A kiedy widziałem ją po raz ostatni, stała na peronie w wielkich ciemnych okularach, które były okularami dla innej twarzy. Ja w oknie wagonu kilka minut do odjazdu. Mówiliśmy, ale już nie mówiliśmy. Jej adresy przestały istnieć. Internet wybucha gniewem, kiedy o nią go pytam. Wyprowadziła się do jakiejś Azji. Albo to kłamstwo. Dostaję puste komiksowe dymki.












