Kolejna różnica między Damą a Damulką? Bardzo proszę. Damulka ma w sobie niezaspokojoną potrzebę posiadania czegoś więcej, niż do tej pory otrzymała - czy to kwiatów, czy nowej biżuterii ( której ani razu nie założy ) czy kolejnych dekoracji do mieszkania, które będą wypełniać Jej przestrzeń. Z czego wynika ta niezaspokojona potrzeba? Damulka nie kupiłaby samej sobie kwiatów - kwiaty trzeba otrzymać od kogoś. Prawdziwa Dama wszystkie dobra materialne dawno temu ograniczyła do minimum. Nie potrzebuje prezentów - zawsze, ze szczerym uśmiechem dziękuje za kolejne. Regularnie kupuje samej sobie kwiaty - jest to dla niej po prostu przyjemność. Całkiem niedawno, rankiem spotkałam Panią, która lekko machała goździkami w tych samych odcieniach co Jej futrzana, biało-różowa czapeczka. Kupiła je dla siebie czy dla kogoś?
Ciepły, czerwcowy poranek, Plac Konstytucji, Warszawa, 2017
~
Another difference between Dame and a Lady? Please. The lady has an unsatisfied need to have something more than she has received so far - is it flowers or new jewelry ( which she will never wear ) or more decorations for the apartment that will fill her space. What is this unmet need? A Lady wouldn't buy herself flowers - you have to get flowers from someone. The True Dame reduced all material goods to a minimum a long time ago. She doesn't need gifts - she always thanks for another one with a sincere smile. She regularly buys herself flowers - it's a pure pleasure for her. Quite recently, in the morning, I met a woman who was lightly waving carnations in the same shades as her fur, white and pink hat. Did she buy them for herself or for someone else?
A warm June morning, Constitution Square, Warsaw, 2017












