhu będzie straszny – rzekł wstrząśnięty Zorg, ale nawet jeżeli spodziewał się jakiejś odpowiedzi, to i tak nie miał co na nią liczyć, gdyż przerażony Borg zemdlał.
|Jakieś dwa ziemskie miesiące wcześniej z małym hakiem|
- To pewne? - zapytał popijający kawę Kopi Luwak z filiżanki z białej porcelany pokrytej kobaltowym wykończeniem z epoki Kangxi Tajny Prezydent Tajnego Ponadnarodowego Rządu z siedzibą w Tajnych Podziemiach Davos .
- Niestety tak – odpowiedział będący Tajnym Agentem i zdrajcą swych zielonych ziomków w jednym chuderlawy ludzik z wielką głową, malutkimi ustkami i ogromniastymi oczami.
- Właśnie mijają eony od dnia, w którym nasze służące Cthulhu rasy z planety Cthulhu-Lulu przyjęły zlecenie na eksterminację ludzkości, które ma nastąpić właśnie podczas marcowych id. Promieniami PSI mamy psikać...
- Ale Dlaczego akurat wtedy, Ufoludku! – drobinę teatralnie zdziwił się Tajny Prezydent spoglądając na swój wyposażony w liczne komplikacje, w tym wieczny kalendarz zegarek Patek Philippe Grandmaster Chime jak gdyby chciał się upewnić, czy aby na pewno mamy teraz trzeci miesiąc 2020 roku.
- Ukłon w stronę tego kretyna Marsa, boga wojny. Uparł się na te idy marcowe i kropka. No i Cthulhu z natury swej raz na eon spolegliwy i łagodny, postanowił mu ustąpić, choć sam wolałby oczywiście kwiecień – z irytacją w głosie wyjaśnił nielubiący, gdy nazywa się go infantylnie Ufoludkiem Kosmita.
- Kwiecień? - nie wiedzieć dlaczego zdziwił się Tajny Prezydent sięgając widelczykiem z kompletu pozłacanych sztućców marki Clive Christian po irański kawior z bielugi „Almas”.
- Tak. Kwiecień, bo Cthulu. Nie ma przecież innego miesiąca zaczynającego się na ka niż kwiecień – z lekką naganą w głosie odrzekł zniecierpliwiony Kosmita.
- Aha – mocno na odczepnego odburknął Tajny Prezydent, choć ani trochę nie rozumiał, dlaczego pisane przez ce Cthulhu nie upierało się przy czerwcu i w ogóle dlaczego taką estymą darzyło akurat polski alfabet. Jako człowiek praktyczny machnął jednak na to ręką.
- Zatem co? - podwijając mankiety swojej inkrustowanej złotem koszuli z kosztującej 700 euro za metr egipskiej bawełny nachylił się nad Tajnym Agentem – co począć?
- To proste – marszcząc czoło, ale nie mrużąc powiek, bo takowych nie posiadał odrzekł chyrze Kosmita. - Ogłosimy, że pojawiła się śmiertelnie niebezpieczna mutacja jakiegoś wirusa i jedynym ratunkiem jest pozostanie w domach - płynnie wyrecytował.
Tajny Prezydent aż się zakrztusił dopijaną właśnie resztką siorbanej z filiżanki z białej porcelany pokrytej kobaltowym wykończeniem z epoki Kangxi kawy Kopi Luwak i gdy odzyskał zdolność artykułowania dźwięków wydukał:
- Ale jak to? Przecież oni nas nie posłuchają. W życiu sami od siebie nie zamkną się w domach – nie bez słuszności wykrzyknął.
- Cóż, trzeba będzie jakąś ich ilość poświęcić, wtedy się zlękną – odparował z udawanym smutkiem Kosmita. - Właściwie to musimy tylko ustalić, na kogo wskaże nasza karząca ręka... - dodał.
Tajny Prezydent zamyślił się głęboko. Zamknął oczy i rozparty na wartym blisko 28 milionów dolarów fotelu Fauteuil aux Dragons wydawał się spać. Nagle ocknął się, spojrzał na kieszonkę kosztującej 700 euro za metr koszuli i z obrzydzeniem skonstatował, że krztusząc się najdroższą kawą świata pobrudził ją w tym miejscu. Ściągnął ją i już miał zmiętą rzucić w kulkę, gdy uwagę jego przykuła metka. „Made in China” - niedowierzając temu co widzi pod nosem odczytał.
- Co!? - wrzasnął. - Co? - już trochę spokojniej powtórzył. - Dobra – jak człowiek, który wreszcie wie co ma trzeba zrobić wysapał. Wstał gwałtwnie z fotela i na domiar złego, właśnie wtedy z Patka Philippe’a Grandmaster Chime’a odpadła zwisając smętnie wskazówka...
- Żeż w mordę, też podróbka?! – z trudem powstrzymał się, by nie zakląć i zwracając się w stronę zielonokiego stworka wysapał: - Postanowione! Tę niby epidemię zaczniemy od tych cholernych Chińczyków!
Mężczyźni – choć to eufemizm, bo kosmita był transpłciowy – spojrzeli po sobie z radosną ufnością. Nie mieli wątpliwości, że to musi się udać. Wiedzieli też doskonale, że Tajny Ponadnarodowy Rząd nie robi tego wcale z miłości do ludzi, a po prostu nie znosi, gdy ktoś z zewnątrz wybija jego osobistą, bezwolną i co najważniejsze tanią siłą roboczą.
Ale tego – choć prawdy domyśla się kilku prawicowych publicystów z Polski - nie dowie się nikt. Przez eony. Jest to bowiem najbardziej na świecie strzeżona tajemnica...
*** „Nowelkę” tę dedykuję wszystkim zwolennikom teorii spiskowych, którzy z jednej strony entuzjastycznie podchodzą do tego, co na temat historii i zależności w niej występujących pisze Coryllus, a z drugiej i tak zawsze sprowadzą wszystko do Tajnego Rządu Światowego, Globalnych Spisków, Celowej Depopulacji i Masonów. Proszę, dziś specjalnie dla Was. Podajcie dalej, Cthulhu poleca.
http://przemsa.szkolanawigatorow.pl/idy-marcowe-i-cthulhu-czyli-udaremniony-koniec-swiata
Im so bad on this .. but im trying hahahah
"O mundo é deveras cômico, mas a piada está na raça humana." - H.P. Lovecraft
Camiseta em avaliação, vote! http://redvote.com.br/estampa/camiseta-attack-on-cthulhu
Lord of R’Lyeh 2017
Pencil