Chęć zmiany. Zakupy w czerni. II
Czarny półgolf, czarny płaszczo-niewiemco, czarne spodnie. I jest dobrze, bo buty czerwone. I idę do Carrefoura (KefirKura). Patrzę: glany. Czarne. Z białymi nićmi. Za 69 złotych. 😄🙄 Kiedy mi się rozlecą (jeżeli kupię)? Rozmiar 38. A co tam, ciekawe jak wyglądam, odstawię na półkę i idę dalej. Pan się rozsiadł z gazetą, obok koszyk z zakupami. - Przepraszam, czy może Pan się trochę przesunąć? Wiesz co zrobił? Przesunął ławkę. 😀 I siadł jak siedział. Człowiek mnie rozwalił. A ja tak na niego patrzę: - Przepraszam Pana, chodziło mi o to, żeby usiąść i założyć but. No i tak w jednym glanie, który był połączony z drugim, kuśtykałam jak elektryk po zmianie baterii w szortach. Szurałam z tym po sklepie. Przedsięwzięcie o tyle fajne, że nie ma żadnych luster w tej alejce. Albo obok. I tak kuśtyk kuśtyk. Pani na coś tam patrzyła: Ja: - Przepraszam, czy widziała może Pani lustro? Pani: - Wydaje mi się, że powinny być na przedzie działu. J: - Kiedyś było duże, teraz już go nie ma. P: - Niech pani idzie do przodu, powinno być. Było. Nie do przymierzania butów, ale jakieś znalazłam. Faktycznie od drugiej strony alejki. A wzięłam te glany. Są niewygodne, są eko i, co ciekawe, noszę rozmiar 39/40/41 (w porywach wiatru), a te pasują. 😏 A! I sznurowadła. Oczywiście zamienię na czerwone. I, oczywiście, zaczerpnęłam wiedzy. "– czerwone sznurówki w glanach zawiązanych metodą podstawową: właściciele tych glanów prawdopodobnie utożsamiają się z subkulturą punków;
– czerwone sznurówki w glanach zawiązanych na drabinkę: właściciele tych glanów prawdopodobnie mają poglądy nazistowskie." Za glany24.pl/znaczenie-sznurowadel-w-glanach Może być ciekawie. 🙄















